niedziela, 27 grudnia 2015

Matthew Quick - "Wybacz mi, Leonardzie"

grudnia 27, 2015 0 Comments


Każdy z nas boryka się z większymi lub mniejszymi problemami. Jedną z takich osób jest główny bohater powieści Matthew Quick'a, Leonard. W dniu swoich osiemnastych urodzin goli głowę na łyso, szykuje prezenty dla przyjaciół i zabiera do szkoły pistolet. Postanawia rozliczyć się z przeszłością i z ludźmi,którzy go nie rozumieli. Ma w planach zabić kolegę ze szkoły a następnie popełnić samobójstwo. Jakie przeżycia skłaniają go do takiej decyzji?

Autorem książki jest Matthew Quick - amerykański pisarz, autor min. bestselleru "Poradnik pozytywnego myślenia". Wszystkie jego powieści wydawane są w Polsce przez Wydawnictwo Otwarte.

Książka zauroczyła mnie już od pierwszych stron. Autor pisze o bolesnych tematach dając jednak czytelnikowi iskierkę nadziei. Znajdziemy tu wiele przepięknych i bardzo motywujących do życia cytatów.  W powieści autor porusza istotne rzeczy towarzyszące nam w codziennym życiu. Opisuje błędy jakie popełniają współcześni ludzie, a szczególnie osoby dorosłe. Zaniedbanie dzieci, religia, samotność, problem z akceptacją, wyśmiewanie się , tolerancja, wewnętrzny kryzys... Jest to bez wątpienia bardzo wartościowa pozycja,która wzbudza wiele emocji i zostaje w pamięci na długi czas.

Leonard jest niezwykle fascynującym bohaterem. Wyróżnia się on wśród innych i nie boi się inności. Jest on również osobą bardzo inteligentną i dojrzałą jak na swój młody wiek. Zauważa to, czego inni nie widzą zaślepieni swoimi sprawami. Dostrzega nieszczęście, skrywane tajemnice i samotność wśród innych ludzi, nawet nieznajomych. Nie boi się on zadawać trudnych pytań i szukać na nie odpowiedzi. Jest on jednocześnie osobą bardzo nieszczęśliwą i skrzywdzoną o czym świadczy oczywiście chęć odebrania sobie życia. Już na początku powieści było mi go strasznie żal mimo, że nie wiedziałam co dokładnie spowodowało podjęcie tak strasznej decyzji. Cały czas miałam nadzieję na happy end jednak czy się go doczekałam? Ciężko powiedzieć.

Książka jest pełna przemyśleń na temat istoty życia, i szukaniu akceptacji. W połączeniu z fantastyczną, pierwszoosobową narracją autor porusza czytelnika i zmusza do myślenia. Mimo bolesnych tematów jakich dotyka książka jest ona jak dla mnie bardzo motywująca. Pokazuje, że mimo, iż teraz przechodzimy cięższe chwile w przyszłości może się to wszystko zmienić. Jeżeli będziemy walczyć - wygramy. W pewnym momencie spotkamy wspaniałych, wartościowych ludzi dla których warto obronić się przed niszczycielską presją świata i czekać na lepszy dzień. Polecam szczególnie dla osób, które przechodzą teraz trudniejszy okres. Pomaga uwierzyć, że życie mimo wszystko nie jest takie złe jak nam się wydaje. "Wybacz mi, Leonardzie" jest rewelacyjną lekturą, którą nie tylko warto, ale wręcz powinno się przeczytać.


MOJA OCENA: 9/10















piątek, 25 grudnia 2015

Victoria Aveyard- "Czerwona Królowa"

grudnia 25, 2015 0 Comments
"Mieszkańcy Norty dzielą się, ze względu na kolor krwi, na Srebrnych - arystokratów o nadprzyrodzonych umiejętnościach, i Czerwonych - zwykłych ludzi wykorzystywanych jako tania siła robocza i przymusowo wysyłanych na wojnę, która toczy się od prawie stu lat.
Właśnie taki los czeka wkrótce siedemnastoletnią Mare Barrow. Wydaje się, że dziewczyna ma jedynie złodziejski talent, ale gdy trafia na królewski dwór jako służąca, odkrywa w sobie moc, która dla Srebrnych stanowi ogromne niebezpieczeństwo.
Tymczasem w wyniszczonym kraju robi się coraz bardziej niespokojnie. Na sile przybierają ataki tajemniczej Szkarłatnej Gwardii walczącej o wyzwolenie Czerwonych..."
źródło: Wydawnictwo Otwarte

Autorką powieści jest Victoria Aveyard. Powieść możemy przeczytać dzięki Wydawnictwu Otwartemu.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o "Czerwonej Królowej" od razu stwierdziłam, że muszę mieć ją na swojej półce. Śliczna okładka, intrygujący opis i do tego bardzo pozytywna opinia mojej przyjaciółki jeszcze bardziej mnie do tego zachęciły. Nie żałuję wydanych pieniędzy, jednak spodziewałam się czegoś o wiele lepszego.
autorka

Zacznę od zalet. Powieść czyta się ją niezwykle szybko.Autorka zdecydowała się na narrację pierwszoosobową w czasie teraźniejszym,czyli coś co bardzo lubię. Jednak brakowało mi tu dialogów. Nie było tu zbyt wiele rozmów między bohaterami przez co chwilami czytanie mnie nudziło. Dodatkowo raz opisy były za długie, a raz zdecydowanie ich brakowało (szczególnie jeżeli chodzi o bohaterów).

Muszę przyznać, że powieść mnie niesamowicie wciągnęła. Po niedługim wstępie zostajemy wrzuceni w wir emocjonujących wydarzeń przez co nie mogłam oderwać się od czytania. Intrygi, kłamstwa, spektakularne walki i przerażająca wizja świata... Często siedziałam przy książce aż do nocy. Niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Ale zakończenie... Nie domyślicie się!

Książka, trzeba przyznać nie jest zbyt oryginalna. Podczas lektury powieści nie da się nie zwrócić uwagi na to, jak bardzo przypomina inne, znane serie. Najbardziej zauważyłam tutaj "Igrzyska Śmierci" i "Niezgodną", Już nawet nazwa osady zamieszkanej przez rodzinę Mare nasuwa na myśl Igrzyska Śmierci.Panem,Pale... Czyż nie brzmi podobnie? Znajdziemy tutaj również przyjaciela głównej bohaterki, Kilorna. Są sobie bliscy od dziecka, wspólnie handlują na rynku i takim sposobem utrzymują rodzinę. To już znamy. Ale to oczywiście nie jest koniec. Gisa... Młodsza siostra Mare. Dziewczyny są ze sobą bardzo blisko. Ona również pomaga bliskim zarabiając. Prim miała kozę, ta wyszywa. Nie zapominajmy o Pokazach. Widowisko mające na celu pokazanie potęgi i siły Srebrnych. A gdzie walczą? Zgadnijcie. Na arenie oczywiście. A teraz najważniejsze. Nasza bohaterka jest jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Musi ukrywać to,aby przeżyć. Skąd to znamy? "Niezgodna". Mogłabym tak jeszcze wyliczać i wyliczać...
Później podobieństwa te nie rzucają się w oczy tak bardzo jak na początku. Denerwowało mnie to, ale nie przerwałabym przez nie czytania. Jeżeli jednak ktoś nie zwraca na to uwagi lub mu to nie przeszkadza z pewnością jego ocena książki będzie o wiele lepsza. Ja jednak nie należę do tego grona i moim zdaniem powieść dużo na tym traci.

