Darmowe gadżety szkolne

marca 29, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments






Jeżeli czytacie mojego bloga to pewnie znacie serie "Gadżety, czyli co każdy fan lubi najbardziej...". W tych postach pokazuję różne fandomowe rzeczy. Dzięki nim możesz  dumnie pokazać wszystkim swoje ulubione serie. Czasami zdarza się, że inny fan zauważy twoją koszulkę czy torbę i zacznie rozmowę. To super sprawa. 

Są jednak ludzie, którzy nie mogą pozwolić sobie nawet na zakup np. linijek, zakładek, planów lekcji, naklejek... Niby małe rzeczy, ale bardzo potrzebne, szczególnie uczniom.

Mateusz Pawłowski jest uczniem klasy IV Technikum Administracyjnego przy SOSW dla Młodzieży Niewidomej i Słabowidzącej.  Zorganizował on akcję społeczną, polegającą na obdarowywaniu gadżetami szkolnymi dzieciaków. Gadżetami wspierane są też szkoły, świetlice, przedszkola i różnego rodzaju fundacje oraz stowarzyszenia, choć w większości są to osoby prywatne. 

Jeżeli ktoś potrzebowałby tego typu rzeczy lub chciałby dowiedzieć się więcej o akcji zapraszam na stronę:

https://www.facebook.com/darmowe.gadzety.szkolne

Możliwa jest wysyłka.


Z Mateuszem można skontaktować się również mailowo lub telefonicznie:

tel. 505904182
info@paywin.pl





0 komentarze:

dla młodzieży,

Lauren Oliver - "Delirium"

marca 24, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

"Rząd USA przejął kontrolę nad życiem obywateli. Jednym z jej przejawów jest poddawanie ludzi zabiegowi, który ma pozbawić ich głębszych uczuć.

Nastoletnia Lena z niecierpliwością oczekuje dnia, w którym przestanie jej zagrażać amor deliria nervosa, czyli miłość. Jednak na krótko przed planowaną operacją w jej życiu pojawia się Alex. To dla niego serce dziewczyny zabije mocniej i dla niego gotowa będzie zaryzykować swoje życie. Bo miłość - choć może zabić - może też ocalić."
źródło opisu: Otwarte, 2012



Każdy z nas już kiedyś obdarzył kogoś miłością. Jesteśmy wtedy z tą osobą bardzo blisko. Często o niej myślimy, martwimy się, czy wszystko w porządku.Jest dla nas najważniejsza. Kiedy pojawiają się jakieś trudności jesteśmy przy niej i wspieramy ją. Nie myślimy o sobie, ale cieszymy się i jej szczęściem. Miłość to piękne uczucie. Dostarcza wiele radości. Wspólnie z ważną dla nas osobą przeżywamy niezapomniane chwile. Pojawiają się jednak i te, których nie lubimy wspominać. Kłótnie, choroby, rozstania i czasem nawet nieunikniona śmierć. To wszystko bardzo rani człowieka. Ciężko jest pozbierać się po czymś takim. Myślimy wtedy,że już nigdy więcej nie będziemy z nikim tak blisko. Nie chcemy przecież więcej cierpieć. Czy miłość przynosi nam tylko smutek? Czy nie warto mimo trudności kochać i być kochanym?

Przyszłość. Miłość została ona uznana jako choroba i wynaleziono na nią lekarstwo. Każdy, kto skończy 18 rok życia zostaje obowiązkowo poddany zabiegowi i już nie jest w stanie obdarzyć już nikogo uczuciem. Nareszcie może być szczęśliwy i bezpieczny. Nie ma nikogo o kogo mógłby się martwić, kto mógłby go zranić. Kiedyś miłość doprowadzała ludzi do szaleństwa. Teraz koniec z samotnością, koniec ze smutkiem! Ludzie nie są już okrutni, kapryśni, brutalni, samolubni! Oto idealny świat bez lęku! Tak przynajmniej mówi rząd. Czy mają racje? Czy od kiedy wynaleziono lek ludzie są szczęśliwsi?

