poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Ian Tregillis - "Mechaniczny"

Zegarmistrzowie kłamią!

Zaraz po tym, jak naukowiec i zegarmistrz Christiaan Huygens stworzył w XVII wieku pierwszego Klakiera, Holandia powołała do życia mechaniczną armię. Nie trzeba było długo czekać, żeby legion mosiężnych piechurów pomaszerował na Westminster. Królestwo Niderlandów stało się supermocarstwem dzierżącym niepodzielną władzę w Europie.

Trzy stulecia później stan rzeczy nadal się utrzymuje. Jedynie Francja zawzięcie broni swoich przekonań, że każdy powinien mieć prawo do wolności, niezależnie czy zbudowany jest z ciała, czy mosiądzu. Po dziesięcioleciach zawieruchy wojennej Holandii i Francji udało się osiągnąć kruchy rozejm.

Ale jeden zuchwały Klakier o imieniu Jax nie może już dłużej znieść geas – niewolniczych więzi ze swoimi panami. Jak tylko nadarzy się okazja, wyciągnie mechaniczną rękę po wolność, a konsekwencje jego ucieczki zatrząsną fundamentami Mosiężnego Tronu.



źródło opisu: okładka książki

Mechaniczni ludzie nie są tematem oryginalnym. Z pewnością każdy słyszał o filmie lub książce w której tacy występują. Wielu pisarzy podjęło się tego tematu i Ian Taegillis jest jednym z nich. Jak mu to wyszło?

Muszę przyznać, że mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tej powieści. Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka, ale skłamałabym również twierdząc, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Być może wynika to też z tego, że zwyczajnie nie miałam ostatnio nastroju żeby czytać coś cięższego. Nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Jest to książka, którą będę raczej miło wspominać, jednak na dzień dzisiejszy po następną część nie zamierzam sięgnąć.

Największą wadą książki był dla mnie styl pisania. Jest on ciężki i trudny. Powieść czytałam naprawdę powoli. Chwilami nawet lektura "Mechanicznego" mnie męczyła. Mamy tu również dużo zbyt długich, nudnych i momentami nawet niepotrzebnych opisów. Nie powinnam się do tego przyznawać, ale czasem zdarzyło mi się ich odrobinę pominąć.

Tempo akcji jest raczej powolne. Nie ma tu wielu zawrotów akcji czy niespodziewanych wydarzeń. Tego też brakowało mi w powieści. Liczyłam, że będzie to bardzo dynamiczna i emocjonująca historia. Były i te momenty w których nie mogłam oderwać się od powieści, ale i te, kiedy znużona śledziłam tekst. Niestety nie wciągnęłam się za bardzo w tą opowieść, mimo, że jest ciekawa i pomysłowa.


Historia wymaga chociaż odrobiny skupienia. Często zdarzało mi się przy niej odlecieć myślami gdzie indziej i musiałam powtarzać stronę lub fragment. Nie jest to odpowiednia książka do czytania podczas choroby, czyli tak jak było w moim przypadku. Myślę, że miałabym również problem z wczuciem się w fabułę w różnych hałaśliwych miejscach - szkole, plaży czy autobusie.

Autor bardzo dobrze wykreował świat i bohaterów. Przedstawia czytelnikowi bardzo ciekawą wizję rzeczywistości. Postacie są ciekawe i różnorodne. Poznajemy tu interesujących bohaterów z innym podejściem do świata, życia oraz celem. Mechaniczni ludzie, zegarmistrzowie, nakręcacze... Wszyscy zostali bardzo interesująco i pomysłowo ukazani.

"Mechaniczny" z pewnością nie jest złą książką. Nie powiedziałabym nawet, że jest średnia. Jeżeli ktoś lubi takie cięższe, trudniejsze, ale jednocześnie ciekawe książki to z pewnością jest to pozycja dla niego. Myślę, że skierowana jest ona do starszych czytelników. Nie żałuję, że sięgnęłam po książkę, ale raczej zostanę przy pierwszym tomie.



Follow me @worldfrombook