Kolejna rzecz,a dokładniej osoba która irytowała mnie podczas czytania to Mare Molly Barrow - główna bohaterka. Widać,że autorka starała się stworzyć pyskatą, wredną dla Srebrnych buntowniczkę. Z marnym skutkiem. Ta dziewczyna najpierw mówi, później myśli. Często przesadza. Jej słowa ranią innych ludzi, często tych, którzy chcą jej pomóc. Krytycznie ocenia ludzi nie znając ich. Kieruje się wtedy pochodzeniem i kolorem krwi. Poza tym, podejmuje ważne decyzje spontanicznie, nie myśląc nad ich konsekwencjami co często prowadzi do tragedii. Poza tym, ilu ludzi skrzywdziła dla własnych korzyści... Nie zaprzyjaźniłybyśmy się.

"Czerwona Królowa" pomimo wielu wad spodobała mi się. Może nie zachwyciła mnie lecz chętnie sięgnę po jej kontynuacje. Myślę,że jeżeli polubiliście książki do których ją porównywałam to również spodoba się wam świat wykreowany przez Victorie Aveyard. Polecam zarówno i dziewczynom jak i chłopcom.

Moja ocena : 6.5/10








niedziela, 13 grudnia 2015

John Green-"Szukając Alaski"

grudnia 13, 2015 0 Comments

                  

Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do 
dnia,gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z 
internatem Wtedy spotkał Alaskę Young.Piękną, 
inteligentną, zabawną, seksowną,
szaloną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie  
Milesa wokół palca, wciągając do swojego świata i 
kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie  to,
czego szuka? Wielkie Być Może – najintensywniejsze i
najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.
Głęboko poruszający debiut Johna Greena
  porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera, to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.




Autorem książki jest John Green.W Polsce możemy przeczytać ją dzięki wydawnictwu Bukowy Las

autor
Szukając Alaski" przeczytałam w ramach dyskusyjnego klubu książki












organizowanego w naszej szkole.Na początku powieść nie przypadła mi do
gustu.Irytowali mnie bohaterowie i ich 
zachowanie.Jednak im bardziej zagłębiałam się w historię przyjaciół,tym bardziej mnie ona zaciekawiała.W połowie książki John Green niezwykle mnie zaskoczył.Przekonałam się,że pozornie powieść o nieco żałosnych dzieciakach jest niezwykle mądrą,głęboką i dającą do myślenia historią.Jedno wydarzenie całkowicie zmienia nastrój w książce i skłania do refleksji.Tutaj musicie mi uwierzyć na słowo ponieważ nie chciałabym zdradzać zbyt wiele z fabuły.Jeżeli już mieliście egzemplarz w ręce bez trudu domyślicie się,że chodzi o wydarzenie rozgrywające się w Ostatni Dzień.Moja rada-nie sprawdzajcie wcześniej co to jest i nie psujcie sobie niespodzianki.

Jak już wspominałam dawno dawno temu,w recenzji "Gwiazd naszych wina" bardzo lubię styl pisania autora.Tekst czyta się naprawdę szybko i przyjemnie.Green pisze z dużą dawką humoru.Ciekawie opisuje miejsca i bohaterów nie zanudzając tym czytelnika.W jego książkach znajdzie się też dużo pięknych cytatów z których wiele zostało mi w pamięci.

Wspominałam już,że bohaterowie mnie irytowali.Pomimo,że później książka zaczęła mi się naprawdę podobać to nieraz załamywałam ręce nad ich zachowaniem.Szczególnie Klucha,główny bohater i narrator w książce najbardziej działał mi na nerwy.Jego zachowanie było momentami po prostu żałosne.Chłopak,który do tej pory był samotny,nie miał przyjaciół nagle poznaje nowych ludzi.I co robi?Na siłę próbuje się do nich zbliżyć,robi wszystko aby zaczęli zwracać na niego uwagę.Oczywiście nie należą oni do tych najgrzeczniejszych typów.Już pierwszego dnia zmusza się do palenia,a kilka dni później zaczyna pić razem z nowymi znajomymi. Miałam wrażenie,że na siłę chciał aby ktoś w końcu zaczął się z nim kolegować.Miał dziewczynę na której mu wcale nie zależało ponieważ jego kumple mieli.Myślał tylko o sobie.W święto nie pojechał do rodziny ponieważ wolał zostać pić i kraść z koleżanką.Nawet po tym,co wydarzyło się "po" najważniejsze były jego uczucia.Bardzo nie lubię takich ludzi,więc oczywiście Klucha również nie zyskał mojej sympatii.U innych bohaterów również mogłabym wytknąć wiele wad jednak John Green ma u mnie plusa za to,na co zawsze zwracam uwagę w książkach czyli oryginalność.Tego z pewnością nie brakuje wszystkim postaciom książki.

"Szukając Alaski" jest wartościową książką skłaniającą do refleksji.Choć na początku wydaje się zupełnie inaczej jest to bardzo mądra opowieść o życiu,problemach i istocie cierpienia.Bardzo wyraźnie widać kontrast pomiędzy życiem bohaterów "przed" i "po".Daje to do myślenia.Codziennie może być przecież w naszym życiu ten "ostatni dzień",który wszystko zmieni.Ale dlaczego?O tym nie będę pisała.Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie zachęcam do przeczytania powieści John'a Green'a ponieważ jest mimo swoich wad jest warta przeczytania.

MOJA OCENA: 6/10







sobota, 28 listopada 2015

Rainbow Rowell-"Fangirl"

listopada 28, 2015 0 Comments
Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).
„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.


źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015
źródło okładki: http://otwarte.eu/


Powieść została napisana przez Rainbow Rowel,autorkę bestsellera "Eleonora&Park".W Polsce obydwie powieści wydane zostały przez wydawnictwo Otwarte.

Chyba każdy,kto czytał moją recenzję "Eleonora&Park" nie jest zaskoczony,że w końcu nadszedł czas na "Fangirl".Po bardzo pozytywnych odczuciach po lekturze poprzedniej powieści autorki byłam ciekawa czy i tutaj Rainbow Rowell uda się mnie zachwycić.Okazało się,że najnowsza książka pisarki jest jeszcze lepsza od poprzedniej.Jest to jedna z tych,które chciałabym zapomnieć,aby móc przeczytać je ponownie.Dlaczego?

Historia,pozornie zwyczajna,niesamowicie mnie wciągnęła.Z zachwytem śledziłam losy bohaterów.Książkę zabierałam ze sobą wszędzie!Była ze mną w szkole,na zajęciach dodatkowych...Zawsze miałam ją przy sobie.Nie chciałam się z nią rozstawać ani na chwile.Pokochałam świat "Fangirl" i żyłam w nim jeszcze przez długi czas po zakończeniu lektury.

