wtorek, 27 grudnia 2016

Książki, które muszę przeczytać w 2017

grudnia 27, 2016 0 Comments


Zainspirowałam się filmikiem Marthy Oakiss i postanowiłam podobnie podzielić ten post na kategorie, ponieważ bardzo spodobał mi się ten pomysł:) Są tutaj te, które wymyśliła youtuberka, ale dodałam też kilka własnych


KSIĄŻKI, KTÓRE CHCĘ PRZECZYTAĆ W 2017 ROKU BO...



1. bo długo czekają na półce

Znalezione obrazy dla zapytania dawca lois lowry

Znalezione obrazy dla zapytania STRAŻNICZKA KSIĄŻEK

2. bo nie wiem co było dalej

Znalezione obrazy dla zapytania DELIRIUM KSIĄŻKA TRYLOGIA

Znalezione obrazy dla zapytania diabelskie maszyny

Znalezione obrazy dla zapytania wojownicy tom 4

3. bo to nowość, która mi się śni

Znalezione obrazy dla zapytania gniew i świt





4. bo wszyscy mi polecają

Znalezione obrazy dla zapytania szklany tron

5. bo zaczęłam tę książkę i jej nie dokończyłam

Znalezione obrazy dla zapytania przeklęte dziecko

6. bo chciałabym do niej wrócić

Znalezione obrazy dla zapytania złodziejka książek

Znalezione obrazy dla zapytania harry potter książki

7. bo bardzo lubię tego autora/autorkę

Znalezione obrazy dla zapytania drużyna flanagan


8. bo dawno nie sięgałam po ten gatunek


Znalezione obrazy dla zapytania sherlock manga pl
i bo Sherlock

9. bo lubię (czytaj: mam obsesje) film/serial

Znalezione obrazy dla zapytania SHERLOCK KSIĄŻKA

Czytaliście którąś z tych książek? Co o nich myślicie?


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Zimowy Tag Książkowy

grudnia 19, 2016 0 Comments

Część! Czy wiecie, że jest już 19 grudnia? Wow! Nie wiem jak wam, ale mi ten czas zleciał w mgnieniu oka. Mam wrażenie, że wczoraj leżałam jeszcze na hamaku, wygrzewając się w letni dnień, a teraz wyglądając przez okno widzę świat pokryty śniegiem i przygotowuję się do zbliżających się świąt. Z tej okazji postanowiłam zrobić Zimowy Tag Książkowy. Już bardzo dawno nie było postów tego typu, mimo że bardzo lubię je robić. Zaczynajmy!


(tumblr)





KAKAO - KSIĄŻKA, KTÓRA ROZGRZEWA SERCE.

Znalezione obrazy dla zapytania harry potter kamień filozoficzny

Historię o słynnym czarodzieju wybrałam ze względu na bardzo duży sentyment. Za każdym razem kiedy czytam ją ponownie powracają cudowne wspomnienia i aż się robi ciepło na sercu. Nie macie tak?

ŚNIEG - KSIĄŻKA Z BIAŁĄ OKŁADKĄ

Zauważyłam, że książki z białą okładką przeważają w mojej biblioteczce. Jest ich mnóstwo i prawie każda jest piękna. Bardzo ciężko jest wybrać jedną, ale skoro to zimowy tag to mój wybór padł na zbiór opowiadań "W śnieżną noc". 

Znalezione obrazy dla zapytania w śnieżną noc


MIKOŁAJ - GRUBA KSIĄŻKA LUB DŁUGA SERIA

Chyba nie zaskoczę was, wybierając tu moją wielką miłość - Zwiadowców:)

Znalezione obrazy dla zapytania zwiadowcy seria


RÓZGA - KSIĄŻKA, KTÓREJ CZYTANIE BYŁO MĘKĄ

Mmm... Komentarz jest chyba zbędny. Pozdrawiam wszystkich drugoklasistów!

Znalezione obrazy dla zapytania pan tadeusz greg


PREZENT - BARDZO DOBRA KSIĄŻKA, KTÓRĄ MOŻESZ KAŻDEMU POLECIĆ

Dłuuuugo się zastanawiałam. Naprawdę. Jest mnóstwo tytułów, które mogłabym umieścić w tym miejscu. Wygrał jednak "Jedyny i niepowtarzalny Ivan" - wspaniała książka, którą moim zdaniem każdy powinien przeczytać. (recenzja)


Do wykonania tego Tagu nominuję:
Tag nie został stworzony przeze mnie. Niestety nie mogę znaleźć jego autora/autorki :(

Dorota Suwalska - "Czarne jeziora"

grudnia 19, 2016 0 Comments
Magda próbuje zrozumieć, o co jej tak naprawdę w życiu chodzi. Uzdolniona literacko dziewczyna zaczyna prowadzić dziennik i szuka odpowiedzi na pytania, które boi się zadać. Jej stosunki z matką są coraz bardziej napięte. Także z ojczymem, u którego zawsze ceniła rozsądek i opanowanie, coraz gorzej się dogaduje. W szkole również nie jest najlepiej. Wyłącznie na spotkaniach Klubu Literackiego Magda łapie oddech. Wśród jego dziwacznych członków czuje się najbardziej na miejscu. Do tego prowadzący to uwielbiany przez nią pisarz. Jednak potrzeba konfrontacji z matką i zmierzenia się ze skrywaną przez lata prawdą coraz częściej daje o sobie znać...
źródło: okładka


Jest wiele książek młodzieżowych, które poruszają trudne tematy. Depresja, anoreksja, wyśmiewanie... Każdy mógłby wymienić przynajmniej kilka książek w których występuje ten wątek. Czy czytaliście jednak powieść, której bohaterka jest dziewczyną chorą na HIV?

