niedziela, 18 października 2015

Markus Zusak-"Złodziejka książek"

października 18, 2015 7 Comments





"Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…"


Autorem książki jest australijsko-niemiecki pisarz Markus Zusak."Złodziejka książek wydana została przez wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Czasami trafia się na powieść,podczas czytania której do głowy przychodzi ogromna ilość zdań,myśli i wyrażeń,których można użyć opisując książkę.Po odłożeniu jednak potrzeba czasu na oswojenie się z wydarzeniami i dopiero wtedy jesteśmy w stanie napisać kilka słów na jej temat.Jednym z takich tytułów jest niezaprzeczalnie "Złodziejka Książek".Niezwykła powieść głęboko zapadająca w pamięć.


Historia opisana w książce jest przemyślana i naprawdę przepiękna.Opowiada o potędze przyjaźni,pierwszej miłości,zmianach,poszukiwaniu sensu życia i zachowaniu człowieczeństwa w nieludzkich czasach.Porusza naprawdę ważne kwestie i skłania do myślenia nad sprawami,którymi nie zawracamy sobie głowy w naszym codziennym życiu.Pozwala również zobaczyć drugą wojnę światową oczami Niemców,co jest moim zdaniem dla nas,Polaków, rzeczą bardzo interesującą.W powieści poznajemy niemiecką rodzinę,która nie popierała szaleństwa jakie ogarnęło Hitlera.Rodzinę dość odważną,żeby mimo straszliwych kar zdecydować się na ukrywanie Żyda.Rodzinę,jak dla mnie wspaniałą,którą bardzo podziwiam.


W powieści mamy do czynienia z niespotykanym,a jednocześnie niezwykle interesującym narratorem.Jest to Śmierć.Opowiada zarówno przygody dziewczynki,jak i własne wspomnienia.A podczas wojny miał ich  nie mało.


Język autora jest niesamowity.Barwnie pisze,silnie oddziałując na wyobraźnię czytelnika.Niejednokrotnie autor wywołał u mnie uśmiech na twarzy,jednak pojawiły się też łzy,które wydaje mi się,że były nieuniknione w książce o tej tematyce.Oprócz oczywiście tekstu Zusak umieścił w powieści ilustracje,"narysowane" przez jednego z bohaterów powieści.Jednak,nie zdradzę nic więcej.


Książka jest istną kopalnią cudownych cytatów.Postanowiłam wypisać niektóre z wielu,które najbardziej zapadły mi w pamięć.


"Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.


Jak niemal każde nieszczęście historia zaczęła się szczęśliwie.


Wydaje mi się, że ludzie lubią oglądać akty destrukcji. Zamki z piasku, domki z kart - od tego się zaczyna. Mają specjalny talent do pomnażania dzieła zniszczenia.

Powiadają, że wojna jest najlepszą przyjaciółką śmierci. Ja mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie wojna jest jak nowy szef, który oczekuje niemożliwego. Stoi ci nad głową i powtarza do znudzenia: "Zrób to, zrób to". Więc pracujesz coraz ciężej. Robisz, co ci każą. Ale szef nigdy ci nie dziękuje. Żąda coraz większych wysiłków.


Po wszystkich ulicach miasta chodzili ludzie, ale nie mogłaby się czuć bardziej samotna, nawet gdyby na ulicy nie było nikogo.


Tych spraw nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem - ile ludzie są w stanie znieść.


Okazja czyni złodzieja, ryzyko skłania do jeszcze większego ryzyka, chęć życia budzi do życia, a zadawanie śmierci powoduje coraz więcej śmierci


Czasem przybywam zbyt wcześnie. Spieszę się, a ludzie czepiają się życia dłużej, niż przewidywałem.


Wiesz, Liesel, zastanawiałem się nad tobą. Nie jesteś prawdziwą złodziejką. Ta kobieta pozwalała ci wchodzić do domu. Zostawiła ci nawet ciastka. To nie jest prawdziwe złodziejstwo. Prawdziwe złodziejstwo jest w wojsku. Oni ukradli twojego i mojego ojca."


I wiele,wiele innych,które poznacie czytając powieść.


"Złodziejka Książek"  od razu skradła moje serce.Pokochałam styl pisania autora i główną bohaterkę,Liesel wraz z ludźmi ją otaczającymi.Razem z dziewczynką kradłam,grałam w piłkę,uczyłam się pisać,słuchałam gry na akordeonie,czytałam i lepiłam bałwana w piwnicy.Powieść jest naprawdę niesamowita.Te 495 stron zleciało mi bardzo szybko i ani się spostrzegłam,a już kończyłam ostatnią stronę. Uważam,że historia jest tak piękna i wartościowa,że mogę z ręką na sercu powiedzieć,że jest najlepszą książką jaką w życiu przeczytałam.Mam nadzieję,że tą krótką recenzją zachęciłam was do sięgnięcia po dzieło Markusa Zusaka.Warte uwagi!Uwierzcie mi!













niedziela, 4 października 2015

Hikaru Suruga-"Atak Tytanów.Levi-narodziny 1"

października 04, 2015 3 Comments





"W podziemiach stolicy grasuje banda rabusiów,której członkowie biegle używają sprzętu do manerwów przestrzennych!Zwłaszcza ich przywódca,Levi,wydaje się nie odbiegać poziomem od wojskowych zwiadowców.Pewnego dnia,Erwin,pułkownik korpusu zwiadowczego,składa mu zaskakującą propozycję..."


Autorką mangi jest Hikaru Suraga.W Polsce została ona wydana przez wydawnictwo J.P Fantastica.


