niedziela, 15 maja 2016

Richard Paul Evans - "Miejsce dla dwojga"


Alan stracił wszystko, co było dla niego drogie. Nie chciał żyć, nie chciał pamiętać. Rozwiązaniem miała być wędrówka. Przez całą Ameryką. Pieszo, z małym plecakiem. Bez planu.
Alan zostaje poddany kolejnej ciężkiej próbie. Choroba niespodziewanie przerywa jego podróż i mężczyzna wraca do domu, do ojca, który nie do końca rozumie wybór syna. Ten przymusowy przystanek przynosi moment zastanowienia, a także ujawnia niespodziewaną prawdę. Że czasem to, czego szukamy, jest tuż pod naszym nosem. Tylko czy Alan zdąży na czas ją odkryć? Zanim Ci, którzy są naprawdę ważni odejdą na zawsze.
źródło: lubimyczytać.pl


"Miejsce dla dwojga" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Paula Evansa. Miałam co do niej obawy ponieważ dopiero później zdałam sobie sprawę, że jest to kolejna część serii. Niepotrzebnie. Powieść bardzo mi się spodobała i nie żałuję, że po nią sięgnęłam.


"Róże mogą wyrosnąć wśród slumsów tak samo jak chwasty przy rezydencjach."

Książka naprawdę mnie poruszyła. Od początku bardzo szkoda mi było głównego bohatera. Mężczyzna naprawdę dużo przeżył. Choroba i śmierć ukochanej żony, zdrada zaufanej osoby oraz bankructwo. To wszystko doprowadziło do tego, że Alan się załamał. Chciał odebrać sobie życie, jednak zrezygnował z tego pomysłu. Postanowił wyruszyć w pieszą wędrówkę przez całą Amerykę aby pozbierać się i uporządkować myśli. Szuka nadziei, że warto żyć. Niestety, los stale rzuca mu kłody pod nogi. Alan musi zmierzyć się z chorobą, która niespodziewanie przerywa jego podróż i powrotem do ojca, który nie popiera decyzji syna.


"Możliwe, że gdybyśmy pogodzili się z własną śmiertelnością, nareszcie zaczęlibyśmy żyć."

Alan na swojej drodze spotyka wielu ludzi, którzy pomagają mu przetrwać ciężkie chwile. Czytelnik poznaje ich historie. Każdy czegoś go uczy. Wszystkie postacie są świetnie wykreowane. Każda jest inna, ma własny charakter, przeżycia i doświadczenia. Niektórzy zostają w pamięci na bardzo długi czas. Polubiłam również głównego bohatera. Podziwiam go za to, że mimo przeciwności losu nie poddał się. To mądry, sympatyczny i dobry człowiek. 


"Wcześniej  nie zdawałem sobie sprawy z tego, że możliwość naprawienia krzywd, które wyrządziliśmy innym, jest przywilejem. Zrozumiałem to dobitnie teraz, gdy złamałem czyjeś serce i nie mogę tego naprawić."

Książka bardzo wiele uczy. Jest wiele przepięknych cytatów i złotych myśli, które warto zapamiętać. Historia Alana motywuje do walki o lepsze jutro. Daje nadzieję, motywuje. Porusza czytelnika i nie daje mu o sobie zapomnieć. Autor skłania do przemyśleń. Nikt po przeczytaniu "Miejsca dla dwojga" nie pozostanie obojętny.


"Przekonanie o byciu ofiarą losu potrafi ludzi tak zaślepić, że inni stają się ich ofiarami"

Polecam każdemu. Nie mogę się doczekać, aż będę mogła przeczytać serie od początku. Jestem bardzo ciekawa początków wędrówki bohatera.



Follow me @worldfrombook