Przyznam szczerze, że mało wiedziałam na temat tej problematyki. To dlatego powieść "Czarne jeziora" zwróciła moją uwagę. Nie słyszałam wcześniej o powieści w której poruszana byłaby ta tematyka. Postanowiłam więc dowiedzieć się nieco więcej na ten temat i dałam szansę "Czarnym jeziorom".

Wiele osób narzeka na okładkę. Mnie ona naprawdę się podoba. Jest bardzo ładna i ciekawa. Od razu przykuła mój wzrok. 

W tej książce zainteresowała mnie też główna bohaterka. Czy wy też uwielbiacie, kiedy główny bohater książki jest do was w jakiś sposób podobny? Ja tak! Kiedy tylko przeczytałam w opisie, że Magda kocha książki, uczęszcza do Klubu Literackiego i jest uzdolniona literacko wiedziałam, że będę miała z nią coś wspólnego. Tak się też stało. Chwilami naprawdę przypominała mi mnie. Polubiłam ją. Przechodzi bardzo ciężki etap w życiu i próbuje jakoś sobie z tym poradzić. Problemy w rodzinie, w szkole, a do tego jeszcze wieść o wirusie... Wszystkie te trudne emocje przelewa na papier. Jej odskocznią od szarej codzienności jest Klub Literacki. Tam może poświęcić się swojej pasji.  Jest ciekawą postacią. Autorka przedstawiła ją, jak i innych bohaterów w realistyczny sposób. Są oni naprawdę naturalni.



Powieść ta porusza bardzo trudny temat, jakim jest wirus HIV. Zauważyłam, że niewielu pisarzy porywa się na tą tematykę - szczególnie w Polsce. Bardzo podoba mi się to, że pani Dorota Suwalska zdecydowała się na to. Uważam, że jest to temat o którym mówi się teraz zdecydowanie za rzadko. Wielka szkoda. Rozmawiałam o tej książce z moimi znajomymi i dowiedziałam się, jak wielu nic nie wie na temat tej problematyki. Uważam, że młode osoby powinny dowiadywać się więcej na temat takich rzeczy. Gorąco zachęcam , szczególnie nastolatków, do sięgnięcia po tę powieść. Uświadamia ona o istotnym, choć z reguły unikanym w książkach problemie.

Książka napisana jest w formie dziennika. Rzadko zdarza mi się przeczytać taką powieść, aczkolwiek bardzo to lubię. Cieszę się, że pani Dorota Suwalska zdecydowała się na taką formę. Uważam, że idealnie pasuje do tej historii. Dzięki temu możemy w bardzo prosty sposób przyjrzeć się przeżywanym przez nastolatkę emocjom i lepiej zrozumieć to, co w danej chwili czuje.  Powieść czyta się ją bardzo szybko i lekko. Napisana jest, jak to dziennik, językiem bardzo prostym i naturalnym. Pojawiają się sformułowania typowe dla młodzieży.
Znalezione obrazy dla zapytania pApierowypies.pl LOGO





niedziela, 18 grudnia 2016

Książki tak niezwykłe rodzą się bardzo rzadko, więc stanowią cenny łup dla książkoholików - Justyna Drzewicka - Niepowszedni: "Porwanie" & "W potrzasku"

grudnia 18, 2016 0 Comments

To dzieci obdarzone szczególnymi darami. Rodzą się bardzo rzadko, więc stanowią cenny łup dla handlarzy ludźmi.

Nila i jej młodsza siostra Alla obdarzone są niezwykłymi mocami: Nila posiada zdolność leczenia wszelkich chorób, Alla natomiast potrafi zapanować nad każdym zwierzęciem, a ponadto jest Gwarkiem – wystarczy, aby usłyszała jedno zdanie w obcym języku, a już potrafi płynnie się nim posługiwać. Dzieci obdarzone tak niespotykanym darem nazywano Niepowszednimi. Rodzili się bardzo rzadko, więc stanowili cenny łup dla handlarzy ludźmi.
Podczas konnej przejażdżki Nila i jej siostra zostały schwytane przez Okrutnych Złotników, bezwzględnych łowców, zamierzających doprowadzić Niepowszednich na Targ Niewolników w Łoterskim Krańcu. Wraz z Samborem – Unikiem posiadającym wybitną zdolność walki, Źrenicznikiem Dalko, dostrzegającym najmniejszy szczegół z dużej odległości oraz Wodniczką, wytrzymującą pod wodą przez wiele minut, próbują wyrwać się z łap handlarzy zanim dotrą do miejsca, w którym prawdopodobnie czeka ich śmierć.
Justyna Drzewicka zabiera czytelnika w fascynujący świat fantazji. Porywająca fabuła wciąga odbiorcę już od pierwszych stron, sprawiając, że utożsamia się z bohaterami i pragnie wraz z nimi przeżywać wszystkie pasjonujące przygody. Powieść, napisaną barwnym językiem, wzbogacają elementy graficzne.