Wyobraź sobie świat bez miłości. Nie zależy ci na nikim. Nie masz osoby, która dbałaby o ciebie i dzięki której czułbyś że jesteś dla kogoś ważny. Rodzice nie kochaliby nawet własnych dzieci. Ich więzi wynikałyby wyłącznie z odpowiedzialności i poczucia obowiązku. Nie zraniłoby ich gdyby coś im się stało. Podobnie byłoby ze zwierzętami. Kiedy posiadamy pupila jest on dla nas zazwyczaj bardzo ważny. Nigdy byśmy nie zrobili mu krzywdy. Dbamy o niego, pilnujemy aby zawsze był najedzony i szczęśliwy. Cóż, po zabiegu już by nam na nim ani trochę nie zależało. Mógłby go ktoś na naszych oczach postrzelić, umierałby sam na ulicy a my wrócilibyśmy do domu jak niby nigdy nic. Lena była świadkiem takiej przerażającej sceny. Nie cierpielibyśmy, to fakt, ale kto chciałby być pozbawiony jakikolwiek uczuć?

"Delirium" to pierwsza część trylogii autorstwa Lauren Oliver. Wydana została przez Wydawnictwo Otwarte.

Autorka, muszę przyznać, miała bardzo oryginalny pomysł na książkę. Historia Leny bardzo mi się spodobała. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, a czytam sporo książek tego typu. Zainteresował mnie świat w którym żyła młoda dziewczyna i zachowanie wyleczonych ludzi. Bardzo fajnym urozmaiceniem są fragmenty różnych ksiąg i wierszy popularnych w książkowym USA.

Lauren Oliver ma bardzo fajny styl pisania. Powieść czyta się naprawdę przyjemnie. Znajdziemy w książce wiele wartościowych przemyśleń na temat miłości i życia oraz pięknych cytatów.

Bardzo polubiłam bohaterów. Każdy jest inny, ma swój charakter. Są bardzo ciekawi. Moją sympatię zyskała Lena, główna bohaterka i jednocześnie narratorka powieści. Przechodzi ona ogromną zmianę. Poznajemy ją jako posłuszną dziewczynę, która wierzy, że po zabiegu jej życie zmieni się na lepsze i nie może się doczekać tego dnia. Stale uważa na to co robi i mówi. Stara się być jak najlepsza. Wszystko się zmienia kiedy pojawia się On. Zaczyna jej na nim zależeć. Wtedy dostrzega, że życie ludzi nie jest takie idealne jak jej się do tej pory wydawało i przez ten cały czas była okłamywana. Nie chce, aby remedium sprawiło że zapomni o najbliższych. Co się z nią stanie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Zobaczycie, ta dziewczyna was nieźle zaskoczy!

W powieści brakowało mi akcji. Momentami jest ona niezwykle nudna. Na szczęście, ostatnie strony są niesamowite! Te czytałam z bijącym sercem i ciężko było mnie oderwać od książki. Mam nadzieję, że kolejne części będą coraz lepsze!

"Delirium" to dobra książka. Jeżeli ktoś lubi oryginalne dystopie z wątkiem miłosnym to jest to tytuł na który koniecznie powinien zwrócić uwagę. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Polecam!
















0 komentarze:

Mahtob Mahmoody - "Nareszcie wolna"

marca 20, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

"Historia Betty i Mahtob Mahmoody doprowadziła do zmiany prawa w Stanach Zjednoczonych i stała się orężem w walce o odzyskanie porwanych dzieci w wielokulturowych małżeństwach.
Mahtob Mahmoody jest wesołą, rezolutną czterolatką. Dziewczynka wiedzie beztroskie dzieciństwo córki lekarza, wykształconego w Stanach Zjednoczonych Irańczyka.
Wszystko się kończy, gdy wizyta u rodziny w Teheranie przeradza się w półtoraroczną gehennę. Ukochany ojciec i mąż zmienia się w agresywnego i pełnego podejrzeń fanatyka, który za wszelką cenę chcę zatrzymać rodzinę w ogarniętym chaosem Iranie i nie powstrzyma się przed przemocą, uwięzieniem, a nawet morderstwem, by tego dokonać.
Betty Mahmoody, matka dziewczynki, podejmuje decyzję o ucieczce. I za nic nie zostawi małej Mahtob.
Nawet jeśli ta decyzja może je kosztować życie.
Oto prawdziwa relacja córki. 