Na kartach powieści odnalazłam cząstkę siebie.Z główną bohaterką wiele mnie łączy.Myślę,że to dlatego tak bardzo ją polubiłam.Momentami chciałam wskoczyć do książkowego świata i powiedzieć "Hej,jestem Alka.Zostańmy przyjaciółkami!".Chciałabym poznać taką osobę w realnym świecie.Jest bardzo sympatyczną,skromną,inteligentną i przede wszystkim oryginalną dziewczyną,która nie wstydzi się swoich pasji.Naprawdę,Rainbow Rowell może być z siebie dumna.Główna bohaterka jest przecudowna!
Oprócz Cath poznajemy mnóstwo innych,również wspaniałych postaci.Prawie wszyscy zyskali moją sympatię.Jednych bardziej lubiłam,innych mniej,ale wszyscy mieli w sobie "to coś" co przykuło moją uwagę.Nieidealni,mający tak wiele zalet jak i wad.Uwielbiam za to bohaterów tworzonych przez Rainbow Rowell.Już w recenzji "Eleonora&Park" zachwycałam się nad tym,w jak realistyczny sposób ukazuje ich autorka.Nie wielu autorom się to udaje.Wielkie brawa!

Ale to nie jedyna zaleta "Fangirl"!Powieść czyta się bardzo szybko i przyjemnie przez lekki i fantastyczny styl pisania Rowell.Napisana jest ciekawie z dużą dawką humoru.Lektura bardzo poprawia czytelnikowi humor.Kiedy miałam zły dzień brałam do ręki książkę i szybko zapominałam o problemach i z uśmiechem wsiąkałam w świat tej przesympatycznej powieści.

Oprócz losów bohaterów mamy możliwość przeczytania fragmentów fanfiction pisanego w książce przez Cath.Jest to bardzo interesujące urozmaicenie.

"Fangirl" to książka której od dawna szukałam.Zakochałam się w niej i z bólem musiałam opuścić jej świat.Jest naprawdę warta przeczytania.Myślę,że każdej dziewczynie (a szczególnie fangirl) przypadnie do gustu.Jeżeli podobała ci się "Eleonora&Park" to jestem pewna,że z przyjemnością sięgniesz po "Fangirl".Nie spotkałeś się jeszcze z twórczością Rainbow Rowell?Na co czekasz?Czas to zmienić! :)

MOJA OCENA: 7/10


piątek, 13 listopada 2015

Jun Mochizuki-"Pandora Hearts"

listopada 13, 2015 0 Comments









"Sielankowa atmosfera przygotowań do ceremonii wkroczenia w pełnoletność piętnastoletniego Oza Vessalusa przeradza się w koszmar gdy chłopak zostaje skazany za grzech,o którym nie miał pojęcia.Wrzucony do Otchłani - wiecznego więzienia,z którego nie ma ucieczki-Oz poznaje dziewczynę o imieniu Alice.
Tryby czasu zaczęły bezlitośnie się obracać...Czy powolne tykanie zegara przyniesie ze sobą jedynie rozpacz,czy też może Alice stanie się promykiem nadziei dla Oza?"
źródło:wydawnicto Waneko
   



Autorką komiksu jest Jun Mochizuki."Pandora 
Hearts" została w Polsce wydana w 2014 roku przez wydawnictwo Waneko.






autorka
Już dawno nie pisałam o mandze.Czas nadrobić zaległości."Pandora Hearts" kupiłam na szkolnej wycieczce.Był to zakup całkowicie na ślepo.Jako,że nie widzę sensu wydawać pieniędzy na pocztówki,breloczki czy figurki stwierdziłam,że fajnie byłoby jednak przywieźć jakąś pamiątkę,która przypominałaby mi o miłych chwilach spędzonych w Gdańsku.Kiedy razem z koleżankami zobaczyłyśmy księgarnie niedaleko sklepu,w którym grupa przebywała,od razu stwierdziłyśmy,że musimy tam pójść.Poprosiłyśmy więc opiekuna o pozwolenie.Jako,że nie miałyśmy zbyt wiele czasu nie miałyśmy możliwości dokładne przejrzeć książek.Bardzo chciałam kupić mangę,a tytułów,na których mi zależało nie było.Kiedy już miałam zrezygnowana wyjść ze sklepu w oko wpadło mi dzieło Jun Mochizuki.I takim oto sposobem"Pandora Hearts" trafiła w moje ręce.Muszę przyznać,że był to świetny wybór.Czytałam w podróży.Mimo,że droga do hotelu nie była najkrótsza to czas zleciał mi niewiarygodnie szybko i kiedy w końcu oderwałam się od lektury okazało się,że jesteśmy prawie u celu,a ja...przy końcu lektury.


Już na początku mangi pokochałam niesamowity świat-zarówno ten rzeczywisty jak i mroczną Otchłań.Oryginalny pomysł,intrygujące miejsca i pełno akcji.Sprawia to,że do tej pozycji wracam bez znudzenia.Czyta się bardzo szybko.Od razu zostajemy wrzuceni w wir akcji.Manga trzyma w niepewności aż do ostatniej strony,a po zakończeniu lektury od razu chcemy sięgnąć po następny tom.

Kreska Jun Mochizuki bardzo mi się spodobała.W czytelny,przyjemny dla oka sposób wykreowała bohaterów i świat ich otaczający.Dokładnie pokazała wszystkie sceny,zwracała również dużą uwagę na tła i szczegóły.Uwagę czytelnika szczególnie przykuwają niezwykłe istoty zwane kartami,które zamieszkują Otchłań.Ciekawe,mroczne i bardzo tajemnicze nadają temu miejscu jeszcze bardziej magiczny charakter.

Główny bohater,Oz jest postacią roztrzepaną,o której z ręką na sercu mogę powiedzieć,że najpierw robi,później myśli.Nie zastanawia się nad konsekwencjami wielu zachowań,a decyzje podejmuje spontanicznie.Nie przeszkadzało mi to jednak.Oz nie jest bohaterem idealnym i uważam,że jest to bardzo dobre.Choć jego zachowanie jest chwilami irytujące,powinno się pamiętać,że jest jeszcze piętnastolatkiem i w jego wieku takie zachowania są raczej normalne.Bardzo go polubiłam i kibicowałam mu przez cały tom.



Moją ulubioną bohaterką została jednak Alice.Mieszkanka Otchłani,znana również jako B-Rabbit jest najciekawszą postacią z całego tomu.Jest dziewczyną odważną,inteligentną i bardzo charyzmatyczną.Pozornie buntowniczka,jednak,jak się później okazuje bardzo zagubiona w środku.Od razu przykuła uwagę i zyskała moją sympatię.

Bardzo polecam.Świetny komiks,jeden z najlepszych jakie do tej pory przeczytałam.Spodoba się każdemu,kto lubi mroczne i trochę bajkowe klimaty.Ale uwaga!Niezwykle wciąga!Jeśli zaczniecie nie ma już ucieczki!Czytacie na własną odpowiedzialność!Żeby nie było,że nie ostrzegałam...

Moja ocena: 9/10



Oglądał ktoś anime?Polecacie? :)))


 --------->FACEBOOK <---------







piątek, 6 listopada 2015

Amanda Hocking-"Zamieniona"

listopada 06, 2015 0 Comments








Kiedy Wendy Neverly miała sześć lat, matka, przekonana, że jest potworem, usiłowała ją zabić. Jedenaście lat później Wendy usiłuje zgłębić swoją tajemnicę. Kim jest? Do jakiego świata należy? I dlaczego jest inna?


W kolejnym nowym mieście i w nowym liceum Wendy znowu jest wyobcowana. Nie potrafi się z nikim zaprzyjaźnić. I nikomu nie może zdradzić swojego sekretu: że potrafi wpływać na ludzkie umysły, narzucać im swoją wolę...
Pewnej nocy za jej oknem zjawia się nieoczekiwanie tajemniczy Finn. Chłopak zna odpowiedzi na jej pytania, zagadkę
jej przeszłości, źródło jej daru i drogę do miejsca, którego istnienia nawet nie podejrzewała..