źródło:okładka

Nie ma chyba osoby, która nie usłyszałaby od drugiego miłośnika literatury: "Ja nie czytam polskich książek bo są słabe". Moi drodzy! Jeżeli jeszcze raz do waszych uszu dojdzie taka wiadomość to koniecznie dajcie temu łotrowi ten cykl i czekajcie aż zacznie na kolanach błagać polskich autorów o wybaczenie. A jeżeli sami tak twierdzicie to zostańcie ze mną do końca. Przyjęło się, że nasi autorzy piszą nieciekawe książki, szczególnie te skierowane do młodzieży. Kiedyś sama tak uważałam i ich unikałam. Spotkałam jednak wiele powieści, dzięki którym zrozumiałam, że Polacy mogą poszczycić się wspaniałymi autorami. Ich książki spokojnie mogą dorównać amerykańskim bestsellerom, a czasem są nawet od nich lepsze. W ich gronie nie mogłoby zabraknąć powieści pani Justyny Drzewickiej.

Moja historia z serią Niepowszedni zaczęła się dawno, dawno temu, w czasach, kiedy jeszcze pierwsza część nie była wydana. Historia ta od razu mnie zainteresowała i pamiętam, że odliczałam dni do premiery. Miałam ogromne szczęście, gdyż udało mi się wygrać egzemplarz w konkursie. Jak to często u mnie bywa, nie mogłam się od razu zabrać za książkę i odłożyłam ją na półkę. Najzwyczajniej w świecie o niej zapominałam. Przeczytanie "Porwania" odkładałam i odkładałam... W końcu przyszedł dzień, w którym nareszcie zabrałam się za lekturę. Kiedy zaczęłam czytać zdałam sobie sprawę, jak wielki błąd popełniłam. Miałam duże szczęście, ponieważ dzięki uprzejmości wydawnictwa Jaguar, mogłam od razu po zakończeniu części pierwszej zabrać się za kolejną. Nie wiem jak wytrzymałabym czas rozłąki! 

Zima to dla mnie magiczny czas. Najlepiej wtedy zagrzebać się pod kocem z kubkiem gorącego kakao i dobrą książką. Najchętniej wybieram w tym okresie książki fantastyczne. Uwielbiam przenosić się w zupełnie inny świat, kiedy za oknem widać świat pokryty śniegiem. Całkowicie zapominam wtedy o rzeczywistości. Moją głowę zajmują niezwykłe stworzenia, fascynujące przygody oraz dzielni bohaterowie. Wyobrażam sobie te niesamowite kreatury, które narodziły się w głowie autora. Nie ma ograniczeń, co do tego, jak będą wyglądać. Te niezwykłe książki to wspaniały odpoczynek od rzeczywistości.

Pani Justyna Drzewicka nie jest czarodziejką, ale wyczarowała naprawdę magiczne książki! Za pomocą słów przenosi czytelnika w niezwykły świat, który poznaje wraz z bohaterami. To niezwykłe młode osoby o fantastycznych zdolnościach. Są oni bardzo ciekawi i przemyślani. Pisarka wykreowała ich z pomysłem.  Każdy ma swój własny charakter. Nie ma dwóch takich samych postaci. Podczas naszej literackiej podróży spotykamy niezwykle różnorodne osoby. Są tu zarówno bohaterowie źli, jak i ci, których nie da się nie lubić. 

Jestem całkowicie zakochana w stylu autorki. Obydwie książki napisane zostały pięknym, plastycznym językiem. Bardzo rzadko spotykam się z tak pięknym tekstem. Użyty tu został tak niesamowity język. Pani Justyna Drzewicka używa cudnej polszczyzny. Nie umiem wyrazić jak pięknie zostały te powieści napisane! Podczas lektury rozpływałam się nad tym. Czyta się to z ogromną przyjemnością. Ciekawe, barwne opisy sprawiają, że czytelnik dokładnie widzi w głowie świat wykreowany przez autorkę. A jest na co "popatrzeć"! Podobnie jak bohaterowie, świat został świetnie wykreowany. W wyobraźni przenosimy się do niezwykłych miejsc, które mają swój klimat i magię.