źródło opisu: http://www.znak.com.pl/


Tkacz

Moje życie jest tylko kobiercem,
Który Pan mój i ja wspólnie tkamy.
Ja nawet barw dobierać nie umiem,
Lecz on pracuje bez wytchnienia.

Nierzadko wplata weń smutek,
A ja w śmiesznej swej dumie
Zapominam, że On widzi wierzch,
Ja zaś spodnią widzę stronę.

Dopiero gdy zamilkną krosna
I czółenka śmigać przestaną,
Rozwinie Bóg gotową tkaninę
I swój zamysł wyjawi.

Bo ciemne nici są tak niezbędne
W tkacza zręcznych dłoniach,
Jak nici złote i srebrne
We wzorze, który On zaplanował.
Benjamin Malachi Franklin (1882-1965)



Kiedy myślę o dzieciństwie w głowie widzę siebie skaczącą do wody z dziadkiem,  naukę jazdy na rolkach i zabawę w chowanego na podwórku. Miałam szczęśliwe dzieciństwo i zostało mi wiele pięknych wspomnień z tego okresu. Byłam radosna, nie przejmowałam się niczym i nie musiałam się niczego bać. Nigdy nie doświadczyłam krzywdy ze strony rodziców. Są jednak dzieci, których wspomnienia znacznie różnią się od moich.

Życie Mahtob w wieku pięciu lat zmieniło się w piekło. Już jako dziecko doświadczyła okrutnej przemocy w domu i poznała smak wojny. Miały być to dwutygodniowe wakacje u rodziny w Iranie. Wtedy jednak kochający ojciec zmienia się w potwora. Nie pozwala im wyjechać z kraju ogarniętego wojną. Grozi matce dziewczynki że ją zabije i stale ją kontroluje. Ona jednak nie zamierza się poddać.

Od początku bardzo podziwiałam Betty. Ta kobieta przeżyła w życiu okropne chwile, ale się nie załamała. Chciała uciec i dać córce lepsze życie. Choć wydawało się to niemożliwe to ona walczyła o lepsze jutro i stale szukała jakiegoś rozwiązania. Bardzo imponowało mi też to, jak bardzo zaangażowała się w pomoc rodzinom w podobnej sytuacji. Jest niesamowicie dobrym człowiekiem. Mimo tego, jak ojciec je skrzywdził ona starała się, aby córka wybaczyła mu to i nie darzyła go nienawiścią. Stale przypominała jej o tych dobrych chwilach spędzonych razem z tatą. Nie chciała żeby myślała o nim jako o złym człowieku. Jestem bardzo ciekawa napisanych przez nią książek.

Mahtob również bardzo mi imponowała. Mimo wielu krzywd które ją dotknęły jej wiara była niewzruszona. Kochała Boga i wierzyła, że wszystko czego doświadczyła było częścią Bożego dzieła. Nie ma do niego pretensji o to, co się stało. Wiara pomagała jej przetrwać trudne chwile. Nawet będąc w Iranie wraz z matką potajemnie modliła się. Odważnie mówiła przy innych o swojej wierze i nie bała się do niej przyznać. 

Książkę czyta się naprawdę szybko. Autorka w ciekawy sposób opisała kulturę Iranu. Dzięki powieści można dowiedzieć się wielu rzeczy na ten temat. Niektóre są bardzo szokujące i okrutne.

"Nareszcie wolna" to nie jest byle jakie czytadło dla zabicia nudy. To piękna historia o cierpieniu, matczynej miłości, wierze i wybaczeniu do jakiego zdolny jest człowiek. Po zakończeniu lektury jeszcze przez dłuższy czas o niej myślałam. Jest to pozycja, która nikogo nie pozostawi obojętnym. Polecam!


ZA EGZEMPLARZ POWIEŚCI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU ZNAK LITERANOVA.








0 komentarze:

Gadżety, czyli co każdy fan lubi najbardziej... - torba z motywem książki "Eleonora & Park"

marca 19, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments


TORBA Z MOTYWEM KSIĄŻKI "ELEONORA & PARK"




"Eleonora miała rację - nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje."