źródło opisu: Amber, 2012
źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl




Autorką powieści jest Amanda Hocking.W Polsce powieść została wydana przez wydawnictwo Amber

Na początku spójrzmy na informacje umieszczone z tyłu książki.Ponad milion sprzedanych e-book'ów,ogromna liczba fanów...Razem z interesującym opisem i przepiękną,tajemniczą okładką bardzo zachęciły mnie do przeczytania powieści.Podekscytowana,nie mogłam się doczekać,aż rozpocznę przygodę w magicznej krainie troli.Niestety,już po pierwszych stronach mój entuzjazm minął.Szybko przekonałam się,że powieść w której pokładałam wielkie nadzieje,okazała się być totalną porażką.

Sam pomysł był interesujący.Świat w którym obok ludzi żyją magiczne stworzenia zwane Tryll'ami.Każdy fan fantastyki znalazłby tutaj coś dla siebie.Jednak kiedy bliżej poznamy owe trole z łatwością zauważymy,że nie różnią się one zbytnio od ludzi.Wszystkie piękne,mądre i utalentowane,a jednocześnie nieoryginalne i identyczne.Wyobrażałam je sobie jako coś naprawdę ciekawszego.Zostały pokazany w sposób nudny i kompletnie niedziałający na wyobraźnie czytelnika.

Akcji jest mało,a wydarzenia dzieją się bardzo szybko.W tym przypadku jest to niezwykle niekorzystne.Na początku powieści poznajemy Wendy,główną bohaterkę nieświadomą swojego pochodzenia,a już kilka stron dalej jest w zamku Trylli.Jest to dla mnie bardzo irytujące.Również to,jak szybko oswoiła się z myślą,że nie jest normalną dziewczyną było dla mnie niemożliwe i przesadzone.Wiele wydarzeń jest też moim zdaniem sztucznych,bezsensownych i po prostu głupich.Już na początku mamy dość dziwną rozmowę między główną bohaterką,a pewnym chłopakiem,o którym dowiemy się więcej później więcej.Żąda ona od niego wyjaśnienia,dlaczego "się na nią tak patrzy".Szczerze?Podczas lektury często zdarzało mi się roześmiać lub co chwilę przewracać oczami.

Teraz czas na bohaterów.Tutaj również autorka mnie nie zachwyciła.Postaci,które wykreowała były okropnie nudne i jak już wspominałam wcześniej,jednakowe.Nie było żadnego bohatera,którego charakter by mnie nawet w małym stopniu zainteresował.Widać było,że autorka starała się być chociaż trochę kreatywna,jednak z marnym skutkiem.Być może,gdyby Amanda Hocking zwracała większą uwagę na opisy,wyszłoby to zupełnie inaczej.Niestety,jest jak jest.

Czy warto przeczytać?Moim zdaniem,nie.Czytałam wiele innych,mniej znanych,ale za to o wiele lepszych powieści fantastycznych.Nie radzę marnować czasu i pieniędzy,jednak to,że mi się powieść nie podobała,nie znaczy,że komuś też musi.Osobiście fanką pani Hocking nie zostałam,a po kolejne książki z pewnością szybko nie sięgnę.

MOJA OCENA : 2/10
















niedziela, 18 października 2015

Markus Zusak-"Złodziejka książek"

października 18, 2015 7 Comments





"Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…"


Autorem książki jest australijsko-niemiecki pisarz Markus Zusak."Złodziejka książek wydana została przez wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Czasami trafia się na powieść,podczas czytania której do głowy przychodzi ogromna ilość zdań,myśli i wyrażeń,których można użyć opisując książkę.Po odłożeniu jednak potrzeba czasu na oswojenie się z wydarzeniami i dopiero wtedy jesteśmy w stanie napisać kilka słów na jej temat.Jednym z takich tytułów jest niezaprzeczalnie "Złodziejka Książek".Niezwykła powieść głęboko zapadająca w pamięć.


Historia opisana w książce jest przemyślana i naprawdę przepiękna.Opowiada o potędze przyjaźni,pierwszej miłości,zmianach,poszukiwaniu sensu życia i zachowaniu człowieczeństwa w nieludzkich czasach.Porusza naprawdę ważne kwestie i skłania do myślenia nad sprawami,którymi nie zawracamy sobie głowy w naszym codziennym życiu.Pozwala również zobaczyć drugą wojnę światową oczami Niemców,co jest moim zdaniem dla nas,Polaków, rzeczą bardzo interesującą.W powieści poznajemy niemiecką rodzinę,która nie popierała szaleństwa jakie ogarnęło Hitlera.Rodzinę dość odważną,żeby mimo straszliwych kar zdecydować się na ukrywanie Żyda.Rodzinę,jak dla mnie wspaniałą,którą bardzo podziwiam.


W powieści mamy do czynienia z niespotykanym,a jednocześnie niezwykle interesującym narratorem.Jest to Śmierć.Opowiada zarówno przygody dziewczynki,jak i własne wspomnienia.A podczas wojny miał ich  nie mało.


Język autora jest niesamowity.Barwnie pisze,silnie oddziałując na wyobraźnię czytelnika.Niejednokrotnie autor wywołał u mnie uśmiech na twarzy,jednak pojawiły się też łzy,które wydaje mi się,że były nieuniknione w książce o tej tematyce.Oprócz oczywiście tekstu Zusak umieścił w powieści ilustracje,"narysowane" przez jednego z bohaterów powieści.Jednak,nie zdradzę nic więcej.


Książka jest istną kopalnią cudownych cytatów.Postanowiłam wypisać niektóre z wielu,które najbardziej zapadły mi w pamięć.


"Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.


Jak niemal każde nieszczęście historia zaczęła się szczęśliwie.


Wydaje mi się, że ludzie lubią oglądać akty destrukcji. Zamki z piasku, domki z kart - od tego się zaczyna. Mają specjalny talent do pomnażania dzieła zniszczenia.

Powiadają, że wojna jest najlepszą przyjaciółką śmierci. Ja mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie wojna jest jak nowy szef, który oczekuje niemożliwego. Stoi ci nad głową i powtarza do znudzenia: "Zrób to, zrób to". Więc pracujesz coraz ciężej. Robisz, co ci każą. Ale szef nigdy ci nie dziękuje. Żąda coraz większych wysiłków.


Po wszystkich ulicach miasta chodzili ludzie, ale nie mogłaby się czuć bardziej samotna, nawet gdyby na ulicy nie było nikogo.


Tych spraw nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem - ile ludzie są w stanie znieść.


Okazja czyni złodzieja, ryzyko skłania do jeszcze większego ryzyka, chęć życia budzi do życia, a zadawanie śmierci powoduje coraz więcej śmierci


Czasem przybywam zbyt wcześnie. Spieszę się, a ludzie czepiają się życia dłużej, niż przewidywałem.


Wiesz, Liesel, zastanawiałem się nad tobą. Nie jesteś prawdziwą złodziejką. Ta kobieta pozwalała ci wchodzić do domu. Zostawiła ci nawet ciastka. To nie jest prawdziwe złodziejstwo. Prawdziwe złodziejstwo jest w wojsku. Oni ukradli twojego i mojego ojca."


I wiele,wiele innych,które poznacie czytając powieść.


