poniedziałek, 19 września 2016

Erin Hunter - "Las tajemnic"

Recenzja tomu trzeciego!!!

W klanie jest zdrajca. Komu zaufa Ogniste Serce?

Napięcie wśród kotów zamieszkujących las osiągnęło niespotykany dotychczas poziom. Wierność klanowi traci na znaczeniu. Dotychczasowy przyjaciel w okamgnieniu stać się może wrogiem, a niektóre koty skłonne są nawet zabić, by osiągnąć to, czego pragną.

Ogniste Serce jest zdecydowany poznać prawdę tajemniczej śmierci Rudego Ogona. Nie wie jednak, że lepiej, by pewne tajemnice nie ujrzały światła dziennego...

 źródło: okładka

Z niecierpliwością oczekiwałam dnia w którym będę mogła powrócić do świata Ognistego Serca i razem z niezwykłymi kotami po raz kolejny przeżywać fascynujące przygody. Jeżeli czytaliście recenzje poprzednich tomów to wiecie, jak bardzo podoba mi się ta seria. "Ucieczka w dzicz" i "Ogień i lód" zrobiły na mnie spore wrażenie. Nie spodziewałam się, że "Las tajemnic" okaże się jeszcze lepszy. Tutaj autorki przeszły same siebie! Dwie pierwsze części was zafascynowały? Przy tym dosłownie opadnie wam szczęka!

Erin Hunter przygotowała dla czytelników prawdziwą karuzelę emocji. Podczas lektury wzruszałam się, płakałam i śmiałam. Często pojawiły się momenty w których serce waliło mi z nerwów jak oszalałe. Było mnóstwo akcji, napięcia i nerwów. Momentami pisarki tak mnie zaskakiwały, że musiałam robić przerwę w czytaniu aby się otrząsnąć. Podczas lektury nie zauważałam upływającego czasu. Potrafiłam siedzieć z książką godzinę, a wydawało mi się jakbym dopiero co ją zaczęła. Zdarzało mi się siedzieć do późnej nocy. Obiecywałam sobie wtedy, że to już ostatni rozdział i idę spać. Prawie zawsze działo się jednak coś, co sprawiło, że nawet jeżeli jakimś cudem odłożyłam powieść to i tak nie mogłam usnąć bo w głowie miałam świat walecznych kotów. Nie mogłam doczekać się aż poznam ich dalsze losy. Nigdy wcześniej nie zaangażowałam się do tego stopnia w historię Ognistego Serca. Czułam się już tak, jakbym była częścią Klanu Pioruna. To było niesamowite!

W tej części nie było jednak aż tak miło. Nie ukrywam, że złamała mi ona serce. Nie brakuje w niej cierpienia i bólu. Czytelnika czekają trudne pożegnania i smutne decyzje. Przyszłość bohaterów ma szare barwy i jest bardzo niepewna. Czy dalej będzie dobrze? Przekonamy się w kolejnym tomie.

Świat, który odkrywamy podczas lektury z tomu na tom jest coraz ciekawszy i barwniejszy. Autorki stopniowo go urozmaicają. Poznajemy wielu nowych, interesujących bohaterów. Dowiadujemy się również więcej na temat tych, którzy są już nam dobrze znani. Na wierzch wychodzą ich wady, zalety a także tajemnice, które ukrywają. Dowiadujemy się więcej z historii niektórych z nich. Stają się czytelnikowi coraz bliżsi. Pogłębiają się też ich relacje między sobą - przyjaźń, miłość, zaufanie, ale również nienawiść i nieufność. Nie brakuje konfliktów,walk, spisków i zdrad. Historia staje się coraz mroczniejsza i skomplikowana, jednak jest to zdecydowanie jej zaletą. Dowiadujemy się wielu rzeczy, które do tej pory były dla nas zagadką. Nie oznacza to, że to koniec tajemnic. Jest ich więcej niż przypuszczamy, a z tomu na tom coraz bardziej się one pogłębiają.

Podobnie jak w poprzednich częściach Erin Hunter oprócz niesamowitej literackiej przygody przekazuje czytelnikowi cenne wartości, które mają znaczenie zarówno w lesie jak i naszym codziennym życiu. Z opowieści możemy dowiedzieć się wiele o przyjaźni, miłości, lojalności i zaufaniu. Pokazuje również, że w życiu może spotkać nas wiele ciężkich chwil z którymi musimy sobie jakoś poradzić. 

"Las tajemnic" jest zdecydowanie moim ulubionym tomem. Seria jest coraz lepsza. Bardzo mnie to cieszy. Jeżeli szukacie książki, która całkowicie was pochłonie, sprawi, że nie będziecie spali po nocach i da wam mnóstwo rozrywki to czym prędzej sięgnijcie po Wojowników. Zobaczycie, że się nie zawiedziecie.


Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń.

Follow me @worldfrombook