Raymond Benson - "Dying Light. Aleja koszmarów"

"Świat w obliczu światowej pandemii...
Na kilka tygodni przed Światowymi Igrzyskami Atletycznymi w Harranie pojawiają się dziwne przypadki zachorowań. Nagle znikają sąsiedzi, spokojny dotąd ojciec morduje brutalnie rodzinę, żebrak zaczyna się zachowywać jak wściekły pies... Zewsząd dochodzą nieludzkie wrzaski i widać wszechobecne ślady ugryzień. A wszystko to w przededniu międzynarodowej imprezy sportowej...
W sobotę, w dzień apogeum Tragedii Światowych Igrzysk Atletycznych, Harran ogarnęły nieprzeniknione ciemności...
Mel Wyatt przyjechała z rodziną do miasta na Światowe Igrzyska Lekkoatletyczne niemal miesiąc wcześniej. Nigdy dotąd nie opuściła Stanów Zjednoczonych. Wycieczka do państwa-miasta Harranu była niczym spełnienie egzotycznego snu. Nie spodziewała się, jak szybko stanie się on koszmarem...
Oboje rodzice już nie żyli, a o losie brata Paula nie miała najbledszego pojęcia. Czy nadal żył i przede wszystkim, czy uległ przemianie? Czy jej samej uda się zachować człowieczeństwo jeszcze przez choćby jeden dzień? Czy istniał dla niej ratunek w postaci antidotum, czy powinna sobie palnąć w łeb tu i teraz? Nie chciała zostać rozszarpana i pożarta żywcem, ale nie chciała również stać się bestią. Nie mając nic do stracenia, Mel postanawia wyruszyć do miasta w poszukiwaniu leku. Po drodze musi jednak pokonać Koszmarną Aleję, teren opanowany przez żądne krwi hordy Zarażonych...


źródło opisu: wydawnictwo Zysk i S-ka
źródło okładki: Zysk i S-ka

Czy wspominałam już, jak bardzo lubię gry? "Dying Light" zainteresowało mnie już wcześniej i bardzo chciałam zagrać w tę, podobno rewelacyjną, produkcję. Nic dziwnego, kiedy tylko usłyszałam o powieści Raymonda Bensona zdecydowałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Czy się zawiodłam? Wręcz przeciwnie! Dzięki lekturze mam jeszcze większą ochotę poznać losy mieszkańców Harran.

Autor powieści przenosi czytelnika do pogrążonego w straszliwej epidemii miasta. Poznajemy tu nastoletnią, wysportowaną Mel, której udało się przeżyć atak Zarażonych w hotelu. Jednak nie uniknęła ugryzienia i wkrótce stanie się potworem. Chyba, że uda jej się znaleźć lekarstwo. Dzielna dziewczyna nie poddaje się bez walki i rozpoczyna poszukiwania w mrożącym krew w żyłach mieście. Uzbrojona w kij bejsbolowy musi stawić czoła hordzie zombie. Jest ona bohaterką,której nie da się nie lubić. To niezwykle odważna,inteligenta nastolatka, która zanim podejmie jakąś decyzje dobrze to przemyśli i zaplanuje. Radzi sobie w nowych i przerażających sytuacjach. Wytrwale dąży do celu i łatwo się nie poddaje. Jest świadoma tego, co się z nią dzieje i że w każdej chwili może przemienić się krwiożerczą bestie. Dlatego podczas wędrówki pamięta o dobru innych, zdrowych ludzi i o tym, jakie stanowi dla nich zagrożenie. Podczas lektury nie sposób jej nie kibicować w walce o życie.

"Dying Light. Aleja koszmarów" to wciągająca i dynamiczna powieść, którą czyta się w bardzo szybkim tempie. Jest to pełna akcji przygoda, w której nie ma miejsca na nudę. Ciężko się od niej oderwać. Pełno tu nagłych zawrotów akcji, napięcia i świetnie opisanych krwawych scen walki. A finał? Zaskoczy chyba nawet najbardziej przebiegłego czytelnika.

Jeżeli szukasz książki z głębszym przekazem to jednak powieść Raymonda Bensona nie jest odpowiednią pozycją. Jest za to idealna, aby zabić nudę. Przenosząc się do świata "Dying Light.Aleja Koszmarów"  czytelnik całkowicie zapomina o rzeczywistości! Ani się obejrzy, a już jego przygoda w Harranie dobiegnie końca.

Po zakończeniu odczuwałam niedosyt. Co będzie dalej? Jak ludzie ostatecznie zwalczą tę tajemniczą chorobę? Zachęca to do zagrania w grę i poznania dalszych losów Harranu. Osobiście bardzo chciałabym jednak dowiedzieć się tego czytając powieść. Jednak, jak już wcześniej wspomniałam, opisana historia strasznie mnie zainteresowała i jestem ciekawa czy uda się powstrzymać chorobę. Z pewnością wkrótce sięgnę po grę i mam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo, jak książka napisana na jej podstawie.

Lubisz przerażające, pełne napięcia i akcji historie oraz przerażające istoty? W takim razie "Dying Light. Aleja koszmarów" to idealny tytuł dla ciebie! Jestem pewna, że spodoba się zarówno fanom gier, jak i tym, którzy rzadko po nie sięgają. Polecam!

MOJA OCENA: 7/10

Popularne posty