"Złodziejka Książek"  od razu skradła moje serce.Pokochałam styl pisania autora i główną bohaterkę,Liesel wraz z ludźmi ją otaczającymi.Razem z dziewczynką kradłam,grałam w piłkę,uczyłam się pisać,słuchałam gry na akordeonie,czytałam i lepiłam bałwana w piwnicy.Powieść jest naprawdę niesamowita.Te 495 stron zleciało mi bardzo szybko i ani się spostrzegłam,a już kończyłam ostatnią stronę. Uważam,że historia jest tak piękna i wartościowa,że mogę z ręką na sercu powiedzieć,że jest najlepszą książką jaką w życiu przeczytałam.Mam nadzieję,że tą krótką recenzją zachęciłam was do sięgnięcia po dzieło Markusa Zusaka.Warte uwagi!Uwierzcie mi!













niedziela, 4 października 2015

Hikaru Suruga-"Atak Tytanów.Levi-narodziny 1"

października 04, 2015 3 Comments





"W podziemiach stolicy grasuje banda rabusiów,której członkowie biegle używają sprzętu do manerwów przestrzennych!Zwłaszcza ich przywódca,Levi,wydaje się nie odbiegać poziomem od wojskowych zwiadowców.Pewnego dnia,Erwin,pułkownik korpusu zwiadowczego,składa mu zaskakującą propozycję..."


Autorką mangi jest Hikaru Suraga.W Polsce została ona wydana przez wydawnictwo J.P Fantastica.


Zachęcona dużą aktywnością pod ostatnią recenzją "Tokyo Ghoul", (link) postanowiłam co raz częściej pisać o komiksach.Dzisiaj przyszedł czas na tytuł,który każdy,kto interesuje się mangą zna.Jest to oczywiście arcypopularny "Shingeki no Kyojin" ,czyli"Atak Tytanów".

Choć mang z serii nie czytałam,mam za sobą cały sezon anime,którym jestem zachwycona.Stwierdziłam,że nie chcę zbierać komiksów,jednak kiedy zobaczyłam spin-off o moim ulubionym bohaterze,kapralu Levim stwierdziłam,że to muszę mieć chociaż to.Podekscytowana zamówiłam w przedsprzedaży i z wielką niecierpliwością czekałam na przesyłkę.Byłam bardzo szczęśliwa kiedy po długim oczekiwaniu manga do mnie dotarła.Dodatkowo,otrzymałam piękną zakładkę i ogromny plakat z serii.


Kreska Hikaru Suruga jest piękna.Autorka idealnie pokazała zarówno znanych już bohaterów jak i tych nowych.Zwraca uwagę na szczegóły i świetnie sobie radzi z tłami.Również sceny manewrów przestrzennych robią wrażenie.


Fabuła...Muszę przyznać,że była dość przewidywalna.Nic mnie szczególnie nie zaskoczyło.Można było niektóre wątki bardziej rozwinąć.Ciekawym miejscem są podziemia,w których wychowywał się Levi.Szkoda,że nie pokazano więcej z życia tamtejszych mieszkańców.Nie dowiadujemy się również zbyt wiele o przeszłości bohatera.Czytając,zastanawiałam się,co było wcześniej i dlaczego jest tak,a nie inaczej.Odpowiedzi jednak nie poznałam.



Bohaterowie zostali naprawdę ciekawie wykreowani.Już wcześniej uwielbiałam tajemniczą,mrukliwą i zdecydowaną postać kaprala.Teraz polubiłam również jedną członkinię bandy Levi'ego.Jest to oczywiście Isabel.Ta nieco szalona,dziwaczna i przesympatyczna dziewczyna od razu przykuła moją uwagę.Jest bardzo charakterystyczna,jak większość bohaterów,co w książkach i komiksach uwielbiam.Jest to ogromny plus dla mangi


"Levi-narodziny" polecam przede wszystkim dla fanów Ataku Tytanów.Jeżeli komuś jednak seria się nie spodobała,raczej nie sądzę,aby o spin-off'ie miał inne zdanie.Osobom,które nie znają historii o tytanach i walce o przetrwanie ludzkości proponuję zostawić tą mangę na później i zapoznać się z serią.Mi,mimo wad komiks przypadł do gustu i nie mogę się doczekać aż zacznę czytać drugi tom.











piątek, 2 października 2015

Rainbow Rowell-"Eleonora i Park"

października 02, 2015 1 Comments

"Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.


Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę."


Autorką powieści jest Rainbow Rowell."Eleonora & Park" została wydana przez Wydawnictwo Otwarte.

autorka

Książki o pierwszej miłości...Zazwyczaj mocno przesłodzone i niezwykle przewidywalne.Dlatego tak rzadko po nie sięgam.Kiedy zaczęłam czytać "Eleonora i Park" nie spodziewałam się niczego lepszego.Ot,kolejna tandetna i przesłodzona historia miłości idealnej,która jak każdy zapewne wie,jest niemożliwa.Jednak niezwykle się zaskoczyłam,kiedy okazało się,że otrzymałam piękną,przemyślaną współczesną wersję "Romea i Julii".

W powieści,oprócz pierwszej i niezwykle trudnej miłości poruszone zostały inne ważne w wieku dojrzewania kwestie.Autorka pisze także temat szkolnego prześladowania,braku pieniędzy,przemocy w rodzinie,rozwodu rodziców i wielu innych znanych rzeczy dla osób młodych.W książce nie jest mowa oczywiście tylko o złych wydarzeniach.Czytając,można się wzruszyć i pośmiać.Ukazuje nieidealne,jednak prawdziwe życie człowieka.


Rainbow Rowell wykreowała ciekawych,różnorodnych bohaterów,którzy wyróżniają się zarówno jak i charakterem jak i wyglądem.Główna bohaterka powieści,Eleonora jest szczególnie ciekawym przypadkiem.Jest to dziewczyna gruba,dziwacznie ubrana i piegowata.Posiada niezwykłe włosy-kręcone i wściekle rude.Nie da się przejść koło niej obojętnie.Udowadnia ona,że nie każda bohaterka musi być śliczną,chudziutką i modnie ubraną dziewczyną,aby być wyjątkową osobą z ciekawą osobowością.Za to właśnie książka ma u mnie wielkiego plusa!


Styl pisania również jest godny pochwały.Powieść czyta się szybko i przyjemnie.W książce możemy spotkać również nie małą ilość wulgaryzmów.Uważam jednak,że jest to plusem.Każdy z doświadczenia wie,że nie wszyscy (a szczególnie młodzież) jest równie kulturalna.


Powieść niezwykle mi się spodobała.Już nie mogę się doczekać,aż sięgnę po kolejną,podobno jeszcze lepszą,powieść tej autorki.Zdecydowanie polecam,szczególnie młodym czytelniczkom,które z pewnością znajdą w niej coś dla siebie.



źródło opisu:Wydawnictwo Otwarte










sobota, 12 września 2015

Anna Bichalska-"Czarci Most"

września 12, 2015 2 Comments

Kiedy chcę oderwać się od rzeczywistości i przenieść w magiczny świat sięgam po książki fantasty.Ostatnio miałam okazję wyprawić się za tajemniczy,niesamowity most w polskiej powieści Anny Bichalskiej "Czarci Most"Gdzie udało mi się dojść?