Podczas lektury czasami zastanawiałam się, czy ktoś przypadkiem nie posmarował mi powieści klejem! Naprawdę, nie mogłam się od niej oderwać! Już od pierwszych stron autorka serwuje nam dużo akcji. Nie ma miejsca na nudę. Ciągle coś się dzieje, ciągle coś nowego. To duży plus tych książek! Godzinami mogłabym tkwić w świecie Niepowszednich i nie miałabym dosyć.

Oprócz świetnej zabawy dzięki powieści dużo zyskałam. Uczy ona ważnych w życiu wartości  - przyjaźni, odwagi i miłości. Powinniśmy o nich pamiętać w naszym codziennym życiu.

Nie mogę uwierzyć w jedną rzecz - "Porwanie" to debiut autorki. DEBIUT. Jeżeli to pierwsza książka pisarki to nie mogę doczekać się kolejnych dzieł, które wyjdą spod pióra pani Drzewickiej.

Nie da się zwrócić uwagi na piękną okładkę pierwszej części. Druga, mimo że, moim zdaniem nieco grosza, również ma coś w sobie. Obydwie idealnie oddają klimat tej cudownej historii, jaka kryje się w środku. Zauroczyły mnie też mapy, które znajdziemy na kartach powieści. Ukłon w stronę ilustratorki - obydwie są cudowne!

Często zdarza się, że druga część nie utrzyma poziomu poprzedniej. Muszę przyznać, że lekko się tego obawiałam. Niepotrzebnie. "W potrzasku" idealnie trzyma poziom poprzedniej powieści i tak samo porywa nas do swojego świata.

Jeżeli szukaliście niezwykłych, cudownych książek na zimowe wieczory to właśnie znaleźliście! Mam nadzieję, że udało mi się was zachęcić do sięgnięcia po tę serię. Jest tego naprawdę warta. Jestem bardzo szczęśliwa, że Polacy mają tak świetne książki jak te. Seria trafiła na półkę moich ulubionych. Nie mogę doczekać się, aż dorwę kolejny tom. Tym razem na pewno nie będę odkładać go na później. 


czwartek, 15 grudnia 2016

"Czytać każdy może...", czyli o moim wystąpieniu podczas konferencji dotyczącej czytelnictwa

grudnia 15, 2016 0 Comments
Nauczyciele, bibliotekarze, różne "poważne osoby" i... ja. Jedyna nastoletnia osoba na sali, która wypowiedziała się na temat poruszanego problemu. Nie zapomnę uczucia, które towarzyszyło mi kiedy wchodziłam na scenę. Trzęsącymi się rękoma ściskałam plan swojego wystąpienia. A jeżeli powiem coś nie tak? A jeżeli się zatnę i nie będę wiedziała co powiedzieć? Dokładnie pamiętam, jak wyszłam na scenę, podniosłam mikrofon do ust i...


Ale po kolei. O co chodzi? Otóż 27 października (tak, dopiero teraz naleciało mnie, aby o tym napisać, przepraszam) w bibliotece miejskiej, znajdującej się niedaleko mojego miasta, odbyła się konferencja dotycząca rozwoju i upowszechniania czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Patronat nad tym wydarzeniem objęło między innymi Kuratorium Oświaty w Lublinie. Program spotkania obejmował trzy sesje. Pierwsza dotyczyła rozwijania kompetencji czytelniczych wśród dzieci i młodzieży. Druga – upowszechniania czytelnictwa w przestrzeni tej biblioteka, zaś ostatnia – przybliżyła dobre praktyki w zakresie upowszechniania czytelnictwa. W trzeciej pojawiła się moja skromna osoba.

Dlaczego się tam znalazłam? Pewnego dnia moja polonistka po prostu powiedziała mi o tym spotkaniu. Wpadła na pomysł, abym i ja wypowiedziała się na temat książek. Prowadzę przecież bloga i orientuję się jak wiele i co czytają moi rówieśnicy. Zgodziłam się na to. Stwierdziłam, że będzie to ciekawe doświadczenie, tym bardziej, że interesowałam się w tym czasie dziennikarstwem i było to coś, co chciałam robić w przyszłości. Strasznie podekscytowałam się zadaniem, jakiego się podjęłam.

Gorzej było, kiedy zaczęłam przygotować się do występu. Przyznam szczerze, że wtedy w mojej głowie zaczęły rodzić się wątpliwości. Nie sądziłam, że dam radę. Bardzo bałam się tego dnia. Temat, o którym miałam opowiedzieć znalazłam bardzo szybko. Pojawił się w mojej głowie praktycznie w momencie, w którym dowiedziałam się o tym, że wezmę udział w tym wydarzeniu. Mimo to poważnie obawiałam się, że w pewnym momencie się zatnę lub wszystko mi się pomiesza. Nigdy wcześniej nie mówiłam przed tak dużym gronem słuchaczy. Gdyby ktoś wieczór przed wystąpieniem dał mi możliwość zrezygnowania, czuję, że zgodziłabym się bez wahania. Ale, na szczęście, tak nie było.