Widzę, że posty tego typu się wam spodobały :) Dzisiaj pokażę Wam świetną torbę, którą udało mi się dawno, dawno temu wygrać w konkursie na fanpage'u Rainbow Rowell książki

Kiedy paczka z nagrodą przyszła, pamiętam, że największym zaskoczeniem był materiał z jakiego torba została wykonana. Jest bardzo solidna. Zmieści się w niej wiele rzeczy. Nosiłam ich nieraz naprawdę bardzo dużo. a ona ani razu się nie porwała. Wzór na torbie również jest bardzo trwały. Często ją prałam i dalej idealnie się trzyma.

Torba jest prześliczna. Strasznie podoba mi się motyw z książki. Jest ciekawy i uroczy. Również warto zwrócić uwagę na te rewelacyjne, czarne uszy! Całość wygląda przecudownie.

Bardzo lubię torby tego typu. Są lekkie i bardzo wygodne. Często zabieram ją na zakupy, dodatkowe zajęcia czy do biblioteki. Dumnie pokazuję, że uwielbiam historię Rainbow Rowell. Kilka razy zdarzyło się, że ktoś, kto przeczytał książkę zwrócił uwagę na torbę. Czasem nawet miło porozmawiałam z kimś na temat powieści. Jest to kolejna ogromna zaleta fandomowych gadżetów - możesz poznać kogoś, kto lubi to co ty :)

Zapraszam również do przeczytania recenzji książki ---> klik













0 komentarze:

Amanda Maciel - "Tease"

marca 18, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

"Sara i troje innych uczniów liceum zostało oskarżonych o psychiczne znęcanie się nad swoją koleżanką, które w konsekwencji pchnęło ją do popełnienia samobójstwa. Sara jest napiętnowana i uznana za winną przez swoich kolegów, miejscową społeczność i media. 

W wakacje poprzedzające klasę maturalną, między spotkaniami z prawnikami i sądową psychoterapeutką, Sara musi się zastanowić nad wydarzeniami, które doprowadziły do tej tragedii. Jaką rolę w niej odegrała? Czy znajdzie sposób, aby pójść dalej mimo poczucia, że jej życie się skończyło? "


Wchodzisz do szkoły i czujesz na sobie złośliwe spojrzenia innych. Myślisz, że chciałbyś być gdziekolwiek indziej byle nie tutaj. Nikt cię nie rozumie. Idziesz w kierunku szatni. Słyszysz złośliwe komentarze, wyzwiska. Ktoś powiedział, że jesteś "gruba jak świnia". Wszyscy się śmieją. Chcesz jak najszybciej stąd wyjść. Czujesz napływające do oczu łzy, ale starasz się żeby ich nie zauważyli. Tylko pogorszysz sprawę. Nie wiesz co zrobiłaś nie tak. Nigdy się nawet do nich nie odezwałaś. To nie ich sprawa, że wyglądasz inaczej. To przecież nic złego. Co im to przeszkadza?

Wyśmiewanie. Jest to współcześnie bardzo duży problem wśród młodych ludzi. Pewnie każdy usłyszał już na swój temat wiele nie miłych komentarzy lub widział jak inni sprawiają komuś przykrość. Jednych nie bardzo obchodzi opinia innych i robią to co chcą na przekór wszystkim. Jednak są i ci, których takie słowa bardzo ranią. Coraz częściej się niestety słyszy o wielu tragediach spowodowanych właśnie gnębieniem w szkole.

"Nie chciała żyć w świecie, na którym ja jestem. Nadal jestem na tym gównianym świecie. I walczę z jej duchem."

W "Tease" autorka poruszyła ten bardzo poważny problem. Ofiarą prześladowania była Emma. Koleżanki okrutnie uprzykrzały jej życie. Wyzwiska, podłe żarty, plotki, fikcyjne konto dziewczyny na portalu społecznościowym... To doprowadziło do tego, że nastolatka załamała się i zamknęła w sobie. Historia ta nie zakończyła się szczęśliwie. Młoda dziewczyna, przed którą było jeszcze całe życie nie dała rady i popełniła samobójstwo.

