czwartek, 9 marca 2017

James Bowen - "Kot Bob i ja"

Najbardziej poruszająca opowieść ostatnich lat, teraz również na ekranach kin: prawdziwa historia niezwykłego kocura i zagubionego człowieka, który odzyskał dzięki niemu nadzieję na szczęście…
Pewnego chłodnego dnia James Bowen, uliczny muzyk, znalazł bezdomnego rudego kota skulonego na wycieraczce. James był wtedy niemalże na dnie – nie miał pracy i leczył się z uzależnienia od narkotyków. Nic dziwnego, że bał się wziąć odpowiedzialność za inne stworzenie. Zrobił to jednak – i zdobył najwierniejszego przyjaciela, który w zdumiewający sposób odmienił życie swojego pana… a potem poruszył ludzi na całym świecie.
James Bowen jest brytyjskim muzykiem i pisarzem od wielu lat mieszkającym w Londynie. W 2007 roku w tajemniczych okolicznościach znalazł rudego kocura, którego nazwał Bob. Od tamtej pory są nierozłączni…




Przygarnięcie do domu czworonożnego przyjaciela z pewnością sprawi, że nasze życie nie będzie już takie, jak wcześniej. Chyba każdy dumny właściciel psa, kota lub nawet gryzonia to odczuł. Zwierzaki zmieniają naszą codzienność i często sprawiają, że jest ona o wiele ciekawsza i barwniejsza, a dni nie są już tak monotonne. James Bowen, autor książki, nawet nie podejrzewał jak wiele będzie w przyszłości zawdzięczał rudej kulce, która leżała na wycieraczce. Ten niepozorny kot całkowicie odmienił jego życie.

Nie sądzę, że zainteresowałabym się tą książką, gdyby nie film na jej podstawie. Kiedy tylko przypadkowo zobaczyłam zwiastun wiedziałam, że koniecznie muszę poznać historię Boba. Uwielbiam zwierzęta i czułam, że będzie to jedna z tych książek, która przypadnie mi do gustu. Nie zawiodłam się.

Historia opisana na kartach powieści oczarowała mnie. Ukazuje niezwykłe losy człowieka, który nie ma łatwego życia. Były narkoman zarabia grając na ulicy i kompletnie sobie nie radzi. Kiedy w jego życiu pojawia się Bob wszystko powoli zaczyna się zmieniać na lepsze. Widzimy tu obraz naprawdę niezwykłej i niesamowitej przyjaźni, jaka narodziła się między człowiekiem a kotem. Bob nie zrobił bardzo dużo. Nie ma co liczyć tutaj na coś spektakularnego. James, oprócz przyjaciela, znalazł również nowy cel w życiu. W końcu czuł, że jest za coś odpowiedzialny i zależało mu na kimś. To dało mu siłę, aby nie poddawać się, tylko iść dalej i walczyć o lepsze jutro. Bob pomógł mu odzyskać nadzieję.

To prosta opowieść. Nie jest ona niesamowicie oryginalna. Nie mogłabym jej nazwać "najbardziej poruszającą opowieścią ostatnich lat", tak jak jest napisane na okładce. Z pewnością znajdziemy w księgarni książki o podobnej tematyce, nawet lepsze. W końcu, Bob nie jest jedynym zwierzakiem, który pomógł właścicielowi. Mimo to lubię po nie sięgać. To piękne historie, dzięki którym robi się po prostu cieplej na sercu. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że wydarzenia, opisane w "Kot Bob i ja" miały miejsce w rzeczywistości. Czuć było w tym wszystkim taki realizm. Autor nie wyolbrzymiał swoich problemów i codziennego życia i uważam, że jest to duży plus książki.

Historia została napisana bardzo prostym językiem. James Bowen nie jest w końcu świetnym pisarzem. Czyta się ją bardzo szybko. Jest to dobra pozycja na dwa wieczory.

Zabierając się za tę książkę nie oczekiwałam wiele. Spodziewałam się ciekawej, prostej historii o przyjaźni kota i człowieka. Nie liczyłam na to, że będzie to powieść, która strasznie mnie wzruszy i zapadnie mi głęboko w pamięć. Ta książka jest po prostu dobra. Nie sądzę żebym jeszcze do niej wróciła. Myślę, że możemy znaleźć lepsze tytuły na półkach w księgarni. Cieszę się jednak, że zdecydowałam się ją przeczytać. Spędziłam z nią naprawdę miły czas. Polecam miłośnikom kotów.



Follow me @worldfrombook