piątek, 8 lipca 2016

Ken Liu - "Królowie Dary"

Definicja sprawiedliwości zmienia się w trakcie trwania rewolucji!
Długo wyczekiwana seria Kena Liu nareszcie w Polsce!
Oto misterna, wielowątkowa i wielopoziomowa opowieść przepełniona duchem Orientu, którą pokochał cały fantastyczny świat. Porywająca historia o walce z tyranią, mechanizmach politycznych, braterstwie i rywalizacji zdolnej obrócić wniwecz wszystko, co cenne.
Cwany i czarujący hulaka Kuni Garu oraz stanowczy i nieustraszony Mata Zyndu zdają się zupełnymi przeciwieństwami. Mimo to, gdy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, szybko zawiązuje się między nimi przyjaźń. Łączy ich upór w dążeniu do celu i walka ze wspólnym wrogiem. Po obaleniu władzy ich drogi rozchodzą się w dramatycznych okolicznościach. Dzielą ich wizje co do kierunku, w którym powinien zmierzać świat, oraz… pojęcie sprawiedliwości.
„Królowie Dary”, pierwsza część cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu” autorstwa uhonorowanego prestiżowymi nagrodami Kena Liu, to lektura obowiązkowa dla wielbicieli fantastyki z najwyższej półki.

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/


"Królowie Dary" to tytuł, który bardzo mnie zaintrygował. Słyszałam o powieści bardzo wiele pozytywnych opinii i byłam ciekawa, czy mi również przypadnie do gustu. Opis książki mnie zaciekawił i spodziewałam się interesującej, wciągającej historii. Czy faktycznie taka jest?

Powieść już na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Jest przepięknie wydana. Tajemnicza, piękna okładka zachęca do tego, aby sprawdzić co skrywa. W środku znajdziemy również mapę Wysp Dary i spis najważniejszych bohaterów.



Muszę przyznać, że początek mojej przygody z książką był niesamowicie ciężki. Kiedy rozpoczęłam lekturę byłam naprawdę przerażona. Pierwsze co pomyślałam to: "O nie! To chyba nie dla mnie!". Bałam się, że historia będzie zbyt skomplikowana i pogubię się w niej. Język wydawał mi się bardzo trudny. Czytałam powoli i z nieukrywaną niechęcią. Dopiero po pewnym czasie zaczęło się to zmieniać. Fabuła niesamowicie mnie zaciekawiła i z ogromnym zainteresowaniem śledziłam akcje. Byłam ciekawa co zdarzy się na kolejnych stronach. Opisany świat zafascynował mnie

Książka z pewnością nie należy do tych lekkich i przyjemnych. Czytając, trzeba się odrobinkę skupić aby nie pogubić się w opisywanych wydarzeniach. Styl autora również był dla mnie odrobinę męczący. Nie chodzi mi o to, że był zły. Co to, to nie! Świat jest dokładnie, ciekawie opisany, a opisy bitew są niesamowite. Być może po prostu przyzwyczaiłam się do książek w których używa się bardzo prostego języka po które ostatnio najczęściej sięgałam. Kiedy jednak wkręciłam się w opisywane wydarzenia, język powieści absolutnie przestał mi przeszkadzać.

To, co robi na czytelniku wrażenie to szczegółowość i złożoność powieści. Jest ona dokładnie przemyślana. Widać, że Ken Liu włożył w swoje dzieło wiele pracy. Wykreował niesamowity, zróżnicowany świat pełen niezwykłych bohaterów, intrygujących konfliktów i dynamicznej akcji. Jego niezwykle ciekawym elementem są bogowie, którzy, jak to bogowie, są nieodłączną częścią życia ludzi. Zapiera on dech w piersiach. Jest tu mnóstwo rozbudowanych wątków, każdy równie ważny i mający wpływ na przebieg wydarzeń. Historia niesamowicie wciąga i nie pozwala oderwać się od książki nawet na chwilę.

Ken Liu mistrzowsko wykreował fascynujących bohaterów. Poświęca postaciom dużo uwagi. Autor zadbał nawet o tych, którzy odgrywają nieco mniej ważną rolę w powieści. Każdy jest dopracowany, ma swoje wady i zalety. Nie ma nikogo idealnego. Są przez to bardzo realistyczni. Wielu z nich zyskało moją sympatię. Pisarz sam nikogo nie ocenia. Zostawia to czytelnikom, co też jest świetnym zabiegiem. Ciekawie przedstawia przemianę bohaterów i ich relacje.

"Królowie Dary" to niezwykła powieść, która z pewnością spodoba się miłośnikom fantastyki. Jest to wyjątkowy, inspirowany azjatycką kulturą tytuł, obok którego nie można przejść obojętnie. Warto dać mu szansę, nawet jeśli początkowo będzie ciężko. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie i spędzicie z książką świetny czas!

Follow me @worldfrombook