Wyobraź sobie,że jesteś młodym pisarzem książek dla dzieci.Pół roku temu rzuciła cię dziewczyna,a twoi rodzice nie żyją.Krótko mówiąc-prowadzisz całkowicie normalne życie.Nagle dowiadujesz się o śmierci babki.Wyruszasz więc do rodzinnego miasteczka,Czarciego Mostu w celu załatwienia formalności związanych z przepisanym ci domem.Na miejscu spotykasz Jagę-dziennikarkę lokalnej gazety i twoją przyjaciółkę z dzieciństwa,która opiekowała się babką przed śmiercią.Nieoczekiwanie dzieje się straszna rzecz.Siostra Jagi zostaje zamordowana,a jej dziesięcioletni syn znika bez śladu.Postanawiasz pomóc w poszukiwaniach.Okaże się jednak,że rzeczy nie są takimi jakimi się wydają,a ty nie jesteś tym,kim do tej pory myślałeś.To właśnie zdarzyło się Mikołajowi Osadnikowi.Czy odnajdzie się w nowym świecie?I czy wraz z Jagą zdołają odnaleźć Tomka?



Autorką powieści jest polska pisarka Anna Bichalska."Czarci Most" wydany został w 2014 roku przez wydawnictwo Videograf.

autorka powieści

Po pierwszych stronach lektury pomyślałam "nic specjalnego".Jednak czytając dalej bardzo pozytywnie się zaskoczyłam.Okazało się,że pozornie nudna powieść jest wyjątkową,magiczną historią o świetnym połączeniu fantastyki z kryminałem.

Z pewnością każdy kto czyta fantastyke spotkał się już z tajemnymi portalami,niezwykłymi istotami i odmiennymi światami.Nie zmienia to jednak faktu,że historia jest niezwykle interesująca.Z zapartym tchem czytałam o przygodach Mikołaja i nie mogłam się od nich oderwać.Z każdą stroną wciągałam się coraz bardziej.Po zakończeniu lektury muszę przyznać,że było mi przykro,że czas opuścić to niezwykłe miasteczko i wrócić do szarej rzeczywistości.

Autorka wykreowała wspaniały,baśniowy świat.Zauroczyło mnie tajemnicze miasteczko Czarci Most i sekrety,jakie w sobie skrywa.Niezwykłe istoty,nieoczekiwane zawroty akcji i sekretne miejsca...Czego chcieć więcej?Autorce udało się w pełni oddać bogactwo niezwykłego świata fantasty. Jako,że uwielbiam połączenie fantastyki z kryminałem powieść idealnie trafiła w mój gust i uważam,że jest jedną z lepszych jakie przeczytałam.

Uwielbiam oryginalne,charakterystyczne postaci w książkach,a w tym przypadku niestety odrobinę się zawiodłam.Polubiłam zarówno głównych bohaterów jak i postaci drugoplanowe jednak nie zapadli mi szczególnie w pamięć.Brakowało im "tego czegoś" co wyróżniałoby ich na kartach powieści.Uważam ,że gdyby byli dokładniej przemyślani i dopracowani powieść byłaby o wiele ciekawsza.

Jestem pewna,że "Czarci Most" spodoba się zarówno fanom fantastyki jak i powieści kryminalnych.Jest idealna dla każdego.Spodoba się zarówno dla młodzieży jak i dla osób starszych Nawet moja babcia,która ją ode mnie pożyczyła była zachwycona!Jedno jest pewne.Jeżeli chcesz przeżyć niezwykły,jesienny wieczór pełen wrażeń koniecznie sięgnij po "Czarci Most" i sprawdź gdzie dojdziesz.

RECENZJA POWSTAŁA WE WSPÓŁPRACY Z AUTORKĄ POWIEŚCI-ANNĄ BICHALSKĄ.

Linki
1.Fanpage autorki na facebook'u









poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Sui Ishida-"Tokyo Ghoul 1"

sierpnia 17, 2015 13 Comments

Tokyo Ghoul jest bardzo popularną mangą zarówno w Japonii jak i od niedawna w Polsce.Jedni ją uwielbiają,inni krytykują.Co ja o niej myślę?


Japoński student pierwszego roku,uwielbiający czytać książki i hamburgery- oto Kaneki Ken. Jego życie jest całkowicie normalne. Uczy się na wydziale literatury, a w wolnych chwilach czyta lub spotyka się ze swoim najlepszym przyjacielem. Chłopak w końcu spotyka miłość.A przynajmniej tak mu się wydaje... Czy można komuś zaufać w stu procentach w mieście, gdzie grasują istoty nazywane ghulami? Wtapiają się one w tłum, mordują ludzi, a następnie pożerają ich zwłoki. Nie brzmi to pozytywnie. Jednak bohater, jak i większość ludzi do końca w to nie wierzy. Tylko czy wybranka serca chłopaka jest na pewno taka, jak się mu wydaje? Podczas jednego z ich wspólnych spotkań dochodzi do wypadku, którego szczegółów nie zna nikt, z wyjątkiem bohatera.Ona ginie na miejscu, a Kaneki w bardzo ciężkim stanie trafia do szpitala. Lekarz podejmuje decyzje o oddaniu narządów dziewczyny chłopakowi i ratuje mu życie. Jednak z bohaterem zaczynają dziać się nieprawdopodobne rzeczy,a jego życie z dnia na dzień staje się koszmarem.



Autorem mangi jest Sui Ishida,który za tę historię obsypany został nagrodami min.Young Jump 113th Grand Prix.Historia Kanekiego w bardzo krótkim czasie zyskała popularność w Japonii,podobnie jak w Polsce.Wydawana jest w formacie standarowym przez wydawnictwo Waneko.


"Tokyo Ghoul" to moja pierwsza i jedna z ulubionych mang.Zamówiłam ją przed premierą i z niecierpliwością czekałam aż wreszcie będę mogła ją przeczytać.Kiedy nadszedł ten upragniony dzień i dostałam pierwszy tomik w swoje ręce ciężko było mnie od niego oderwać.Mimo,że oglądałam wcześniej anime na  podstawie mangi historia zaciekawiła mnie tak samo,jakbym poznawała ją po raz pierwszy.


Fabuła mangi jest bardzo ciekawa.Jest to mroczna,momentami krwawa i trzymająca w napięciu opowieść.Historia jest bardzo wciągająca.Wszystko dzieje się w szybkim tempie nie pozwalając czytelnikowi odłożyć tomu aż do ostatniej strony.Nieoczekiwane zawroty akcji sprawiają,że zastanawiamy się co się wydarzy,a i tak odpowiedź na to pytanie jest często nieprzewidywalna. Trzymająca w napięciu historia jest również bardzo dopracowana,każdy szczegół jest przemyślany.

Spodobała mi się również przyjemna dla oka kreska autora.Udało mu się w pełni oddać bogactwo Tokyo,miasta w którym mają miejsce wydarzenia.Wykreował również ciekawe i oryginalne postaci,jak i ich otoczenie.Warto jeszcze wspomnieć o widowiskowych walkach,których w komiksie nie zbrakło.Mam nadzieje,że w kolejnych tomach będzie tylko lepiej.

