niedziela, 2 października 2016

# dla młodzieży # dystopia

Suzanne Young - "Epidemia"

W świecie przed Programem…

Część 0,5 bestsellerowej serii New York Timesa, spinająca całość niczym klamra. A gdyby ktoś wymazał z Twojej pamięci wszystkie wspomnienia i potraktował Cię jak pionka w prowadzonej przez siebie grze? Od kiedy sięga pamięcią, Quinlan pomagała obcym rodzinom pogodzić się ze śmiercią ich dzieci. Jako sobowtór na pewien czas wcielała się w rolę zmarłych nastolatków, dając rodzinie czas na pożegnanie się z ukochanym dzieckiem. Zadanie nie było łatwe, ale Quinn była w tym naprawdę dobra. Nie wiedziała jednak, że sobowtórem jest także we własnym domu…

Jak odnaleźć się w gąszczu kłamstw i fałszywych przyjaciół? Czy w takiej sytuacji można jeszcze komukolwiek zaufać? Żeby odkryć swoją tożsamość, Quinn musi zmierzyć się z najtrudniejszą prawdą, że niczym zwierzątko doświadczalne brała udział w eksperymencie, który miał powstrzymać falę samobójstw. Dziewczyna nie chce być jednak lekiem na toczącą świat chorobę. Czy uda jej się znaleźć odpowiedzi, gdy epidemia zatacza coraz szersze kręgi, wydział żałoby depcze jej po piętach, a ona sama może polegać tylko na sobie?

źródło opisu: okładka

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia okazuje się, że całe wasze życie to jedno wielkie kłamstwo. Nic nie jest prawdziwe. Ci ludzie z którymi mieszkacie i od zawsze uważaliście ich za rodziców, tak naprawdę nimi nie są. To nie jest wasze prawdziwe imię. Wszystko było tylko grą. Nic nie było prawdziwe.  Taka sytuacja dotyka Quinlan McKee. Dziewczyna była sobowtórem, udawała zmarłe osoby, aby pomóc ich rodzinom poradzić sobie z żałobą. Okazało się jednak, że całe jej dotychczasowe życie utkane było z kłamstw. Od dziecka udaje zmarłą dziewczynkę, nie wiedząc kim tak naprawdę jest. Nic nie jest takie jak się wydaje. Nastolatka postawiona została przed trudnymi decyzjami. Sama już nie wie, kto jest jej wrogiem, a kto przyjacielem. Nikomu nie może ufać. Postanawia znaleźć Artura Pritharda i dowiedzieć się prawdy na temat własnej tożsamości.


"Całe moje życie to jedno wielkie kłamstwo. To, za kogo siebie uważałam, było niczym więcej jak tylko zręcznie opowiedzianą historyjką o dziewczynie, która już od dawna nie żyła. Dowiedziałam się o tym dopiero niedawno i od tamtej pory nie jestem niczego pewna. Kiedy tamta dziewczyna umarła, miałam zastąpić ja tylko na trochę. Tymczasem jednak straciłam własną tożsamość.. Nie pamiętam mojego prawdziwego imienia, nie wiem, jaka była moja prawdziwa rodzina. I pomyśleć, że wierzyłam, że to ja jestem prawdziwą Quinlan McKee."

Po przeczytaniu "Remedium" wiedziałam, że muszę jak najszybciej dorwać jej kontynuację. Zakończenie było niesamowicie zagadkowe i emocjonujące. Nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. Natychmiast chciałam znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Co będzie z Quinlan? Dlaczego tak się stało? Strasznie chciałam odkryć tajemnice, jakie skrywają bohaterowie. Nareszcie miałam tą okazję.

Możecie być pewni jednego - jeżeli podobało wam się "Remedium", to przy "Epidemii" dosłownie opadnie wam szczęka. Ta książka wywołała u mnie burzę emocji. Sprawiła, że siedziałam z nią do późnej nocy, nie mogąc oderwać się od lektury. Już od pierwszych stron całkowicie mnie pochłonęła. Nie raz autorce udało się mnie porządnie zaskoczyć. Tu nie ma miejsca na nudę. Jest dużo akcji, niespodziewanych wydarzeń i tajemnic. Nic nie jest oczywiste. Wraz z bohaterką szukamy odpowiedzi na nurtujące ją pytania, świetnie się przy tym bawiąc.

Autorka w rewelacyjny sposób przedstawiła bardzo oryginalny, dystopijny świat. Książkę czyta się niesamowicie szybko. Tematyka, którą poruszyła autorka z pewnością nie należy do najłatwiejszych, ale poradziła ona sobie świetnie. Samobójstwo i śmierć nie należą przecież do tematów o których mówi się swobodnie. Mimo to, książka nie jest trudna w odbiorze. Zostawia jednak w czytelniku ślad i zmusza go do choćby chwili zastanowienia.

Na pochwałę zasługują również bohaterowie, wykreowani przez pisarkę. Stworzeni zostali z pomysłem. Są bardzo ciekawi i oryginalni. Suzanne Young świetnie oddała ich charakter. Każdy ma własną historię, cel i uosobienie. Nie wszyscy są oczywiści. Wielu z nich skrywa tajemnice, które nurtowały mnie przez całą książkę. Z pewnością sprawiają oni, że powieść jest jeszcze ciekawsza i bardziej intrygująca.

"Epidemia", podobnie jak "Remedium", zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. To z pewnością jedne z najlepszych dystopii młodzieżowych jakie miałam okazję przeczytać. Uwielbiam je za oryginalność, mroczny klimat i nieoczywistą fabułę. Przede mną jeszcze kolejne części serii. Nie mogę doczekać się aż je przeczytam! Koniecznie sięgnijcie po powieści Suzanne Young bo są tego naprawdę warte!



Znalezione obrazy dla zapytania pantomasz.pl logo

Follow me @worldfrombook