W dniu występu towarzyszył mi duży stres. Okazało się jednak, że nie tylko mi. Wszystkie panie, które się wypowiadały, wyglądały na spięte. W końcu przyszła moja kolej. Kiedy weszłam na scenę zapomniałam o wszystkich nerwach. Po prostu powiedziałam to, co chciałam i zeszłam ze sceny. Pamiętam, jak bardzo dumna z siebie byłam. Uważam, że wyszło naprawdę płynnie i dobrze.

W swojej wypowiedzi chciałam przede wszystkim zaprzeczyć opinii, że młodzież nie czyta, a jeżeli już to same "badziewie". Odwołałam się do posta, który jakiś czas temu pojawił się na blogu. Jeżeli jeszcze go nie czytaliście to gorąco zachęcam (klik). Pokazałam również powieści dla młodych czytelników, które mogą wydawać się niepozorne,a przekazują wiele wartości. Wśród nich znalazły się "Jedyny i niepowtarzalny Ivan" (recenzja); "Kroniki Saltamontes. Tajemne bractwo" (recenzja); "Wybacz mi, Leonardzie" (recenzja); "Zanim umrę" (recenzja) oraz tytuł, który zaskoczył wszystkich - "Zmierzch". Książka ta ma bardzo złe opinie. Widziałam, że niektórych ten przykład zaskoczył. Wybrałam ją ponieważ to między innymi dzięki niej pokochałam czytanie. Była jedną z pierwszych, która totalnie mnie wciągnęła i sprawiła, że miałam ochotę sięgać po więcej książek. Chciałam, aby zgromadzeni zrozumieli, że nawet takie "badziewie" może coś nam dać i nie powinniśmy go od razu skreślać. Zwróciłam też uwagę na fakt, że do dojrzalszych książek trzeba pozwolić nam po prostu dojrzeć. Przecież nie powinno się wymagać, aby nastolatkowie sięgali po klasyki jeżeli nie mają na to ochoty.

Wspominam ten dzień bardzo miło. Jestem z siebie naprawdę dumna i cieszę się, że zdecydowałam się na wystąpienie. Było to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Teraz wiem, że wypowiedzi publiczne nie są takie straszne jak może się wydawać.




Wyobraź sobie... - "Imagines"

grudnia 15, 2016 0 Comments
Anna Todd, autorka bestsellerowej serii AFTER w nowej książce! Fan fiction z Tobą w roli głównej!

SELENA GOMEZ, ZAC EFRON, BRACIA HEMSWORTH, EMMA WATSON, KANYE WEST, JENNIFER LAWRENCE, KYLIE JENNER, CHRIS EVANS i mnóstwo innych gwiazd –
oni wszyscy potrzebują właśnie CIEBIE!

WYOBRAŹ SOBIE, ŻE…

JUSTIN BIEBER od rana zasypuje Cię uroczymi niespodziankami z okazji rocznicy Waszego… ślubu.
KIM KARDASHIAN potrzebuje Cię, by przetrwać w świecie, w którym nie można robić selfie!…
Na pokładzie samolotu zaprzyjaźniasz się z chłopakami z ONE DIRECTION… W ramionach CHANNINGA TATUMA tańczysz najbardziej zmysłowy taniec na świecie…
Twój najlepszy przyjaciel ED SHEERAN ma dla Ciebie naprawdę szalony prezent urodzinowy…
DANIEL SHARMAN zabiera Cię na romantyczny spacer po plaży…

WYOBRAŹNIA NIE MA GRANIC, WIĘC WYOBRAŹ SOBIE, ŻE MOŻE ZDARZYĆ SIĘ WSZYSTKO, CO ZECHCESZ – Z KIM TYLKO ZECHCESZ
źródło: okładka


Wyobraź sobie, że...

 Pewnego dnia w twoje ręce wpada niezwykła książka. Decydujesz się na przeczytanie jej spontanicznie, całkowicie nie wiedząc o co chodzi. Czekając na paczkę spodziewasz się różnych rzeczy. Masz wątpliwości, czy na pewno dobrze zrobiłeś. Nie możesz znaleźć żadnych zagranicznych opinii na temat tej książki. Nie masz pojęcia czego się spodziewać. A jeżeli to będzie książka z wyzwaniami typu "Zniszcz ten dziennik"? Boisz się, że okaże się kompletną porażką. Wszystkie wątpliwości rozpływają się, kiedy rozpakowujesz paczkę. Jesteś zaskoczony. Nie spodziewałeś się, że do twoich rąk trafi taka "cegła"! W końcu, 700 stron to nie jest tak mało, tym bardziej, że "Imagines" okazało się zbiorem opowiadań. 

Zauważasz, jak pięknie został on wydany. Musisz przyznać, że wygląda niesamowicie. Odbijasz się w okładce prawie tak, jak w lustrze. Jeszcze nigdy nie widziałeś czegoś takiego! Jesteś tym zachwycony! Nie możesz doczekać się aż zaczniesz czytać. Okazuje się, że są to niezwykłe opowiadania, ponieważ to właśnie TY jesteś ich bohaterem.

Teksty, których autorami są twórcy Wattpada, są napisane w drugiej osobie. Nigdy w życiu nie czytałeś czegoś takiego i jesteś strasznie podekscytowany. Uważasz to za strasznie oryginalne i ciekawe. Czujesz się tak, jakbyś to ty był bohaterem tych wszystkich historii. To TY przeżywasz rocznicę ślubu z Bieberem, to TY żyjesz w świecie, w którym robienie selfie jest zakazane, a TWÓJ najlepszy przyjaciel, Ed Sheeran, ma dla ciebie szalony prezent urodzinowy. Masz okazję wyrwać się z rzeczywistości i zanurzyć w tej niezwykłej rzeczywistości.

Opowiadania czytasz strasznie szybko. Masz ostatnio mnóstwo nauki i rzadko znajdujesz czas na czytanie. Teksty te idealnie sprawdzają się po męczącym dniu. Świetnie bawisz się podczas lektury. Są lekkie i bardzo przyjemne. Podczas lektury często wybuchasz śmiechem. Niektóre opowiadania są naprawdę zabawne! Natrafiasz też na te lekko głupiutkie, ale nawet one sprawiają ci frajdę. To świetny "odmóżdżacz". Możesz się przy nim całkowicie zrelaksować. Razem z kocykiem i kubkiem kakao stanowią idealne zakończenie ciężkiego dnia.

"Imagines" bardzo ci się spodobało. Nie jest to dzieło wybitne, ale gwarantuje przednią zabawę. Dało ci możliwość przeniesienia się do zupełnie innego świata, w którym możesz być kim tylko chcesz i spotkać osoby, z którymi spędzenie czasu jest mało prawdopodobne. To niezwykły tytuł, który zapewnił ci długie godziny rozrywki. Z pewnością będziesz miło go wspominać.

Czy Twoja historia z "Imagines" też by tak wyglądała? Koniecznie sięgnij po tę książkę i sam się przekonaj!

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu OMG Books


środa, 14 grudnia 2016

Kate Scelsa - "Wyznawcy niemożliwego życia"

grudnia 14, 2016 0 Comments



Mira jest tą „gorszą”, depresyjną córką pary prawników. Uzdolniony plastycznie nerd Jeremy padł ofiarą szkolnego prześladowania, a Sebastian wychowuje się w kolejnych rodzinach zastępczych. Cała trójka ma ze sobą wiele wspólnego – wszyscy są dramatycznie pogubieni. 
Razem tworzą własną rzeczywistość, pełną magicznych rytuałów i improwizowanych podróży, które mają naprawić ich świat. Chcą uchronić się przed tymi, którzy nie rozumieją ich dążeń do niemożliwie niezwyczajnego życia. A jeśli będą musieli bronić się przed sobą nawzajem? Czy będą umieli rozróżnić między przyjaźnią, miłością a pożądaniem? 

Źródło: okładka




Już tu kiedyś byłeś.
Autostrada na północ, przecinająca ciemne lasy Nowej Anglii.
Białe wydmy po obu stronach drogi, jak krajobraz z Księżyca.
Wciąż możesz wrócić. Nawet po tym, jak zraniliście się głębiej, niż można to pojąć. Nawet gdy już zrozumieliście, że pewne rzeczy nigdy nie będą możliwe. Choćby w marzeniach.
Miłość odcisnęła niewidzialne piętno w waszych ciałach, ona wie, skąd przyszła. Idź za nią. Ona pomoże ci wrócić.

Po przeczytaniu takiej pierwszej strony spodziewałam się, że ta książka będzie niesamowita. Kocham mądre, głębokie powieści, które poruszają ciężkie tematy i zostawiają w sercu czytelnika jakiś ślad. Bardzo chętnie sięgam po trudne opowieści, przekazujące jakieś wartości. Nic dziwnego, że "Wyznawcy niemożliwego życia" od razu wpadli mi w oko. Przyciągnęły mnie do tej książki jej tytuł, który strasznie mnie zaintrygował oraz śliczna okładka - prosta, o cudownych kolorach. Uwielbiam powieści wydawane w takim stylu. Tytuł ten nie mogłyby nie zwrócić mojej uwagi. Po przeczytaniu opisu dzieła Kate Scelsa czułam, że ta książka będzie cudowna i koniecznie musi wpaść w moje ręce. Tak się stało. Czy żałuję, że postanowiłam dać szansę autorce?


Muszę przyznać, że historia ta nie należy do niezwykłych, tak jak liczyłam. Posiada naprawdę wiele wad. Momentami strasznie mnie irytowała. Pomysł na fabułę, bohaterowie i świat też nie grzeszą oryginalnością. To dosyć przeciętna młodzieżówka, która porusza problemy współczesnych nastolatków. Mimo wszystko spodobała mi się. Spędziłam z nią bardzo przyjemnie czas i gdybym mogła cofnąć się w czasie do chwili, w której zdecydowałam się na przeczytanie jej, nie zastanawiałabym się ani chwili.  Jest to dobra powieść, ale nie dostrzegłam w niej niczego niezwykłego, co sprawiłoby, że znalazłaby się w gronie moich ulubionych. Nie sądzę, abym chciała kiedyś do niej wrócić. Z pewnością będę ją jednak miło wspominać.

