BOOK TAG - Książkowa sztuka

lutego 23, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments






1. Najładniejsza okładka pojedynczej książki



2. Najbrzydsza okładka pojedynczej książki 


(tutaj wybrałam aż dwie)

3. Najładniejsze okładki serii 



4. Najbrzydsze okładki serii




5. Okładka zapadająca w pamięć




6. Okładka nie pasująca do treści

?


7. Strony białe czy żółte?


Żółte!


8. Strony cienkie czy grube?


Zdecydowanie grube.


9. Okładka miękka czy twarda?


Miękka.


10. Najlepsze wydawnictwo (pod względem wyglądu książek)












0 komentarze:

[PRZEDPREMIEROWO] Lisa Currie - "Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków."

lutego 16, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

Przygotuj farby, kredki, flamastry. Umów się z koleżanką, przyjaciółką,chłopakiem, siostrą albo nawet całą klasą! Zrób każdą stronę z inną osobą lub wypełnij wszystkie  z tą jedną, szczególną. Puśćcie wodzę fantazji i zmierzcie się z zadaniami jakie przygotowała Lisa Currie w  "Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków.".

Oto książka, która zapewni wam świetną zabawę na długie godziny. Jest idealna na nocowanie, wycieczki, biwaki... Tam gdzie jest "Ja, Ty, My" nie ma miejsca na nudę. Ile razy siedzieliście w domu z inną osobą i nie wiedzieliście co macie ze sobą zrobić? Kupcie książkę Lisy Currie i pożegnajcie się z tym raz na zawsze! Czeka was projektowanie wspólnego pokoju, pisanie listy rzeczy do zrobienia przed śmiercią, wymyślanie własnego specjalnego przepisu, rysowanie pasujących do siebie tatuaży i wiele, wiele innych. Czy to nie świetne? Użyjcie wyobraźni! To wasza przygoda i przeżyjcie ją jak tylko zechcecie!

Dzięki książce możecie powygłupiać się i przyjemnie spędzić czas. Oprócz tego jest to świetna okazja aby dowiedzieć się czegoś o sobie nawzajem i porozmawiać o sprawach, o których czasem trudno zacząć rozmowę. 

Kiedy już wykonacie wszystkie zadania zawińcie książkę w papier i nie ruszajcie przez długi, długi czas. Po kilku latach weźmiecie egzemplarz w dłonie i przekartkujecie. Powrócą wszystkie wspaniałe chwile... Będzie można powspominać, pośmiać się...  Cudowne, prawda? Lisa Currie wynalazła nowe wehikuł czasu! "Ja, Ty, My" daje możliwość przeniesienia się w przeszłość. Kiedyś, mając egzemplarz w rękach poczujecie się dokładnie tak, jakbyście właśnie teraz śmieli się uzupełniając książkę!

Jest to tytuł idealny zarówno dla młodszych czytelników jak i dla tych starszych. Tu nie ma ograniczeń! Nie ważne, czy jesteś chłopakiem, czy dziewczyną! Jedno jest pewne - "Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków." pozwoli ci rewelacyjnie spędzić czas :)) Nie czekaj! Już 17 lutego kup książkę i przeżyj rewelacyjne chwile.
                      
***

CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?







ZA EGZEMPLARZ KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU FEERIA YOUNG



0 komentarze:

Victoria Scott - "Ogień i woda"

lutego 15, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

"W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie”, by Cody miał „świeże powietrze”. Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona – kompletnie bezradna…
…dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu prowadzącym przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, by wygrać nagrodę, której Tella rozpaczliwie pragnie: lekarstwo na chorobę brata. Ale wszyscy uczestnicy pragną leku dla kogoś, kogo kochają, i walczą zaciekle – nie ma gwarancji, że Tella (lub ktokolwiek inny) przetrwa wyścig. Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzątko, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet… czy w ogóle je ma.
Wyprawa jest mordercza, zegar tyka, a Tella wie, że nie może ufać nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać wyścig, czy będzie przyczyną jej klęski?
"

źródło: lubimyczytać.pl

Jak już kiedyś pisałam, jestem wielką fanką "Igrzysk Śmierci". Kocham tą historie. Całą trylogię przeczytałam już bardzo dawno temu. Tęskniłam za tymi emojami, które odczułam przy czytaniu znakomitych książek Suzanne Collins. Od zakończenia ostatniej części nie spokałam się z żadną tak fascynującą, wciągającą i zaskakującą powieścią w której bohaterwoie musieliby stawić czoła niebezpiecznej grze w której nagrodą jest życie. Aż do teraz.

Zacznę od tego jak bardzo książka mnie zaskoczyła. Nie pomyślałam nawet, że znajdziemy tu aż tak krwawe i wręcz mrożące krew w żyłach momenty. Spodziewałam się dość lekkiej historii a otrzymałam wciągającą, niebezpieczną przygodę pełną niebezpieczeństw. Przepraszam! Ta powieść nie jest wciągająca. Ona jest jak tornado. Wsysa czytelnika i nie puszcza go do samego końca! Jak tylko zacznie się czytać to nie można przestać. Ile razy siedziałam do późna śledząc losy bohaterów? Za każdym razem kiedy chciałam już odłożyć książkę i położyć się spać, akcja się rozkręcała i musiałam natychmiast wiedzieć co będzie dalej. Oczywiście nie udawało mi się tego przewidzieć. Co tam sprawdziany, kartkówki! Piekielny Wyścig był ważniejszy. Zabierałam książkę praktycznie wszędzie i przy każdej możliwej okazji i z waciekawieniem śledziłam losy Telli i innych uczestników.

"Ogień i woda" jest dość brutalną książką w której nie brakuje rozlewu krwi i drastycznych scen. Zdradzę wam w sekrecie, że w pewnym momencie bohaterowie będą zmuszeni odciąć palec pewnej dziewczynie. Takich rzeczy po książce się nie spodziewałam i byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona. Nie brakuje tutaj rówież niespodziewanych zawroty akcji, miłości oraz mnóstwa tajemnic. Nieraz historia tak mnie zaskoczyła, że aż odkładałam książkę i z szeroko otwartymi oczami zastanawiałam się jak to możliwe po czym z zapałem wracałam do czytania.


Bardzo podobał mi się pomysł z pandorami. Są to zwierzątka posiadające nadprzyrodzone zdolności. Stworzone zostały, aby pomagać w wyścigu zawodnikom.Są one bardzo ciekawe. Każda ma własny charakter i umiejętności. Ich właściciele również są bardzo różni. Większość bardzo dobrze traktuje swoich pomocników jednak są i ci, którzy wyżywają się na swoich pandorach, krzyczą na nie a nawet je biją. Jestem osobą bardzo wrażliwą na krzywdę zwierząt i aż nie mogłam czytać jak niektóre były okrutnie traktowane. Chwilami miałam ochotę wskoczyć do świata powieści i powiedzieć tym okrutym ludziom co o nich myślę!

Tella Holloway jest główną bohaterką i jednocześnie narratorką powieści. Autorka uwikłała ją, zwykłą dziewczynę, w sieć kłamstw, tajemnic i niebezpieczeństw. Nie jest to postać, którą czytelnicy polubią od razu. Na początku jest niezwykle próżną dziewczyną, której jednym z największych zmartwień jest wygląd. Jadąc na Piekielny Wyścig zabiera nawet lakier do paznokci bo przecież w dżungli musi dobrze wyglądać! Z biegiem czasu nastolatka się zmienia. Poznaje smak niebezpieczeństwa i śmierci. Rozumie, że są o wiele ważniejsze rzeczy niż to, jak się prezentuje. Bardzo ją polubiłam. Szczególnie spodobało mi się w niej to, jak bardzo kochała zwierzęta i broniła ich, kiedy ktoś robił im krzywdę. Jej pandora była dla niej bardzo ważna - nadała jej imię i dzieliła się z nią wodą i jedzeniem. Nie traktowała jej jak narzędzie, ale przyjaciela. Tella dzięki temu zyskała moją wielką sympatię.

Jak wiadomo uczestników wyścigu jest mnóstwo. Wraz z bohaterką poznajemy tylko niektórych. Są wśród nich zarówno ci dobrzy, jak i ci, których dziewczyna powinna za wszelką cenę unikać. Każdy ma jednak własny charakter, wygląd, umiejętności i cel. Wydawałoby się, że każdy przyjechał tu aby pomóc komuś bliskiemu. Ale czy napewno? Tutaj też czeka was nie lada zaskoczenie! Wszyscy skrywają jakieś sekrety... Komu Tella może zaufać?

"Ogień i woda" to świetnie napisana książka, którą czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Mamy tu ewelacyjną narracje i krótkie, lecz barwne opisy. Nie zanudzają one czytelnika i pozwalają dobrze wyobrazić sobie opisywany świat. Victoria Scott poradziła sobie tu wyśmienicie!

"Ogień i woda" to świetna powieść. Jestem pewna, że pokochają ją wszyscy, którzy uwielbiają książki z w dużą ilością akcji, różnorodnymi postaciami i przerażającymi grami. Już nie mogę doczekać się aż sięgnę po kolejną część tej wspaniałej opowieści i poznam dalsze losy Telli i Guya.



ZA EGZEMPLARZ KSIĄŻKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU IUVI





0 komentarze:

Gadżety, czyli co każdy fan lubi najbardziej... - bransoletka z serii Atak Tytanów

lutego 14, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments







BRANSOLETKA

ATAK TYTANÓW





Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla Was post zupełnie inny niż te, które do tej pory publikowałam. Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł, aby jakoś urozmaicić mojego bloga. Wymyśliłam, że oprócz recenzji książek będziecie mogli zobaczyć u mnie również przeróżne gadżety dla osób, które uwielbiają daną powieść lub mangę. Mam nadzieję, że posty tego typu się Wam spodobają i chętnie będziecie je czytać. :))





Jako pierwszą chciałabym pokazać Wam moją ukochaną bransoletkę z serii Shingeki no Kyjoin, znanej w Polsce jako Atak Tytanów. Obejrzałam anime ponad rok temu, ale dalej uwielbiam tę historię. Jakiś czas temu sięgnęłam również po spin-off tej arcypopularnej mangi, którego recenzje możecie przeczytać klikając tutaj. Planuję wkrótce przeczytać całą serię, wydaną przez wydawnictwo J.P Fantastica.