Podsumowując:"Tokyo Ghoul" jest to moim zdaniem bardzo dobry tytuł,o który zdecydowanie warto zahaczyć.Idealny dla osób lubiących dynamiczną akcje z elementami horroru.Ten komiks "pożre" cię w całości!Polecam :)

Jest ktoś kto interesuje się mangami?Co sądzicie o takich krótkich recenzjach?Chcielibyście,aby pojawiało się ich więcej na blogu?Dajcie znać w komentarzu co o tym sądzicie :)))






wtorek, 4 sierpnia 2015

Rick Riordan-"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy.Złodziej Pioruna"

sierpnia 04, 2015 7 Comments

Mitologia grecka połączona ze współczesną fantastyką?Brzmi ciekawie,prawda?I jest!Autor powieści, Rick Riordan zaskoczył wszystkich.Wykazał się niezwykłą pomysłowością i wyobraźnią kreując świat mitów i legend,gdzie zdarzyć się może dosłownie wszystko.Oryginalny pomysł sprawił,że książka o przygodach młodego herosa zyskała ogromną popularność i niemałe grono fanów.Czy i ja do nich należę?


Percy Jackson to pozornie typowe dziecko z problemami.Nieco nadpobudliwy,mający ogromne problemy z koncentracją i nauką chłopak nie ma łatwo,a jakby tego było mało dziwne wydarzenia bezustannie uprzykrzają mu życie.Wycieczka szkolna zmieni wszystko.To wtedy chłopak dowie się,że nie jest taki jak jego rówieśnicy.A przynajmniej znaczna większość.Bo tylko nieliczni są herosami- dziećmi,których rodzicem jest jeden z bogów znanych z mitologii greckiej.Jednak,uwierzcie mi,nie mają oni łatwo.Mieszkają w Obozie Herosów-jedynym miejscu,które chroni je przed potworami,które tylko czekają,aby któreś z nich się pojawiło.Wysyłani są często na groźne i niebezpieczne misje.Jak nietrudno się domyślić Percy'ego czeka właśnie taka przygoda.Tym razem sprawa jest jednak bardzo ważna.Zeus jest przekonany,że młody heros ukradł jego piorun.A rozgniewany pan niebios to duży problem.Ogromny. Świat jest o krok od wojny między bogami,której może zapobiec tylko Percy.Wraz z przyjaciółmi musi odnaleźć piorun zanim będzie za późno.Podczas podróży czyha jednak wiele niebezpieczeństw.Czy misja się powiedzie?


Rick Riordan
Autorem serii jest amerykański pisarz Rick Riordan,autor powieści kryminalnych i dla młodzieży z gatunku fantasty.Sławę przyniosła mu seria "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" licząca pięć części.W Polsce wszystkie wydane są przez wydawnictwo Galeria Książki.

O serii tej nie dowiedziałabym się,gdyby nie moja przyjaciółka,która jest jej wielką fanką.To ona zachęciła mnie do przeczytania książki.Jako,że uwielbiam mitologię grecką fabuła zainteresowała mnie od razu i wiedziałam,że koniecznie muszę poznać historię młodego herosa.Po prostu czułam,że to będzie książka dla mnie.I miałam rację!Już od pierwszych stron pokochałam styl pisania autora i niezwykły świat który wykreował.Pełna niesamowitych przygód,nagłych zwrotów akcji i wspaniałych bohaterów powieść bardzo mi się spodobała i dziś ma miejsce na liście moich ulubionych.

Zachwycił mnie styl autora.Powieść napisana jest żartobliwie,zastosowano również dużo sarkazmu,który po prostu uwielbiam.Czyta się lekko i przyjemnie.Warto zwrócić uwagę także na tytuły rozdziałów,które są po prostu przezabawne,szczególnie w porównaniu z ich treścią.

Książka zaciekawia już od pierwszej strony,a kiedy już zaczniesz czytać nie możesz się od niej oderwać aż do samego końca.On razu po zakończeniu lektury biegniesz do księgarni lub biblioteki po następną część.Ja pochłonęłam ją w jedną noc i ku mojemu wielkiemu zadowoleniu już rano z uśmiechem na ustach mogłam zacząć "Morze Potworów",kolejną wielką przygodę Perseusza Jackson'a.

Bardzo podobali mi się bohaterowie książki.Wszyscy,zarówno i bogowie jak i herosi zostali bardzo ciekawie wykreowani.Półbogów wyróżnia wygląd i cechy odziedziczone po swoim boskim rodzicu.Na przykład dzieci Ateny mają piękne blond włosy i szare oczy.Wykazują się inteligencją i odwagą.Charakterystyczny jest też dla nich paniczny strach przed pająkami,jak matki.Każdy półbóg jest inny zależnie od tego,czyim jest dzieckiem.Według mnie jest to bardzo ciekawe.Ale nie można też zapomnieć o greckich bóstwach.Rick Riordan świetnie ich opisał.Szczególnie ciekawy jest przypadek Aresa.Bóg wojny jeżdżący na skuterze w skórzanej kurtce i glanach!Wyobraźcie to sobie!Oczywiście,nie jest to jedyny taki przypadek.Ale nie będę za dużo zdradzała.Resztę musicie poznać sami.

Czy warto ją przeczytać?Jak najbardziej!Jest idealna zarówno dla młodszych czytelników jak i tych starszych.Opowieść o Percy'm często porównywana jest do przygód Harry'ego Potter'a.Jako,że czytałam obydwie serie,z ręką na sercu mogę powiedzieć,że każdy,kto pokochał młodego czarodzieja,polubi także niezwykłego herosa.Serdecznie polecam! :)))

A jeżeli czytaliście już książkę koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami w komentarzu! ☺

STRONY,KTÓRE WARTO SPRAWDZIĆ:


1. Oficjalny fanpage wydawnictwa na facebook'u
2. Oficjalny fanpage książki na facebook'u















sobota, 25 lipca 2015

John Green-"Gwiazd Naszych Wina"

lipca 25, 2015 7 Comments

"Gwiazd Naszych Wina" zna chyba każdy.Już zaraz po premierze książki było o niej głośno na całym świecie i w niesamowicie szybkim czasie zyskała status bestseller'a.Kiedy w 2014 roku wychodzi film nakręcony na jej podstawie popularność powieści rośnie jeszcze bardziej."Gwiazd Naszych Wina" oprócz świetnych opinii i ogromnej ilości fanów zdobyła mnóstwo nagród.


Śmierć to bardzo delikatny temat.Szczególnie,kiedy powieść adresowana jest do młodych czytelników.Mimo wszystko coraz więcej autorów decyduje o niej pisać.Z różnym skutkiem.Czy udało się to autorowi "Gwiazd Naszych Wina"?

Główni bohaterowie-Gus i Hazel poznają się na (wyjątkowo mało skutecznej) grupie wsparcia dla chorych nastolatków.Oboje muszą zmagać się z wieloma przeciwnościami losu.On jest byłym koszykarzem, którego rak – aktualnie w stanie remisji – pozbawił nogi. Ona od trzynastego roku życia cierpi na nowotwór tarczycy, później z przerzutami do płuc. W kompletnie nieromantycznych okolicznościach rodzi się między nimi uczucie, dzięki któremu wreszcie mogą spojrzeć na siebie inaczej, niż przez pryzmat nieuchronnej śmierci. Nastoletni bohaterowie otoczeni permanentnym cierpieniem w końcu mogą zrobić coś typowego dla ich wieku – zaplanować absurdalną, pozornie niewykonalną przygodę. Postanawiają odwiedzić mieszkającego w Amsterdamie autora ich ulubionej książki, by dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy jej bohaterów.Czy im się to uda?