Historia, tak jak mogliśmy się spodziewać, nie jest prosta. Autorka poruszyła naprawdę trudne tematy. Nie bała się kontrowersji. Mamy tu niemało smutku, trudnych pytań, ciężkich decyzji. Bohaterowie mają trudny charakter. Każdy zmaga się z własnymi demonami, chociaż często stara się tego nie pokazywać. Ich życie nie jest miłe i przesłodzone. Losy postaci są pogmatwane. Pisarka ukazuje czytelnikowi trudności z jakimi się zmagają. Przekazuje niemało cennych wartości. Można się z tej powieści czegoś nauczyć.

 Tak jak wspominałam - uwielbiam tego typu książki. W tym przypadku wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie autorka zaczęła przesadzać. Miałam wrażenie, że chciała aby ta książka była strasznie poruszająca. Pisarka zaczęła poruszać zbyt wiele trudnych kwestii i momentami wyolbrzymiać je. Nie liczy się jednak ilość, ale jakość. Kate Scelsa zapomniała o tym. Było tego za dużo. I ja, jako czytelnik, zaczęłam się w tym gubić, i chyba nawet sama autorka. Historia przestała być wartościowa i skłaniająca do refleksji, ale stawała się powoli infantylna i irytująca. Zaczynała stopniowo tracić na realizmie. Szczególnie źle został moim zdaniem potraktowany wątek homoseksualizmu. Autorka przedstawiła to totalnie głupio i nachalnie. Zaczynała niepotrzebnie koloryzować. Mam kontakt z takimi osobami i nie sądzę by ktokolwiek zachowywał się tak, jak zostało to ukazane. Dodatkowo, miałam wrażenie, że co trzecia osoba w książce jest innej orientacji. Tutaj autorka porwała się na kompletną abstrakcję. Nie jest to jedyny przykład takiego zachowania pisarki. To lekko popsuło moje zdanie o książce. Strasznie mi to przeszkadzało podczas czytania. Na szczęście, dopiero pod koniec książki zaczęło mi to szczególnie doskwierać i do pewnego momentu czytałam z przyjemnością.

Książka napisana jest bardzo prostym językiem. Jeżeli ktoś szuka tu pięknych cytatów, wspaniałych myśli to raczej się zawiedzie. Czyta się ją jednak bardzo szybko. 

Spodobali mi się główni bohaterowie wykreowani przez autorkę. Zżyłam się z postaciami i wraz z nimi przeżywałam różne rozterki. Momentami przypominali mi mnie. Są różnorodni i ciekawi. Większość z nich to młodzi ludzie pogubieni w świecie i szukający swojego miejsca. Każdy z nich ma własną historię, problemy, marzenia i zainteresowania

Szczególną uwagę zwraca Sebby. Jest to chyba najbardziej tajemnicza i interesująca postać. Autorka świetnie ukazała jego portret psychologiczny. Aż do ostatnich stron zachowanie tego chłopaka jest dla nas zagadką.

Przyjaźń, jaką widzimy w książce, nie należy do najprostszych. W końcu, ta trójka jest totalnie pogubiona. Są jednak dla siebie w pewien sposób oparciem. Starają się wspierać się w trudnych momentach. Fakt, że mają siebie nawzajem jest dla nich dużym wsparciem. Połączyły ich problemy. Wątek ten bardzo mi się spodobał. Uważam, że został przedstawiony w naprawdę ciekawy i oryginalny sposób.

Po "Wyznawcach niemożliwego życia" nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele. To dobra, wartościowa młodzieżówka, która zapewniła mi miłe godziny i myślę, że czegoś nauczyła. Choć posiada wady to jednak uważam, że warto ją przeczytać. Polecam.

Znalezione obrazy dla zapytania papierowy pies logo




poniedziałek, 5 grudnia 2016

Jak wygrać książkę, czyli kilka słów na temat facebook'owych konkursów

grudnia 05, 2016 0 Comments
Nie ma osoby, która nie widziałaby posta typu: "polub, skomentuj, udostępnij". Zazwyczaj omijamy takie konkursy szerokim łukiem. Często nawet śmiejemy się ze znajomych, którzy na bieżąco udostępniają informacje o rozdaniach i liczą na to, że im się poszczęści. Myślimy: "Żenada! Kto normalny wierzy w takie rzeczy?". A może te konkursy są jednak prawdziwe i nawet ty możesz coś zdobyć? Pomyśleliście o tym?

