dla młodzieży,

Matthew Quick - "Wszystko to co wyjątkowe"

listopada 20, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments

Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje. 
Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką.
Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.

Matthew Quick to autor, po którego książki sięgnęłabym całkowicie w ciemno. To mój ulubiony pisarz. Wiem, że spod jego pióra nie mogłaby wyjść zła książka. Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "Wszystko to, co wyjątkowe" nawet przez sekundę się nie zastanawiałam. Wiedziałam, że muszę to przeczytać. Podeszłam do tej książki całkowicie na świeżo. Nie znałam nawet jej opisu. Czy żałuję, że zdecydowałam się zaufać pisarzowi? Oczywiście, że nie!

Kocham historie, które autor przedstawia w swoich książkach. Pozornie zwyczajne życie i problemy, ale jednak w tym wszystkim jest coś niezwykłego, co sprawia, że powieści tego pisarza zostają w naszym sercu i nie dają o sobie zapomnieć. Każda z jego powieści ma coś, co sprawia, że w pewien sposób wyróżnia się wśród współczesnych książek młodzieżowych. Nie są one oczywiste. Quick tworzy świetne, niebanalne postaci o bardzo ciekawym i świetnie wykreowanym charakterze. Każda z nich ma coś, co nadaje jej oryginalności. Nie znajdziemy dwóch takich samych bohaterów.

 Autor głęboko porusza czytelnika i zmusza go do refleksji. Niesamowicie realistycznie oddaje życie młodzieży - ich rozterki i uczucia. Jednocześnie nie brakuje tu przygód i świetnego poczucia humoru. Sprawia, że na zmianę śmiejemy się w głos i płaczemy. 

Przeżywałam mnóstwo emocji podczas lektury tej powieści . Ciężko mi nawet to opisać. Dzięki niej przemyślałam bardzo wiele rzeczy i zdałam sobie sprawę z problemów, których nie zauważałam lub starałam się o nich po prostu nie myśleć. Otworzyło mi to oczy na wiele niezwykle istotnych spraw, które mają miejsce w moim życiu. Nie zdarza się to często, ale zauważyłam, że ta książka miała na mnie duży wpływ. Piszę tą recenzję po niemałym odstępstwie czasowym od zakończenia mojej przygody z powieścią. Widzę teraz, jak bardzo zmieniło się moje zachowanie i postrzeganie świata. Wiele osób twierdzi, że jest to jeden z najgorszych tytułów w dorobku Matthew Quicka. Ja tak nie uważam. Myślę, że zadecydowała o tym niezwykła więź, która zrodziła się pomiędzy mną, a główną bohaterką. Odnalazłam w Nanette cząstkę siebie. Nie raz miałam ochotę krzyknąć: "Hej! Przecież to ja!".  Z dziewczyną bardzo wiele mnie połączyło. Całkowicie pochłonęłam tę historię. Idealnie odnalazłam się w świecie stworzonym przez autora.

"Wszystko to, co wyjątkowe" nie można zaliczyć do książek lekkich, mimo że czyta się ją dosyć szybko, a styl autora jest prosty. Matthew Quick poruszył w książce masę problemów z którymi zmagają się współcześni ludzie. Niesamowicie wstrząsa czytelnikiem. Czasem nie ma litości dla swoich bohaterów. Przyznam, że po zakończeniu lektury długo nie mogłam się otrząsnąć. Miałam nawet małego doła. Cieszę się, że miałam okazję poznać historię Nanette i tak wiele się z niej nauczyć. Stoi na półce z moimi ukochanymi książkami. To historia do której z pewnością będę wracać. Jeżeli nie znacie twórczości Quicka, musicie to koniecznie nadrobić! Tych, którzy spotkali się z twórczością pisarza, raczej nie ma potrzeby jeszcze bardziej zachęcać.

0 komentarze:

fantasty,

Susan Dehnard - "Prawdodziejka"

listopada 04, 2016 Pewna Książkoholiczka 0 Comments


Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.
Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo.
Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.

Czarownice. Każdy mógłby wymienić przynajmniej kilka książek w których ten motyw się pojawia. Są to zarówno powieści dla młodzieży, jak i te skierowane do najmłodszych. Tych magicznych postaci jest po prostu pełno. Magiczną rzeczywistość znajdziemy w naprawdę wielu książkach - w tym również w "Prawodziejce". Na początku nie mogłam przekonać się do tego tytułu. Co mogłoby być w nim oryginalnego i ciekawego? Opis nie był szczególnie kuszący. Długo zastanawiałam się nad jej przeczytaniem. Nie dawała mi jednak spokoju. Przemykała na różnych grupach książkowych i blogach. Dziewczyna na okładce zdawała się wręcz krzyczeć: "Przeczytaj mnie!". W końcu skusiłam się. Był to świetny wybór.


"Prawdodziejka" może i nie wyróżnia się szczególnie, ale rewelacyjnie spędziłam z nią czas. Potrzebowałam takiej książki - lekkiej, ale przepełnionej akcją. Wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Autorka serwuje czytelnikom niesamowicie dynamiczną, trzymającą w napięciu historię. Tu ciągle coś się dzieje - przygoda goni przygodę. Nie byłam w stanie oderwać się od lektury. Za każdym razem, kiedy już miałam wrócić do rzeczywistości, działo się coś, co nie pozwoliło mi odejść. Musiałam się przecież natychmiast dowiedzieć, co będzie dalej! Już od pierwszych stron Susan Dehnard porywa nas w wir intryg i tajemnic. Nie dostajemy nawet chwili wytchnienia!

Autorka wykreowała ciekawy, niesamowity świat przepełniony magią. Bardzo dokładnie oddała jego czarodziejski klimat. Barwne opisy pozwalają w pełni wyobrazić sobie to miejsce. Bohaterowie świetnie go dopełniają. Autorka stworzyła ich wyśmienicie. Każda postać jest na swój sposób oryginalna. Nasze główne bohaterki Safi i Iseult to intrygujące młode kobiety. Mają swój charakterek. Ciągle pakują się w tarapaty, jednak nie czekają na ratunek, ale biorą sprawy w swoje ręce. To ten typ dziewczyny, z którą nie chcielibyście zadrzeć. Uwielbiam je!

W książce pojawia się również wątek miłosny. Martwiłam się, że będzie przedstawiony głupio i tandetnie, ale na szczęście i tu udało się autorce mnie zaskoczyć. Jest poprowadzony w bardzo subtelny i ciekawy sposób. Ani trochę mi nie przeszkadzał.

Uwielbiam styl Susan Dehnard. Powieść napisana jest z niesamowitym rozmachem! Czyta się ją strasznie szybko. Autorce idealnie udało się oddać klimat fantastycznego świata i jego mieszkańców. Nie brakuje tu też sporej dawki humoru, a wiecie, że uwielbiam to w książkach.

"Prawdodziejka" to książka, którą z całego serca polecam! Jeżeli lubicie dużą dawkę przygód i emocji to ta powieść to dla was "must have".  Nie mogę doczekać się, aż sięgnę po kontynuację i poznam dalsze losy tych niezwykłych czarodziejek. Część pierwsza Czaroziemia, tak jak zapowiadała Sarah J. Maas, trafia na moją półkę z ulubionymi książkami. Mam nadzieję, że was również zachwyci.

Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo sqn






0 komentarze: