poniedziałek, 2 maja 2016

Erin Hunter - "Wojownicy. Ucieczka w dzicz"

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych.

Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą się bez walki, zdecydowani bronić za wszelką cenę swoich pobratymców i młodych.

Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, w lesie pojawia się zwyczajny, domowy kot, o którym mówiło proroctwo i który odmieni losy tych ziem.



źródło: okładka




Czy znacie to uczucie, kiedy jesteście nowi w klasie? Nic nie wiecie, nie macie żadnej koleżanki... Znajdujecie się w zupełnie nowej dla was sytuacji. Nie macie pojęcia kto was uczy, ani gdzie znajdują się klasy. Czujecie się zagubieni. Chcecie się dopasować, zostać zaakceptowani i poznać przyjaciół. Szczególnie ciężko jest, jeżeli jesteście inni niż reszta uczniów. 

Rdzawy doskonale was zrozumie. Został wychowany u Dwunożnych. Nie podobało mu się jednak szare, nudne życie domowego kota. Pewnego dnia, zaciekawiony opuszcza właścicieli i zakrada się do lasu. Spotyka tam dzikie koty zamieszkujące tamtejsze tereny. Bardzo go fascynują. Rządny przygód postanawia dołączyć do nich. Jednak inni członkowie Klanu Pioruna krzywo patrzą na kotka i nie są zadowoleni z jego obecności. Młody nie potrafi jeszcze dobrze walczyć i polować. Musi wszystkiego się nauczyć, aby zostać wojownikiem. Nadchodzą bardzo ciężkie czasy dla Klanu Pioruna... Czy bohater wykaże się odwagą i ochroni pobratymców?

" - Nigdy! Nie wyobrażam sobie losu gorszego, niż być domowym kotem! To tylko zabawki Dwunożnych! Jedzą coś, co nawet nie przypomina pożywienia, załatwiają się do pudełka z piaskiem i wysuwają nosy na dwór tylko wtedy, kiedy Dwunożni im pozwolą! To nie życie! Tutaj jest niebezpiecznie, ale jest wolność. Chodzimy, gdzie chcemy - zakończył przemowę dumnym prychnięciem i miauknął psotnie."


Od kiedy tylko ujrzałam książkę czułam, że będzie tytuł, który z pewnością przypadnie mi do gustu. Nie pomyliłam się. W "Ucieczce w dzicz" jest wszystko co lubię w książkach fantasty: ciekawi bohaterowie, niesamowite przygody, świetnie prowadzona narracja i oryginalny świat. Nie da się przejść obok tej pozycji obojętnie. Od razu przyciągnęła moją uwagę. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką o kocich wojownikach. Pomyślałam, że musi być ciekawa, ale nie spodziewałam się, że aż tak pozytywnie mnie zaskoczy.

Historia może wydawać się niektórym osobom śmieszna. Koty, klany, wojownicy? Co to ma być? Wielu moich znajomych dokładnie tak reagowało kiedy czytało opis. Okazuje się, że jest to naprawdę bardzo mądra, przemyślana opowieść. Dzięki przygodom kota można wynieść wiele cennych lekcji i to nie tylko tych dotyczących łapania myszy. Książka przekazuje ważne w życiu wartości, takie jak przyjaźń, odwaga, dobroć, lojalność, zaufanie i szczerość. Można się z niej wiele nauczyć.

" (...) Klan żąda głębokiej lojalności i ciężkiej pracy. Jeśli okaże się to konieczne, będzie oczekiwać od ciebie obrony, nawet z poświęceniem życia. I jest wiele gąb do wykarmienia. Ale korzyści są ogromne. Pozostaniesz samcem. Nauczysz się życia na wolności. Dowiesz się, co to znaczy być prawdziwym kotem. Siła klanu i twoich towarzyszy zawsze będzie z tobą, nawet na polowaniu w pojedynkę."

Autorka przedstawiła interesujący świat. Jest on dokładnie przemyślany, oryginalny i ciekawy. Erin Hunter pobudza wyobraźnie czytelnika zamieniając zwyczajny las w magiczne miejsce w którym żyją koty. Jest on bardzo ciekawie przedstawiony. Sprawia to, że zapewne niejedną osobę podczas lektury naszła ochota, aby zwiedzić Klan Pioruna. Zamieszkujące las koty również z pewnością zainteresują czytelnika. Bardzo polubiłam głównego bohatera. Od początku był bardzo mądrym, rozważnym i dobrym stworzeniem. Inne koty również zyskały moją sympatie. Podobnie jak z ludźmi, nikt nie jest jednak idealny. Znalazły się i te, którym od początku nie ufałam i moje przypuszczenia się sprawdziły.

Podczas czytania świetnie się bawiłam. Książka jest pełna akcji, dzięki czemu naprawdę wciąga. Było wiele wydarzeń które mnie bardzo zaskoczyły choć znalazły się i te niezwykle przewidywalne. Czyta się ją szybko, z wielkim zainteresowaniem. Bardzo przypominała mi ona moje ulubione, fantastyczne książki. Często przychodzili mi na myśl "Zwiadowcy" (recenzja), czyli seria którą uwielbiam. Myślę, że "Ucieczka w dzicz" to idealny tytuł dla wszystkich fanów fantastyki. I młody, i nieco starszy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie. 

Moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Follow me @worldfrombook