Od zawsze trzymałam się od tego typu rzeczy z daleka. Byłam pewna, że to wszystko jest ustawione. Uważałam, że na pewno ktoś ot tak nie oddałby kilku książek, płyt czy ubrań. Do czasu, aż pewnego dnia, pod wpływem chwili postanowiłam sama spróbować szczęścia w takim konkursie. Polegał on na wymyśleniu hasła do jakiegoś festiwalu. W mojej głowie od razu pojawił się świetny tekst, który można byłoby wykorzystać. Stwierdziłam, że próbując nic nie stracę i wysłałam to krótkie zdanie. Nagroda była kusząca - przypinki oraz zestaw pięciu książek - "Zniszcz ten dziennik" (w tym czasie niesamowicie popularny), "To nie książka", a także 3 poradniki jak rysować, w tym dotyczący malowania w stylu mangowym. Był to okres, w którym fascynowało mnie anime. Spędzałam też godziny na rysowaniu. Taka nagroda była dla mnie wtedy spełnieniem marzeń. 


Później zapomniałam o tym konkursie. Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy pewnego dnia na stronie głównej wyświetliły mi się wyniki, a tam... moje imię i nazwisko! Nie mogłam w to po prostu uwierzyć. Czyli to jednak nie była ściema!

Znalezione obrazy dla zapytania gif movie tumblr

Od tego czasu bardzo często biorę udział w facebook'owych konkursach. Wygrałam naprawdę dużo świetnych rzeczy. Podzielę się z wami tym, co wiem na ten temat. Nie jestem ekspertem - mogę się mylić. Piszę tylko to, co sama zaobserwowałam.

 Wiele osób uważa, tak jak ja kiedyś, że to wszystko jest oszustwem. Mylicie się! Każdy z nas może zdobyć coś świetnego. Nie każdy wie tylko jak i gdzie.


1. Czy wszystkie konkursy na facebooku są prawdziwe?

Nie. Wiele osób myśli, że naprawdę mogą wygrać iphon'a, czy inne popularne "nagrody". Strony typu "Wygraj coś tam" to jedno wielkie oszustwo. Podobnie jest z tymi wszystkimi grupami. Nie warto w to wierzyć i bawić się w tego typu rzeczy. Wiem, że niektóre strony proszą nawet o wysłanie sms-a. Oszukują, że to ty jesteś zwycięzcą. Klikając na "link do profilu zwycięzcy" za każdym razem wejdziemy na swój profil. Nie cieszcie się więc zbyt szybko z "wygranej".

Znalezione obrazy dla zapytania gif tumblr


2. Gdzie w takim razie mam szukać?

Przede wszystkim strony sklepów, wydawnictw, mniejszych marek itp. Dzięki temu zyskują oni promocję, a jednej lub kilku osobom sprawiają radość. Dużo ciekawych propozycji znajdziemy też na większych fanpage'ach, między innymi tych, należących do blogerów i youtuberów. Nagrody tam. często sponsorowane są przez firmy, więc taka osoba nic na tym nie traci. Wręcz przeciwnie- podobnie jak dany sponsor zyskuje ogromną promocję. Nie znaczy to, że organizowane przez nich konkursy są w 100% pewne. Znam wielu blogerów książkowych, którzy organizowali rozdania. Często "szczęśliwym zbiegiem okoliczności" wylosowali swoich przyjaciół lub znajomych blogerów.

Podobny obraz


3. A jeżeli nie mogę znaleźć takich stron?

Mam dla ciebie genialne rozwiązanie. Sama bardzo często z tego korzystam. Istnieją strony, które udostępniają konkursy na innych fanpage'ach. Jedną z nich jest "Konkursy książkowe" (klik), którą regularnie odwiedzam. Jak nazwa wskazuje, możemy tam znaleźć konkursy, w których nagrodą są książki. Z pewnością znajdą się tego typu strony, o odmiennej tematyce. Trzeba tylko troszkę poszukać.

4. Czy to na pewno bezpieczne?

Kiedy po raz pierwszy zdobyłam nagrodę, miałam poważne wątpliwości, czy powinnam podać dane. Wiecie - bezpieczeństwo w internecie i te sprawy... Przemyślałam to, naradziłam się z mamą i ostatecznie wysłałam adres. Zdobyłam wiele nagród i nigdy nie miałam przykrych sytuacji, wynikających z przesłania informacji, potrzebnych do wysyłki. Trzeba w tym przypadku pamiętać, aby przesyłać dane, tylko pewnym i zaufanym stronom. Jest maluśka szansa, że wydawnictwo wykorzysta twój adres, prawda?

5. Jak długo czeka się na nagrody?

To jest baaardzo zróżnicowane. Wszystko zależy od organizatora. Raz czeka się kilka dni, innym razem kilka miesięcy. Były sytuacje, kiedy już całkowicie traciłam nadzieję, że dotrą. Zazwyczaj przywędrowanie do nas trochę im zajmuje.

Znalezione obrazy dla zapytania gif sherlock really



Mam nadzieję, że pomogłam i  uda się wam zdobyć świetne nagrody. Podzielcie się swoimi doświadczeniami - co wygraliście, gdzie bierzecie udział w konkursach, a może zostaliście oszukani? Jestem bardzo ciekawa waszych komentarzy:)

Wpis znajdziecie również na moim drugim blogu - nocnewedrowki.blogspot.com

Follow me @worldfrombook