Wydarzenia poznajemy nie z perspektywy ofiary, ale z sprawcy. Co czuje osoba która przyczyniła się do śmierci drugiego człowieka? Cóż, Sara uważa, że to nie jej wina, ale Emmy. Przecież "ona sama założyła ten sznur"! Samotna, odrzucona przez innych i nazywana morderczynią twierdzi, że to dziewczyna zniszczyła jej życie. Po tej przykrej sprawie wszyscy odwrócili się od niej. Spotyka się teraz z odrzuceniem i wyzwiskami. Ludzie zarzucają jej, że jest "morderczynią" i trzymają się od niej z daleka. Została sama.

Mamy tu do czynienia z typowym prześladowcą szkolnym. Sara to bohaterka tak żałosna, że aż czasem było mi jej żal. Absolutnie nic sobą nie reprezentowała. Na siłę próbowała być popularna i lubiana. Robiła wszystko to, co mówiła jej przyjaciółka, która wpadała często na niesamowicie bezsensowne pomysły. Dlaczego wyzywała koleżankę? Chciała poczuć się lepsza, pewniejsza siebie? Bardzo jej nie lubiłam, podobnie jak innych bohaterów. Zachowywali się jak głupie, rozpieszczone dzieci. Nie wiem jak mam nawet skomentować fakt, że kiedy dowiedzieli się o samobójstwie Emmy dalej się z niej nabijali. Nie wierzycie? Tak! Podpici wyśmiewali sposób w jaki nastolatka postanowiła odebrać sobie życie. Faktycznie, niesamowicie zabawne. Bardzo mnie to zszokowało.

Cały czas miałam nadzieję, że bohaterka zrozumie, że zrobiła źle. Można powiedzieć że tak było. Nie jestem jednak pewna czy to było do końca szczere. Brakowało mi takiej widocznej zmiany, czegoś co mogłoby wpłynąć na czytelnika i przekonać go, że takich rzeczy nie powinno się robić i bardzo się ich  później żałuje. Sara przestała uważać, że ona nie jest winna. Przeprosiła, ale nie dlatego, że sama odczuła taką potrzeby tylko za namową brata. Bardzo chciała po prostu odzyskać choćby część starego życia i już móc zakończyć tę sprawę. 

Uważam, że Emma również nie była niewiniątkiem i niesprawiedliwe byłoby oskarżanie tylko i wyłącznie jej znajomych ze szkoły. Ona również nie raz powiedziała jakieś kąśliwe uwagi na temat dziewczyn i zrobiła im niejedną przykrość. Nie da się jednak zaprzeczyć, że tamte osoby zdecydowanie przesadzały i często ich zachowanie było agresywne bez jakiegokolwiek powodu.

Opisane są zarówno wydarzenia z teraźniejszości jak i przeszłości. Poznajemy historię okrutnej gnębicielki, którą była Sara jak i zagubionej dziewczyny oskarżonej o znęcanie się nad koleżanką. Akcja toczy się dość ospale. Chwilami książka była naprawdę bardzo nudna, szczególnie wydarzenia osadzone w teraźniejszości.

Książkę czyta się bardzo szybko, skończyłam ją w jeden dzień. Podczas lektury dobrze widać, że narratorką jest nastolatka. Język jest prosty i zawiera typowo używane przez młodzież wyrazy. Znajdziemy w niej również dużo wartościowych cytatów, na które warto zwrócić uwagę.

W niektórych momentach miałam wrażenie jakby autorka gdzieś się śpieszyła. Na wiele rzeczy Amanda Maciel mogła zwrócić większą uwagę, np. uczucia bohaterki. Niektóre kwestie nie zostały do końca wyjaśnione. Jest wiele rzeczy których chciałabym się dowiedzieć.

Muszę przyznać, że "Tease" mnie rozczarowało. Spodziewałam się głębokiej, poruszającej historii. Myślę, że gdyby autorka bardziej skupiła się na przemianie Sary książka byłaby o wiele bardziej wartościowa. Jednak mimo to uważam, że warto po nią sięgnąć. Porusza ważny problem. Być może ktoś zrozumie dzięki niej jak bardzo możemy zranić drugiego człowieka.

Jeżeli to ty lub ktoś w twoim otoczeniu jest ofiarą gnębienia w szkole zwróć się o pomoc do osoby dorosłej której ufasz. Może być to rodzic, nauczyciel, ciocia, wujek... Szukaj pomocy!










0 komentarze: