Alexandra Bracken - "Mroczne umysły"





"Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu "rehabilitacyjnego" dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać."
źródło: Wydawnictwo Otwarte




autorka
Autorką serii jest Alexandra Bracken. Wszystkie powieści wydane są w Polsce przez Wydawnictwo Otwarte.
O "Mrocznych umysłach" słyszałam wiele przeróżnych opinii. Jedni książką się zachwycają, a inni krytykują. Postanowiłam przeczytać ją i sprawdzić, po której stronie będę ja. Okazało się, że tutaj mam mały problem ponieważ nie pasuję ani do jednej grupy ani do drugiej. A dlaczego?
Powieść przenosi nas do pogrążonych w kryzysie Stanów Zjednoczonych. Wokół panuje dziwna choroba o nazwie OMNI - ostra młodzieńcza neurodegeneracja idopatyczna. Dzieci z niewiadomych przyczyn zaczynają umierać. Te, którym udało się przeżyć posiadają niezwykłe zdolności, które przerażają dorosłych. Z tego powodu wysyłane są do obozów, w których ich umiejętności mają być wyleczone. Jak możemy się domyślić w rzeczywistości życie w takim miejscu nie wygląda tak, jak przedstawia to państwo.
Nasza bohaterka, Ruby jest dziewczyną o przerażających i niezwykłych zdolnościach. Potrafi wedrzeć się do czyjegoś umysłu. Może zobaczyć i wymazać wspomnienia oraz sprawić, aby ktoś robił, czuł, myślał tak jak ona mu narzuci. Jest jedną z Pomarańczowych, których czekał straszliwy los. Przerażona konsekwencjami takich umiejętności nieświadomie wmówiła mężczyźnie który ją badał, że jest jedną z Zielonych- dzieci posiadających niespotykaną inteligencje. Żyła więc jako jedna z nich. Do czasu...
Alexandra Bracken pisze bardzo dobrze, dba o opisy i zwraca uwagę na szczegóły. Jednak powieść nie wciągnęła mnie. Czytałam ją bardzo wolno. Brakowało mi w niej niespodziewanych zawrotów akcji i scen trzymających w napięciu. Chwilami akcja stawała się bardzo nudna. Poza tym, książka często była dość przewidywalna. Może tylko raz mnie naprawdę zaskoczyła. Mimo to historia Ruby i jej przyjaciół była naprawdę przyjemna. Gdyby znalazły się tam również wspomniane przeze mnie rzeczy myślę, że byłaby to naprawdę rewelacyjna powieść. Jeżeli chodzi o akcje to nie jestem zbyt zadowolona. Liczyłam na coś zdecydowanie lepszego.
Bohaterowie za to spełnili moje oczekiwania. Każdy jest inny - ma własny charakter, wygląd, umiejętności, cele życiowe i historię. Nie wszyscy są tacy, na jakimi pozornie się wydają. Nie znajdziemy tutaj również irytującej głównej bohaterki, którą spotykam ostatnio aż zbyt często. Muszę przyznać,że Ruby obdarzyłam sympatią i jestem ciekawa jej dalszych losów. Jest ona niezwykłą, inteligentną, dobrą i silną dziewczyną, która wiele przeszła. Jednocześnie jej umiejętności przerażają ją i nie rozumie ich. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach się to zmieni i Ruby pokaże wszystkim na co ją stać.

A więc jakie jest moje zdanie o "Mrocznych umysłach"? Uważam, że to typowy średniak. Nie zachwyciła mnie lecz nie należy też do najgorszych jakie przeczytałam. Z pewnością sięgnę po kolejne części ponieważ słyszałam, że są one o wiele lepsze i mam nadzieję,że to prawda. Książka ta jest moim zdaniem idealnie nadaje się na luźny zimowy wieczór. Zabija nudę jednak nie wnosi do życia zbyt wiele.

Popularne posty