sobota, 22 lipca 2017

Jeff Zentner - "Król węży"




Ponure, zaściankowe miasteczko na południu Stanów Zjednoczonych. Młodzieńcze życie Dilla nie jest łatwe. Nie dość, że czuje się napiętnowany przez trudną rodzinną sytuację, to dodatkowo w szkole traktowany jest jak odmieniec. Jedynym antidotum na cały ten wszechogarniający jad, jest jego przyjaźń z innymi wyrzutkami Travisem i Lydią. Historia wzlotów i upadków trójki przyjaciół, którzy za wszelką cenę chcą wyrwać się z tego nieprzyjaznego dla nich miejsca. 

Uwielbiam książki dla młodzieży, których głównym wątkiem jest przyjaźń między grupą bohaterów. Często nie jest ona łatwa. Napotykają oni wiele trudności, a ich znajomość przechodzi wiele prób. Wspólnie próbują odnaleźć się w tym skomplikowanym świecie. Przeczytałam ich już naprawdę wiele. Uwielbiam je i bardzo chętnie po nie sięgam. Nic dziwnego, że "Król węży" od razu zwrócił moją uwagę. Opis strasznie mnie zaintrygował. Od razu wiedziałam, że to pozycja, która musi znaleźć się na mojej półce i to jak najszybciej. Nastawiłam się na coś naprawdę rewelacyjnego i liczyłam, że powieść Jeffa Zentnera stanie się jedną z moich ulubionych młodzieżówek. To był błąd.

Spotykamy tu trójkę nastolatków. Lydia prowadzi bloga o modzie, którego śledzą tysiące osób. Jest strasznie popularna w sieci, udzielała nawet wywiadów dla najbardziej prestiżowych magazynów. Mnóstwo osób uwielbia to, co robi. Niestety nie w świecie realnym. Tutaj dziewczyna jest samotna, a zazdrośni znajomi ze szkoły tylko szukają sposobu, aby jej dogryźć. Na szczęście ma dwójkę wiernych przyjaciół, którzy wspierają ją w tym co robi. Jason to wielki miłośnik świata fantasy, szczególnie serii "Bloodfall". To jego sposób na ucieczkę od przytłaczającej go rzeczywistości. Bardzo wysoki i puszysty chłopak stale musi znosić przytyki, szczególnie ze strony swojego ojca, który nieustannie porównuje go ze zmarłym bratem. Dill również nie ma łatwego życia. Chłopak cierpi przez etykietkę, którą przyklejono mu ze względu na błędy życiowe jego ojca - tytułowego Króla Węży. Chce wyrwać się z rodzinnego miasta i rozpocząć nowe życie, gdzie nie będzie postrzegany przez pryzmat sytuacji jego rodziny. 
Chociaż ta trójka nie ma najprostszego życia, starają się być dla siebie oparciem i wspierać się wzajemnie. Próbują nie dać się przytłaczającej codzienności i mają nadzieję na lepsze jutro. Marzą o tym, aby wyjechać i rozpocząć życie z dala od miasteczka, w którym się wychowali. Czy im się to uda? Czy nowe miejsce na pewno okaże się lepsze?




Sama od dziecka mieszkam w bardzo małym mieście, które może pochwalić się tym, że tutaj wszyscy wszystkich znają i o każdym coś wiedzą. Inny bardzo często oznacza tam gorszy, a wszelkie dramaty i plotki w chwilę rozchodzą się po wszystkich mieszkańcach. Bardzo często przyklejają ci etykietkę, oceniają po wyglądzie, odtrącają. Sama tego doświadczam, więc od razu zrozumiałam, co czują bohaterowie powieści, którzy podobnie jak ja chcą wyjechać z tego miasta i rozpocząć nowe życie w miejscu, gdzie możesz zacząć wszystko od nowa. Gdzie nikt dokładnie nie wie kim jesteś, czym się zajmujesz, co robiłeś wcześniej, jakie masz oceny, kim są twoi rodzice i ile zarabiają. Gdzie możesz poznać wielu zupełnie nowych ludzi, którzy być może cię zrozumieją. Gdzie mógłbyś realizować się w tym, co kochasz. Momentami czułam się dokładnie tak jak Lydia. Mamy naprawdę wiele wspólnego. Bardzo utożsamiałam się z problemami, jakie przeżywała. Z jednej strony ogromna potrzeba poznania nowych ludzi i znalezienia miejsca, w którym w końcu mogłaby być sobą, a z drugiej strony strach przed zmianą i zostawieniem tego, co tak dobrze zna, nawet jeżeli nie uważa tego za najlepsze miejsce. Dziewczyna nie odnajduje się tam, gdzie jest. Odczuwa potrzebę doświadczenia czegoś nowego, chociaż tak naprawdę do końca nie wie, czy idzie właściwą drogą. Szuka miejsca, w którym będzie szczęśliwa. Myślę, że wiele osób mogłoby się z nią utożsamić.

Pomimo tego, że ujrzałam w tej historii cząstkę własnego życia, to skłamałabym, mówiąc, że zrobiła ona na mnie tak duże wrażenie, jak na to liczyłam. Miała duży potencjał, ale jednak czegoś mi w niej zabrakło.




Bohaterowie są okej. Zostali dobrze wykreowani. Każdy ma swój własny charakter. Dobrzeukazano dlaczego ich zachowanie jest takie, a nie inne. Ma na to wpływ w dużym stopniu środowisko, w jakim się wychowywali. Widać, że wywiera to na nich jakiś wpływ, na co często w książkach nie zwraca się uwagii. Autor w naprawdę dobry sposób ukazał ich portret psychiczny. Są oni naprawdę realistyczni. Miałam jednak problem z zżyciem się z nimi i przez to wczuciem się w ich losy. Czytałam o nich, ale nie czułam żadnych większych emocji. Ani ich nie polubiłam, ani znienawidziłam. Nawet w bardzo trudnych dla nich momentach, nie było mi w żaden sposób przykro. Nie śmiałam się razem z nimi, nie cieszyłam z ich sukcesów, nie płakałam razem z nimi. Nic. Bardzo mi tego brakowało.

Miałam również duży problem z wciągnięciem się w historię. Losy trójki przyjaciół nie porwały mnie. Akcja toczyła się dosyć powoli, nic ciekawego się nie działo, przez co zwyczajnie się nudziłam. Nie działo się nic niezwykłego. Do czasu. W końcu miało miejsce coś, czego totalnie się nie spodziewałam. Jestem pewna, że mało kto się tego domyślił, czytając. Od tego momentu powoli zaczęłam wciągać się w akcję. I tutaj autor zrobił coś, co wyjątkowo mi nie pasowało. Wątek miłosny. Od początku można było się tego spodziewać. Wyszedł jednak według mnie naprawdę bardzo przeciętnie, nawet momentami sztucznie. Zaczęło mnie to okropnie drażnić.




Na koniec muszę pochwalić jeszcze przepiękną okładkę, która od razu przyciągnęła mój wzrok. Nie mogłam się na nią napatrzeć. Mamy wrażenie, że pokryta jest łuskami węża. Wygląda to rewelacyjnie!

"Król węży" odrobinę mnie rozczarował. Liczyłam na to, że będzie to rewelacyjna powieść, a okazała się dosyć przeciętną młodzieżówką - jedną z tych, które czyta się, odkłada na półkę i już do nich nie wraca. Mimo to nie żałuję, że ją przeczytałam, ponieważ tematyka wyjazdu z rodzinnego miasta jest mi bardzo bliska i myślę, że każdy kto czuję podobnie jak Lydia znajdzie w tej pozycji coś dla siebie.  



Follow me @worldfrombook