John Green
Autorem tej pięknej opowieści jest amerykański pisarz John Green cieszący się ogromną popularnością zarówno jako autor jak i YouTuber. Prowadzi wraz ze swoim bratem popularny kanał Vlogbrothers. Powieści autora wydawane są przez wydawnictwo Bukowy Las.


Książki o śmierci są zazwyczaj banalne i proste do przewidzenia.Bohaterowie są smutni,przygnębieni i narzekają, jakie to ich życie jest niesprawiedliwe.Jednak tutaj sprawy mają się zupełnie inaczej.Nie można powiedzieć,że jest to książka o umieraniu.To nie śmierć jest tu głównym tematem.Opowiada ona o życiu,które nie jest kolorowe i niestety nieustannie się komplikuje.Historia tych młodych ludzi uczy nas,że trzeba cieszyć się każdą chwilą,starać się czerpać z życia wszystko to, co najlepsze.Nawet kiedy myślimy, że gorzej już być nie może to nigdy nie warto się poddawać.Tak, jak to było w przypadku pary bohaterów.Mimo przeciwności losu szli przez życie z uśmiechem i mimo choroby nigdy nie zrezygnowali ze swoich marzeń i planów.


John Green ma niesamowity styl.Pisze tak,że trudno się oderwać od czytania.Pięknie i wzruszająco przedstawia nie tylko przeżycia osób chorujących na raka, ale i ich rodziny,przyjaciół,znajomych. Jest mistrzem w pisaniu dialogów.Bardzo przyjemnie czyta się rozmowy postaci,nawet te, na bardzo trudne tematy - śmierć,ból,samotność... Autor dodaje do powieści swój ironiczny humor, który w książkach uwielbiam.Czytając,razem z bohaterami przeżywamy najróżniejsze emocje-nie sposób nie płakać,czy się nie śmiać.Autor stworzył również bohaterów na tyle twardo stąpających po ziemi, że sympatia do ich postaci nie jest jedynie, mówiąc ich słowami, "rakowym bonusem”.


Książka jak już pewnie wszyscy zdążyli zauważyć bardzo mi się podobała.Mogę powiedzieć,że nawet zaparła mi dech w piersiach! Pokochałam styl autora i opowieść niosącą ze sobą ogromny przekaz.Czytało mi się ją naprawdę bardzo przyjemnie.Po zakończeniu lektury przez bardzo długi czas o niej myślałam i choć od przeczytania jej minęło kilka miesięcy dalej często wracam do niej myślami. To jedna z tych książek, które zapadają w pamięć na bardzo bardzo długi czas.


Podsumowanie:"Gwiazd Naszych Wina" jest książką wyjątkowo wartą przeczytania.Niesie ze sobą piękny przekaz i uczy,abyśmy cieszyli się życiem ponieważ jest bardzo krótkie.Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście dzieła John'a Green'a musicie to koniecznie nadrobić!
A jeżeli już zakończyliście powieść w komentarzu koniecznie napiszcie co o niej sądzicie. :)))


Link do strony wydawnictwa na facebook.com:  TUTAJ
Link do konta na YouTube autora powieści: TUTAJ












wtorek, 21 lipca 2015

Sara Shepard-"Kłamczuchy. Pretty Little Liars"

lipca 21, 2015 6 Comments


                                                                     Pretty Little Liars to tytuł,który zna chyba każda dziewczyna.Zarówno o książkach jak i o serialu kręconego na ich podstawie jest głośno na całym świecie.Wszystkie 14 części serii świetnie się sprzedają i pną się na listach bestsellerów.Jaki jest sekret ich sukcesu?


Historia opowiada o pięciu najlepszych przyjaciółkach.Wszystkie są piękne,bogate i popularne.Przywódczynią tej grupy jest Alison DiLaurentis-niezwykle znana i pewna siebie dziewczyna.To ona wie o nich więcej,niż ktokolwiek inny na świecie.Pewnego dnia dziewczyna nieoczekiwanie znika.Pomimo wielu poszukiwań nie wiadomo co się z nią stało. Zgrana paczka dziewczyn rozpada się,a każda idzie w swoją stronę.Mimo,że były przerażone,że ich koleżanka może nie żyć to czuły ulgę,że przynajmniej ich tajemnice są bezpieczne.Wszystko komplikuje się trzy lata później,kiedy przyjaciółki zaczynają dostawać niepokojące sms-y.Ktoś zna sekrety,o których wiedziała tylko Alison.Sekrety,o których wolałyby zapomnieć,zakopać je jak martwe ciało.Jak wiele bohaterki są w stanie poświęcić by prawda nie wyszła na jaw?

"Kłamczuchy" jest pierwszą częścią bestsellerowej serii Pretty Little Liars autorstwa Sary Shepard.W Polsce pojawiła się 2011 roku wydana przed Wydawnictwo Otwarte.
Sara Shepard

Powieść tą dostałam jako prezent i kompletnie nie wiedziałam o co chodzi.Jednak okładka zaintrygowała mnie tak bardzo,że od razu zaczęłam czytać.Oderwałam się od lektury dopiero wtedy,kiedy skończyłam ostatnie słowo.Przez cały czas zastanawiałam się co zdarzy się dalej,ale i tak nie mogłam tego przewidzieć.Czytając,zapomniałam o całym świecie.Nie mogłam uwierzyć,kiedy skończyłam powieść.Wydawało mi się,że dopiero co zaczęłam czytać!Ale nie muszę się martwić jej końcem-przede mną jeszcze 14 części i dwa bonusy,które z pewnością przeczytam.

Dlaczego tak bardzo mi się podobała?Od razy pokochałam styl pisania autorki!.Umiałam kilka razy przeczytać nazwy rozdziałów,które były równie zabawne i tajemnicze jak ich treść.I oczywiście akcja!Jak już pisałam,nie mogłam nic przewidzieć.Czasem, kiedy wydawało się już,że jest pięknie i miło nagle wszystko się komplikowało i nie wiadomo było,co wydarzy się później.Podczas lektury nie dało się nudzić!Cały czas coś się działo!Przez to nie dało się oderwać od powieści.Jest jak czarna dziura!Nie uwolnisz się od niej,aż do ostatniego wyrazu

Każda z młodych bohaterek wykreowanych przez panią Shepard jest inna.Dziewczyny różnią się charakterem,wyglądem,stylem ubierania się,rodziną...Każda ma inny cel w życiu,inne zainteresowania,problemy.Są typowymi nastolatkami.W książce dowiadujemy się dużo o ich życiu.Losy każdej z nich opisuje poszczególny rozdział.Trudno było wybrać ulubioną z przyjaciółek,ale jednak jest to Spencer.Najbardziej lubiłam czytać rozdziały poświęcone jej osobie.

Podsumowując.Jest to książka zdecydowanie warta przeczytania.Już zamówiłam drugą część,a niedługo zamierzam obejrzeć również serial.Powieść mi się niesamowicie podobała i mam nadzieję,że kolejne będą równie genialne.Jeżeli ktoś również czytał "Kłamczuchy" może napisać w komentarzu co o nich myśli.Bardzo chętnie przeczytam wasze opinie :)))

Ciekawe strony o PLL:

https://www.facebook.com/MoondriveKsiazki?fref=ts
oprócz PLL znajdziecie tu więcej niesamowitych książek,cytatów i konkursów

https://www.facebook.com/prettylittleliarspoland?fref=ts
oficjalna,polska strona dla fanek serii

.

Follow me @worldfrombook