Zachęcona dużą aktywnością pod ostatnią recenzją "Tokyo Ghoul", (link) postanowiłam co raz częściej pisać o komiksach.Dzisiaj przyszedł czas na tytuł,który każdy,kto interesuje się mangą zna.Jest to oczywiście arcypopularny "Shingeki no Kyojin" ,czyli"Atak Tytanów".

Choć mang z serii nie czytałam,mam za sobą cały sezon anime,którym jestem zachwycona.Stwierdziłam,że nie chcę zbierać komiksów,jednak kiedy zobaczyłam spin-off o moim ulubionym bohaterze,kapralu Levim stwierdziłam,że to muszę mieć chociaż to.Podekscytowana zamówiłam w przedsprzedaży i z wielką niecierpliwością czekałam na przesyłkę.Byłam bardzo szczęśliwa kiedy po długim oczekiwaniu manga do mnie dotarła.Dodatkowo,otrzymałam piękną zakładkę i ogromny plakat z serii.


Kreska Hikaru Suruga jest piękna.Autorka idealnie pokazała zarówno znanych już bohaterów jak i tych nowych.Zwraca uwagę na szczegóły i świetnie sobie radzi z tłami.Również sceny manewrów przestrzennych robią wrażenie.


Fabuła...Muszę przyznać,że była dość przewidywalna.Nic mnie szczególnie nie zaskoczyło.Można było niektóre wątki bardziej rozwinąć.Ciekawym miejscem są podziemia,w których wychowywał się Levi.Szkoda,że nie pokazano więcej z życia tamtejszych mieszkańców.Nie dowiadujemy się również zbyt wiele o przeszłości bohatera.Czytając,zastanawiałam się,co było wcześniej i dlaczego jest tak,a nie inaczej.Odpowiedzi jednak nie poznałam.



Bohaterowie zostali naprawdę ciekawie wykreowani.Już wcześniej uwielbiałam tajemniczą,mrukliwą i zdecydowaną postać kaprala.Teraz polubiłam również jedną członkinię bandy Levi'ego.Jest to oczywiście Isabel.Ta nieco szalona,dziwaczna i przesympatyczna dziewczyna od razu przykuła moją uwagę.Jest bardzo charakterystyczna,jak większość bohaterów,co w książkach i komiksach uwielbiam.Jest to ogromny plus dla mangi


"Levi-narodziny" polecam przede wszystkim dla fanów Ataku Tytanów.Jeżeli komuś jednak seria się nie spodobała,raczej nie sądzę,aby o spin-off'ie miał inne zdanie.Osobom,które nie znają historii o tytanach i walce o przetrwanie ludzkości proponuję zostawić tą mangę na później i zapoznać się z serią.Mi,mimo wad komiks przypadł do gustu i nie mogę się doczekać aż zacznę czytać drugi tom.











piątek, 2 października 2015

Rainbow Rowell-"Eleonora i Park"

października 02, 2015 1 Comments

"Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.


Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę."


Autorką powieści jest Rainbow Rowell."Eleonora & Park" została wydana przez Wydawnictwo Otwarte.

autorka

Książki o pierwszej miłości...Zazwyczaj mocno przesłodzone i niezwykle przewidywalne.Dlatego tak rzadko po nie sięgam.Kiedy zaczęłam czytać "Eleonora i Park" nie spodziewałam się niczego lepszego.Ot,kolejna tandetna i przesłodzona historia miłości idealnej,która jak każdy zapewne wie,jest niemożliwa.Jednak niezwykle się zaskoczyłam,kiedy okazało się,że otrzymałam piękną,przemyślaną współczesną wersję "Romea i Julii".

W powieści,oprócz pierwszej i niezwykle trudnej miłości poruszone zostały inne ważne w wieku dojrzewania kwestie.Autorka pisze także temat szkolnego prześladowania,braku pieniędzy,przemocy w rodzinie,rozwodu rodziców i wielu innych znanych rzeczy dla osób młodych.W książce nie jest mowa oczywiście tylko o złych wydarzeniach.Czytając,można się wzruszyć i pośmiać.Ukazuje nieidealne,jednak prawdziwe życie człowieka.


Rainbow Rowell wykreowała ciekawych,różnorodnych bohaterów,którzy wyróżniają się zarówno jak i charakterem jak i wyglądem.Główna bohaterka powieści,Eleonora jest szczególnie ciekawym przypadkiem.Jest to dziewczyna gruba,dziwacznie ubrana i piegowata.Posiada niezwykłe włosy-kręcone i wściekle rude.Nie da się przejść koło niej obojętnie.Udowadnia ona,że nie każda bohaterka musi być śliczną,chudziutką i modnie ubraną dziewczyną,aby być wyjątkową osobą z ciekawą osobowością.Za to właśnie książka ma u mnie wielkiego plusa!


Styl pisania również jest godny pochwały.Powieść czyta się szybko i przyjemnie.W książce możemy spotkać również nie małą ilość wulgaryzmów.Uważam jednak,że jest to plusem.Każdy z doświadczenia wie,że nie wszyscy (a szczególnie młodzież) jest równie kulturalna.


Powieść niezwykle mi się spodobała.Już nie mogę się doczekać,aż sięgnę po kolejną,podobno jeszcze lepszą,powieść tej autorki.Zdecydowanie polecam,szczególnie młodym czytelniczkom,które z pewnością znajdą w niej coś dla siebie.



źródło opisu:Wydawnictwo Otwarte










Follow me @worldfrombook