Jestem wielką fanką SnK. Bransoletkę dostałam na urodziny. Od kiedy tylko zobaczyłam ją na stronie od razu się w niej zakochałam! Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy w końcu mogłam dumnie nosić ją na ręce pokazując innym mój fandom.


 Bransoletka jest  prześliczna. Jest brązowo - granatowa. Ma cudowne kolory i urocze koraliki. Symbol zwiadowców jest wyraźny i bardzo ładny. Rzuca się w oczy. Kolejną, bardzo ważną zaletą bransoletki jest wytrzymałość. Mimo, że mam ją od prawie roku i często w niej chodzę jest w stanie idealnym. Nic się nie urwało ani nie odpadło. Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić jest nieprzyjemny zapach. Z czasem nie jest on jednak tak wyraźny.


Uważam, że to świetny gadżet dla każdego fana SnK. Pasuje ona zarówno do dziewczyn jak i do chłopców. Świetnie wygląda w prawie każdej stylizacji. Jest idealna na prezent. Każdy, kto kocha tę serię ucieszy się z takiego gadżetu :))







Spodobała ci się bransoletka?
Możesz kupić ją na mangarden.pl 
Cena -  29,00 zł

















0 komentarze:

Joanna Chmielewska - "Całe zdanie nieboszczyka"

lutego 13, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

To pierwsza powieść Joanny Chmielewskiej o charakterze przygodowym. W nielegalnej szulerni Joanna zostaje przypadkowo wzięta za inną osobę. NA skutek tej pomyłki to jej właśnie umierający mężczyzna powierza wskazówkę do odnalezienia cennego skarbu...
 
źródło opisu: okładka książki


"Całe zdanie nieboszczyka" to pierwsza przeczytana przeze mnie powieść znanej polskiej pisarki - Joanny Chmielewskiej. Nie jestem miłośniczką kryminałów i rzadko po nie sięgam. Ostatnio spróbowałam swoich sił w szkolnym konkursie czytelniczym. Musiałam przeczytać właśnie tą powieść. Czy mi się podobała?


Przyznam szczerze, że pierwsze sto stron było dla mnie prawdziwą męką. Książka kompletnie mnie nie wciągnęła ani nie zaciekawiła. Być może wpłynęło na to podejście. Podobnie jak w przypadku lektur szkolnych, nie lubię kiedy ktoś mi coś narzuca. Na tym konkursie bardzo mi zależało i nie mogłam nie wziąć w nim udziału. Jeżeli jednak chciałam odnieś sukces to oczywiście musiałam zapoznać się z powieścią Joanny Chmielewskiej, a to sprawiało mi na początku wielką trudność. Był taki moment, że chciałam zrezygnować. Czytałam jednak wytrwale i po dłuższym czasie "Całe zdanie nieboszczyka" mnie zaciekawiło. Z zainteresowaniem śledziłam losy głównej bohaterki rozmyślając, co jej się przytrafi. Zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że książka jest zła, jednak nie ma dla niej miejsca na liście moich ulubionych.


Joanna - główna bohaterka powieści to kobieta nieobliczalna o ciekawym charakterze. Ma rewelacyjne poczucie humoru. Ta postać nawet zamknięta w lochu potrafi żartować i wychodzi jej to genialnie. Stale pakuje się w jakieś kłopoty i to często całkowicie przez przypadek. Polubiłam ją.


Czy powieść szybko się czyta? Trudno powiedzieć. Ostatnio miałam bardzo mało czasu i dodatkowo na początku lektura "Całe zdanie nieboszczyka" szła mi dość opornie. Pierwsze sto stron zajęło mi chyba aż tydzień! Później jednak skończyłam książkę w niecałe dwa dni. Spowodowane było to zbliżającym się konkursem. Czytało się ją wtedy dość lekko i przyjemnie. Niektóre momenty są przekomiczne i nie sposób było się nie zaśmiać. Znajdziemy tutaj również niemało akcji i napięcia. Są również rzeczy bardzo mało realistyczne, które jednak nie przeszkadzały mi za bardzo. Moim zdaniem nie należy ona do książek wciągających, takich "od których ciężko się oderwać".


"Całe zdanie nieboszczyka" to dobra książka. Idealna dla fanów powieści kryminalnych i sensacyjnych. To moje pierwsze i nie ostatnie spotkanie z twórczością pani Chmielewskiej. Udało mi się zakwalifikować do kolejnego etapu konkursu. Przede mną test znajomości kolejnych powieści pisarki : "Lesio" oraz "Wszystko czerwone". Mam nadzieję, że przypadną mi one do gustu. Trzymajcie za mnie kciuki! :))



0 komentarze: