sobota, 18 czerwca 2016

Erin Hunter - "Ogień i lód"


Głęboko w mrokach lasu cztery klany wojowniczych kotów współżyją w niełatwej harmonii. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe niebezpieczeństwa... 
Ogniste Serce (Dawniej Ognista Łapa) jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna, jednak to nie koniec jego kłopotów. Nadchodzi zima, koty z Klanu Rzeki spoglądają groźnie na ziemie bogatszych w pożywienie klanów, a słaby Klan Wiatru ze wszystkich sił stara się uniknąć zagłady. Rosnące napięcie między klanami przekształca się w otwarty konflikt. 
Tymczasem Ogniste Serce obawia się zdrady wśród swoich...

źródło opisu: Wydawnictwo Nowa Baśń



Jakiś czas temu chwaliłam pierwszy tom serii. Od pierwszych stron pokochałam niezwykły świat dzielnych czworonogów. Nie mogłam doczekać się aż do niego powrócę. Byłam bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Ostatnio powróciłam na teren Klanu Pioruna i ponownie jestem zachwycona. Książka Erin Hunter zrobiła na mnie duże wrażenie. 
Uważam, że "Ogień i lód" jest zdecydowanie lepsza niż poprzednia część.


Nasz bohater jest już pełnoprawnym wojownikiem. Choć wydawałoby się, że po wygnaniu przywódcy Klanu Cienia sytuacja w lesie stanie się spokojniejsza to jednak się tak nie dzieje. Nadchodzi zima. Wszystkie koty zmuszone są walczyć o przetrwanie w trudnych czasach, kiedy brakuje pożywienia. Konflikt pomiędzy przywódcami staje się coraz większy. Ogniste Serce zostaje postawiony przed wieloma wyzwaniami i trudnymi decyzjami. Ma poważne wątpliwości co do lojalności kota, który był dla niego bardzo ważny. Dodatkowo, zostało postawione przed nim bardzo ważne i odpowiedzialne zadanie. Ma wyszkolić młodego kotka  Komu w tym tak trudnym dla Klanu Pioruna momencie może zaufać? Czy Ogniste Serce postąpi słusznie i ocali klan?

W książce mamy dużo więcej akcji, konfliktów i tajemnic niż w poprzedniej części. Ciągle coś się dzieje. W życiu kotów pojawia się również miłość. Z zapałem śledziłam losy bohaterów. W niektórych momentach bardzo ciężko było oderwać mnie od lektury. Kiedy pochłaniałam książkę czas upływał mi niesamowicie szybko. Świetnie bawiłam się czytając. Przeżywane wraz z bohaterem przygody sprawiły mi mnóstwo frajdy. Wydarzenia niejednokrotnie niesamowicie mnie zaskoczyły. Autorka wykreowała rewelacyjną i przede wszystkim bardzo oryginalną opowieść w której nie brakuje dużej dawki emocji. Historia jest dokładnie przemyślana i robi duże wrażenie.

Już w pierwszej części darzyłam głównego bohatera sympatią i to uczucie nie zmalało. Dalej jest wspaniałym, lojalnym i dobrym kotem, który nie boi się stanąć w obronie ważnych dla niego osób. Udowadnia on czytelnikowi, że niezależnie gdzie się urodziłeś możesz być bohaterem. To twoje czyny, a nie pochodzenie mają wpływ na to, jaki jesteś. Niejednokrotnie udowodnił, że mimo iż został wychowany w domu potrafi osiągnąć tyle, co kot narodzony na terytorium klanu. Można się od niego dużo nauczyć. Wielu ludzi powinno brać przykład z czworonożnego wojownika. 

Poznajemy wielu nowych, równie interesujących bohaterów. Podobnie jak w "Ucieczce w dzicz" wszyscy wykreowani zostali z dokładnością i pomysłem. Każdy ma swoje wady i zalety co czyni go wyjątkowym i sprawia, że w jakiś sposób wyróżnia się na kartach książki. Z wieloma bardzo się zżyłam i jestem ciekawa ich kolejnych przygód.

Kolejna część Wojowników to rewelacyjna kontynuacja oryginalnej serii, którą mogę polecić każdemu. Ma w sobie wszystko co kocham w książkach tego typu: oryginalny pomysł na fabułę, mnóstwo akcji, interesujących bohaterów i cenne wartości, które przekazuje czytelnikom. Obydwie części zajmują szczególne miejsce na mojej półce i nie mogę doczekać się, aż dołączą do nich kolejne.

Tytuł: "Ogień i lód"
Autor: Erin Hunter
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Liczba stron: 387
Cena okładkowa: 34,90
Moja ocena: 8/10


źródło zdjęć: tumblr.com

Follow me @worldfrombook