Jun Mochizuki-"Pandora Hearts"










"Sielankowa atmosfera przygotowań do ceremonii wkroczenia w pełnoletność piętnastoletniego Oza Vessalusa przeradza się w koszmar gdy chłopak zostaje skazany za grzech,o którym nie miał pojęcia.Wrzucony do Otchłani - wiecznego więzienia,z którego nie ma ucieczki-Oz poznaje dziewczynę o imieniu Alice.
Tryby czasu zaczęły bezlitośnie się obracać...Czy powolne tykanie zegara przyniesie ze sobą jedynie rozpacz,czy też może Alice stanie się promykiem nadziei dla Oza?"
źródło:wydawnicto Waneko
   



Autorką komiksu jest Jun Mochizuki."Pandora 
Hearts" została w Polsce wydana w 2014 roku przez wydawnictwo Waneko.






autorka
Już dawno nie pisałam o mandze.Czas nadrobić zaległości."Pandora Hearts" kupiłam na szkolnej wycieczce.Był to zakup całkowicie na ślepo.Jako,że nie widzę sensu wydawać pieniędzy na pocztówki,breloczki czy figurki stwierdziłam,że fajnie byłoby jednak przywieźć jakąś pamiątkę,która przypominałaby mi o miłych chwilach spędzonych w Gdańsku.Kiedy razem z koleżankami zobaczyłyśmy księgarnie niedaleko sklepu,w którym grupa przebywała,od razu stwierdziłyśmy,że musimy tam pójść.Poprosiłyśmy więc opiekuna o pozwolenie.Jako,że nie miałyśmy zbyt wiele czasu nie miałyśmy możliwości dokładne przejrzeć książek.Bardzo chciałam kupić mangę,a tytułów,na których mi zależało nie było.Kiedy już miałam zrezygnowana wyjść ze sklepu w oko wpadło mi dzieło Jun Mochizuki.I takim oto sposobem"Pandora Hearts" trafiła w moje ręce.Muszę przyznać,że był to świetny wybór.Czytałam w podróży.Mimo,że droga do hotelu nie była najkrótsza to czas zleciał mi niewiarygodnie szybko i kiedy w końcu oderwałam się od lektury okazało się,że jesteśmy prawie u celu,a ja...przy końcu lektury.


Już na początku mangi pokochałam niesamowity świat-zarówno ten rzeczywisty jak i mroczną Otchłań.Oryginalny pomysł,intrygujące miejsca i pełno akcji.Sprawia to,że do tej pozycji wracam bez znudzenia.Czyta się bardzo szybko.Od razu zostajemy wrzuceni w wir akcji.Manga trzyma w niepewności aż do ostatniej strony,a po zakończeniu lektury od razu chcemy sięgnąć po następny tom.

Kreska Jun Mochizuki bardzo mi się spodobała.W czytelny,przyjemny dla oka sposób wykreowała bohaterów i świat ich otaczający.Dokładnie pokazała wszystkie sceny,zwracała również dużą uwagę na tła i szczegóły.Uwagę czytelnika szczególnie przykuwają niezwykłe istoty zwane kartami,które zamieszkują Otchłań.Ciekawe,mroczne i bardzo tajemnicze nadają temu miejscu jeszcze bardziej magiczny charakter.

Główny bohater,Oz jest postacią roztrzepaną,o której z ręką na sercu mogę powiedzieć,że najpierw robi,później myśli.Nie zastanawia się nad konsekwencjami wielu zachowań,a decyzje podejmuje spontanicznie.Nie przeszkadzało mi to jednak.Oz nie jest bohaterem idealnym i uważam,że jest to bardzo dobre.Choć jego zachowanie jest chwilami irytujące,powinno się pamiętać,że jest jeszcze piętnastolatkiem i w jego wieku takie zachowania są raczej normalne.Bardzo go polubiłam i kibicowałam mu przez cały tom.



Moją ulubioną bohaterką została jednak Alice.Mieszkanka Otchłani,znana również jako B-Rabbit jest najciekawszą postacią z całego tomu.Jest dziewczyną odważną,inteligentną i bardzo charyzmatyczną.Pozornie buntowniczka,jednak,jak się później okazuje bardzo zagubiona w środku.Od razu przykuła uwagę i zyskała moją sympatię.

Bardzo polecam.Świetny komiks,jeden z najlepszych jakie do tej pory przeczytałam.Spodoba się każdemu,kto lubi mroczne i trochę bajkowe klimaty.Ale uwaga!Niezwykle wciąga!Jeśli zaczniecie nie ma już ucieczki!Czytacie na własną odpowiedzialność!Żeby nie było,że nie ostrzegałam...

Moja ocena: 9/10



Oglądał ktoś anime?Polecacie? :)))


 --------->FACEBOOK <---------







Popularne posty