Cassandra Clare, Holly Black - "Miedziana rękawica"

Uwaga! Jest to recenzja drugiego tomu serii!!!


Letnie wakacje Calluma Hunta w niczym nie przypominają tych, jakie mają zwyczajne dzieciaki. Jego towarzyszem zostaje ogarnięty chaosem wilk Havoc. Ojciec podejrzewa, że Call przeszedł na ciemną stronę mocy. Oczywiście, większość dzieci nie wróci już więcej do szkoły w magicznym świecie Magisterium… Wszystko to nie jest łatwe dla Calla…, a sprawy jeszcze bardziej się komplikują, kiedy w piwnicy swojego domu znajduje ślady wskazujące na to, że ojciec usiłuje pozbyć się jego i Havocka. Call chroni się w Magisterium, ale to tylko pogarsza sytuację. Alkahest – miedziana rękawica mająca zdolność do pozbawiania niektórych magów ich czarodziejskich mocy – została skradziona. Próbując ustalić sprawców, Call i jego przyjaciele ściągają na siebie uwagę bardzo groźnych przeciwników i zbliżają się do odkrycia niezwykle niebezpiecznej prawdy.
źródło: okładka


Kiedy skończyłam czytać poprzedni tom serii towarzyszyło mi lekkie rozczarowanie. Brakowało mi czegoś w powieści. Czułam mały niedosyt. Jak wspominałam w ostatnim poście zakończenie bardzo mi się spodobało i niesamowicie zachęciło mnie do sięgnięcia po kolejną część. Miałam przeczucie, że autorki rozwiną ten wątek i dalej zrobi się naprawdę ciekawie. Nie pomyliłam się.

W drugiej części czeka na nas dużo więcej ciekawych przygód, czyli coś czego wcześniej bardzo mi brakowało. Jest dużo więcej zagadek, nagłych zawrotów akcji i emocji.  Bohaterowie wyruszają w bardzo ciekawą, intrygującą podróż przepełnioną dziwnymi zdarzeniami. Kto ukradł tak potężne narzędzie i do czego zamierza je wykorzystać? Razem z młodymi magami starałam znaleźć odpowiedź na to pytanie. Od pierwszych stron autorki serwują czytelnikom dużą dawkę akcji. Skończyły z nudnymi opisami dni w szkole i w końcu dały szansę wykazać się bohaterom.

Wydarzenia przedstawione w drugiej części są dużo oryginalniejsze. Nie ma aż tylu podobieństw do książek J. K. Rowling. Teraz, kiedy piszę tą recenzję nie mogę sobie nawet nic konkretnego przypomnieć. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Chyba mało kto lubi coś takiego.

Dużo lepiej wypadł też świat na który również narzekałam. Miejsca, które odwiedzamy w "Miedzianej rękawicy" są o wiele ciekawsze niż te znane nam z poprzedniego tomu. Jest ich również o wiele więcej. Czytelnik wraz z postaciami bardzo dużo podróżuje. Poznajemy mnóstwo ciekawych lokalizacji i bohaterów. Widać, że autorki włożyły w to dużo więcej pracy. Wykreowały świat z pomysłem. Nie odnosiłam już wrażenia, że zrobiły to tak na szybko. Teraz widać było, że przenosimy się do jakiegoś naprawdę niezwykłego, oryginalnego miejsca. Nareszcie czuć było ten magiczny klimat. 

Styl pisania również się poprawił. Opisy, które ostatnio mi nie pasowały teraz są dużo lepsze. Podobnie jak na kreacje świata, autorki zwróciły też większą uwagę na jego przedstawienie. Pokazują miejsca i bohaterów w dużo ciekawszy sposób.  Dzięki temu możemy lepiej ich poznać i wyobrazić sobie Coraz więcej dowiadujemy się o postaciach, które już wcześniej się pojawiły. Są one coraz ciekawsze. Pisarki powoli kształtują ich charakter. Teraz Call nie jest już jedynym bohaterem, który się w jakiś sposób wyróżnia. Pokazano tu wiele cech innych bohaterów, które sprawiają, że są wyjątkowi i dużo bardziej interesujący.
Co łączy obydwa tomy? Zakończenie. Po raz kolejny autorki sprawiły, że nie mogę doczekać się aż sięgnę po kolejny tom. Jest ono bardzo intrygujące i tajemnicze i sprawia, że od razu chcę dowiedzieć się co czeka naszych młodych magów.

Jeżeli zastanawialiście się czy warto kontynuować czytanie serii to mam nadzieję, że rozwiałam wasze wątpliwości. "Miedziana rękawica" jest bardzo dobrą książką, która może spodobać się czytelnikom w każdym wieku. Nie mogę doczekać się aż poznam dalsze losy Calluma i jego przyjaciół. Mam nadzieję, że dalsze tomy również będą tak dobre jak ten.


Popularne posty